Drożdżówki z budyniem

Drożdżówki z budyniem


pieczywo orkiszowe


Orkiszowe drożdżówki z budyniem


Nie wiem co bardziej lubię- piec czy jeść? Chyba jedno i drugie! Drożdżówki "chodziły" już za mną od jakiegoś czasu. Gdy już miałam dobrą mąkę orkiszową i wiejskie mleko to musiałam je zrobić. Ku uciesze wszystkich domowników a zwłaszcza synka:) Przepis jest w miarę prosty- nie wiem dlaczego niektórzy obawiają się ciasta drożdżowego mi ono zawsze wychodzi-postępujcie zgodnie ze wskazówkami a na pewno się uda. Taka drożdżówka to propozycja na śniadanie, drugie śniadanie do pracy czy szkoły także na deser! Jak widzicie ja mogę je jeść o każdej porze a Wy jak spróbujecie też możecie stać się ich fanami. Są na to wielkie szanse:)



Co potrzebujemy do upieczenia drożdżówek w domu?


Z podanych składników otrzymacie około 8 drożdżówek o średnicy miski na zupę. Ja zawsze piekę podwójną porcję bo wiem jak to się skończy. Warto mieć zapas:) Moje drożdżówki wychodzą delikatnie słodkie- jeżeli lubicie słodsze wypieki dodajcie więcej cukru lub bardzo słodki dżem do nadzienia.

Składniki:


- 300 gram mąki orkiszowej
- 60 gram masła
- 30 gram drożdży
- 3 łyżki cukru
- 1/2 szklanki mleka + 1/2 litra mleka na budyń
- 1 jajko
- budyń
- domowa konfitura
- sól

orkisz

Przygotowanie:


Zaczynamy od przygotowania rozczynu. W misce mieszamy ze sobą połowę szklanki letniego mleka, drożdże, łyżkę cukru i 2 łyżki mąki. Mieszamy delikatnie by pozbyć się grudek. Miskę przykrywamy ścierką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Trwa to około 30-40 minut. W tym czasie należy stopić masło.

Gdy rozczyn wyrośnie dodajemy do niego przesianą mąkę, stopione masło, jajko, szczyptę soli i resztę cukru. Ciasto wyrabiamy w misce tak by odchodziło nam od ręki i nie było kleiste- jeżeli jest taka potrzeba można dodać więcej mąki. Wyrobione ciasto pozostawiamy w misce i ponownie przykrywamy ścierką i pozostawiamy do wyrośnięcia- kolejne pół godziny.

W tym czasie gotujemy budyń zgodnie z przepisem na opakowaniu i schładzamy go.

Gdy ciasto ponownie wyrośnie odrywamy jego kawałki i cienko wałkujemy. Ja wycinałam kształty od miseczki na deser. Boki drożdżówek zawijamy do góry, żeby zminimalizować wypływanie nadzienia. Na środek każdej drożdżówki nakładamy zimny budyń oraz słodką konfiturę- ja użyłam truskawkowej. 

Drożdżówki kładziemy na blaszce i ustawiamy tuż przy szybie nagrzewającego się piekarnika bo jeszcze trochę wyrosną. Układajcie je na blaszce w odstępach od siebie żeby się nie pozlepiały. 

Drożdżówki wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy około 20 minut ( do zrumienienia). Można zjadać zaraz po wystygnięciu. Smacznego!



domowe drożdżówki

Pesto z czosnku niedźwiedziego

Pesto z czosnku niedźwiedziego


zielone pesto


Pesto z czosnku niedźwiedziego


Czosnek niedźwiedzi to jeden z darów wiosny, który rośnie na przełomie kwietnia i maja. Nie mogłam przejść obok niego obojętnie robiąc cotygodniowe zakupy na targu. Od razu pomyślałam,że będzie to idealny składnik na pesto. Dotąd robiłam je z bazylii lub z rukoli ale z czosnkiem niedźwiedzim jest równie pyszne. Mocno aromatyczne i wyraźne w smaku, wystarczy tylko kilka składników by uzyskać cudowną bazę do wielu dań. Ja łączę pesto z makaronem, dodaję go do zapiekanek czy tez smaruje nim omlety jadane na wytrawnie. Odrobina pysznego  pieczywa i pesto to także połączenie warte uwagi i niezapomniane walory smakowe. 

