Rozszerzanie diety dziecka


rozszerzanie diety dziecka



 Rozszerzanie diety dziecka



No i stało się! Dopiero witaliśmy na świecie córeczkę a już po raz drugi zmagam się z tematem rozszerzania diety. Piszę o zmaganiach bo pomimo, iż przerabiałam już ten temat to i tak jest to dla mnie ogromne wyzwanie. 

Po pierwsze minęło już ponad 4 lata gdy po raz pierwszy planowałam rozszerzanie diety synka więc za dużo mi w głowie nie zostało...całe szczęście, że mam swoje notatki. Po drugie od tego czasu zmieniła się także moja świadomość żywieniowa i sposób w jaki przygotowuję posiłki dla mojej rodzinki.

Na plus jest fakt, iż przy drugim dziecku nie jestem tak spięta. Nie wszystko musi być "idealne" i "książkowe" bo po prostu się nie da. Nie mam tyle siły i energii jak przy synku. To nie znaczy, że zbagatelizuję temat ( bo to nie w moim stylu ) ale podejdę do niego bardziej na luzie.

Postanowiłam, że sama będę przygotowywać posiłki dla córeczki. Zresztą nie po to gromadziłam zapasy owoców i warzyw z lata żeby teraz z nich nie skorzystać! W międzyczasie wpadły mi w ręce różne mądre książki więc moim zadaniem było połączyć wszystkie puzzle i na nowo podejść do tematu. Chociaż stresik był jak to przed każdym nowym wyzwaniem:) Szczerze polecam książkę "Zdrowe dzieci"- to dla mnie skarbnica wiedzy, z której czerpię i pomału wprowadzam zdrowe zmiany w mojej rodzinie. Sama autorka Ewa Gierula dzieli się swoim osobistym doświadczeniem jak poprzez właściwe odżywianie cieszyć się trwałym zdrowiem.

W moich propozycjach dań dla niemowlaków nie znajdziecie zbóż...więc tradycyjne kaszki odpadają. Postanowiłam, że zboża wprowadzę córeczce nieco później gdy jej układ pokarmowy będzie dojrzalszy by trawić mocno obciążające go pokarmy. Tym samym trochę sobie utrudniłam i ograniczyłam wybór ale wierzę, że będzie to z korzyścią dla mojego dziecka.


Od kiedy rozpocząć rozszerzanie diety?


Zgodnie z powszechnymi zaleceniami do 6 miesiąca życia karmiłam swoje dzieci tylko i wyłącznie piersią. 

Przy synku szczerze to czekałam aż on sam zrezygnuje i stało się to około 8-9 miesiąca. Jednak to była inna bajka- karmienia były bardzo długie, na początku trwały około 1,5 godziny. Nie zdążyłam ogarnąć się po jednym karmieniu a już synek domagał się kolejnego. Córeczka jest całkiem inna - szybko zajada i standardowo karmienie trwa około 10-15 minut. Ale żeby nie było tak kolorowo to do szóstego miesiąca budziła się w nocy na jedzenie co 1,5-2 godziny.

Teraz gdy wprowadziłam córeczce już pierwsze pokarmy pomału wydłużają się jej przerwy między karmieniami, dzięki czemu i ja zyskuję trochę więcej czasu np na to by obmyśleć kolejne dziecięce menu.

Chciałabym podzielić się tutaj z Wami moimi pomysłami na rozszerzenie diety dziecka. Chcę Wam pokazać jak to było u nas i jak w łatwy sposób można samodzielnie przygotować zdrowe dania dla dzieci. Moje propozycje są dostosowane do produktów do których miałam dostęp. Dużo zależy od tego w jakiej porze roku przystępujecie do rozszerzania diety u nas przypadła ona na czas zimowy.  


Kiedy dziecko jest gotowe do rozszerzania diety?


Zanim przystąpicie do rozszerzania diety zwróćcie uwagę czy Wasze dziecko wykazuje już symptomy gotowości do tego kroku. Córeczka często towarzyszyła nam podczas wspólnych posiłków, zazwyczaj siedziała u mnie na kolanach i mogła obserwować nas w trakcie jedzenia. Była bardzo zaciekawiona tym co dzieje się na stole, wyciągała rączki w stronę jedzenia i radośnie gaworzyła. To są sygnały świadczące o zainteresowaniu dziecka i przemawiające za rozpoczęciem rozszerzania diety. Dobrze jak dziecko potrafi już siedzieć wtedy podawanie pokarmu jest łatwiejsze. My w obydwu przypadkach karmiliśmy dzieci najpierw w nosidełku lub leżaczku a potem dopiero w krzesełku.


Pierwsze dania niemowlaka





pierwsze warzywa


Jak już wspominałam do 6 miesiąca karmiłam córeczkę tylko i wyłącznie piersią. A po szóstym miesiącu zaczęłam wprowadzać nowe pokarmy. 

Przez pierwsze 2-3 tygodnie były to warzywa a po tym czasie zaczęłam wprowadzać także owoce. Pamiętajcie, że są to początki i chodzi tylko o zaciekawienie dziecka nowymi smakami. Nowe produkty nie zastąpią całej porcji jedzenia. Nowe produkty wprowadzałam pomiędzy kolejnymi karmieniami piersią- dziecko nie jest wówczas zbyt głodne by się złościć i wybrzydzać więc i prawdopodobieństwo, że chętnie zje coś nowego jest większe.

Przy rozszerzaniu diety sprawdziła się taktyka, którą wypracowałam przy synku. Przygotowuję mały słoiczek nowego pokarmu (ok 120 gram) i podaję go przez kolejne 3 dni. Pierwszego dnia podaję 3 łyżeczki, drugiego dnia 1/3 słoiczka a trzeciego dnia resztę. 

W tak zwanym międzyczasie obserwuję dziecko czy dany produkt go nie alergizuje wówczas pojawiłyby się jakieś zmiany skórne lub bóle brzuszka. Zmieni się na pewno wygląd i konsystencja kupy. Będzie bardziej zbita i zielona.

Czwartego dnia zaczynam wprowadzanie nowego warzywa i postępuję zgodnie ze schematem.

Pierwsze warzywka gotuję do miękkości a następnie blenduję. To najprostsza papka dla dziecka na początek jego rozszerzania diety.

Przykładowe warzywka na start to: dynia, brokuł, marchewka, ziemniak, pasternak, kalafior.

Gdy dane warzywko się przyjmie i jest dobrze tolerowane przez dziecko można łączyć je z innym. Wtedy tworzę pierwsze dania na bazie dwóch składników np. ziemniak z marchewką, ziemniak z kalafiorem itp.. 


pierwsze owoce


Po około 2-3 tygodniach wprowadzania warzyw zaczynam podawać dziecku owoce. W ich przypadku postępuję tak jak przy warzywkach. Zaczynam od małej ilości i każdego kolejnego dnia zwiększam ilość.

Owoce poddaję obróbce cieplnej- gotuję je kilka minut. Po tym czasie odcedzam z wody i blenduję. Niektóre z nich np. maliny, wiśnie, jeżyny, przecieram przez sito. Natomiast zaczynam rozszerzanie diety owocami od jabłka, gruszki i banana. I tutaj analogicznie - gdy dziecko będzie dobrze tolerowało dany owoc to po około dwóch tygodniach można tworzyć pyszne owocowe połączeni: banan z maliną, jabłko z jeżyną itp.


A co do picia dla malucha?


dziecko pije



Rozszerzenie diety to także wprowadzenie napojów. Co prawda dziecko zaspokaja pragnienie pijąc mleko czy też spożywając zupki. Ja nie spieszyłam się z innymi napojami bo córeczka nie umiała pić z butelki dlatego podanie jej płynów było trudniejsze. Jak już chciałam dać jej coś do picia to używałam do tego łyżeczki lub kieliszka. Świetnym rozwiązaniem jest także kubek do nauki picia.

Pierwszymi napojami córeczki był świeżo wyciskany sok z marchwi rozcieńczany przegotowaną wodą lub słaba herbata rumiankowa.


W drugiej części moich porad podzielę się z Wami konkretnymi przepisami na pierwsze zupki i deserki dla niemowlaka. Mam nadzieję, że dzięki nim temat rozszerzania diety dziecka nie będzie już taki straszny.


  • Źródło zdjęcia nr 1 : <a href='https://pl.freepik.com/zdjecia/jedzenie'>Jedzenie zdjęcie utworzone przez wirestock - pl.freepik.com</a>
  • Źródło zdjęcia nr 2: <a href='https://pl.freepik.com/zdjecia/tlo'>Tło zdjęcie utworzone przez topntp26 - pl.freepik.com</a> warzywa
  • Źródło zdjęcia nr 3 : <a href='https://pl.freepik.com/zdjecia/jedzenie'>Jedzenie zdjęcie utworzone przez Racool_studio - pl.freepik.com</a> 

8 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe podsumowanie tego tematu, na pewno znajdzie swoich zwolenników.

    OdpowiedzUsuń
  2. Paulina Kwiatkowska24 stycznia 2022 19:22

    Rozszerzanie diety na pewno jest bardzo ważne w życiu dziecka i rodzica.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie da się ukryć, że rozszerzanie diety wywołuje emocje u rodziców dziecka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak to ważny krok zarówno dla rodziców jak i dla dziecka.

      Usuń
  4. Bardzo dziękuję za ten artykuł, jest niezwykle pomocny i będę go polecać.

    OdpowiedzUsuń