Czosnek niedźwiedzi nie dość,że jest pyszny i aromatyczny to jeszcze jest bardzo zdrowy. Bywa nazywany naturalnym antybiotykiem, wzmacnia odporność, pomaga oczyścić organizm z toksyn i metali ciężkich. Mamy więc do czynienia z podwójnym działaniem na nasze kubki smakowe oraz organizm i w obu przypadkach jest to dziedzinie pozytywne- mnie już nie trzeba namawiać do czosnku niedźwiedziego, mam nadzieję, że Wy też się skusicie:)


Jak zrobić domowe pesto z czosnku niedźwiedziego?



Pesto jest bardzo szybkie w przygotowaniu. Wystarczy połączyć ze sobą wszystkie składniki a cały sekret tkwi w ich jakości. Czosnek kupiłam na targu- jest sprzedawany w małych pęczkach a do zrobienia pesto użyłam oleju nierafinowanego, tłoczonego na zimno. Możecie użyć także oliwy. Przyda się dobry blender - ja używam ten mniejszy pojemnik z nożami do rozdrabniania. Podane przeze mnie proporcje pozwolą przygotować mały słoiczek pesto ( około 180 gram). Gotowe pesto przechowuję w szczelnie zamkniętym słoiku w lodówce. 

Składniki:


- 2 pęczki czosnku
- 100 gram ziaren słonecznika
- 150 ml oleju/ oliwy
- łyżeczka soku z cytryny
- sól do smaku 

Przygotowanie:


Liście czosnku dokładnie myjemy a następnie osuszamy ręcznikiem papierowym. Kroimy go na mniejsze kawałki i wrzucamy do pojemnika blendera. Słonecznik podprażamy chwilę na suchej patelni i dodajemy do czosnku. Dodajemy resztę składników i miksujemy do uzyskania pożądanej konsystencji. Gotowe! Idealnie smakuje z makaronem i suszonymi pomidorami. Gdy przygotujecie większą porcję pesto to możecie ją także zamrozić. Smacznego!

czosnek niedźwiedzi w doniczce

Makaron ze szpinakiem

Makaron ze szpinakiem




Makaron ze szpinakiem- zielono mi:)


To nie jest zwykły makaron ze szpinakiem ale z sosem Shrek, który swoją nazwę zawdzięcza zielonemu kolorowi. Danie to jest bardzo dobre oraz  szybkie i łatwe w przygotowaniu. Więcej rekomendacji chyba już nie trzeba!:) Powstaje poprzez połączenie szpinaku z serkiem mascarpone, dzięki któremu zyskuje kremową konsystencję i delikatny smak. Odrobina przypraw i parmezan wieńczą to danie i gwarantują bardzo przyjemne doznania smakowe. Sos Shrek z pewnością zyska swoich zwolenników wśród dużych i małych smakoszy i obali mit o niesmacznym szpinaku. Uwierzcie mi na słowo a najlepiej sami się przekonajcie wykonując to danie w domu.


Jak przygotować makaron z sosem Shrek?


Do tego dania używam całego opakowania szpinaku i serka mascarpone. Z takich proporcji powstanie dość dużo sosu - dla mojej trzyosobowej rodziny wystarczy go na dwa obiady ale jeżeli lubicie dodawać bardzo dużo sosu to niewykluczone, że starczy na mniej porcji:) Najczęściej łączę ten sos z makaronem tagliatelle ale z innymi też będzie dobrze smakować. 

Składniki :

- makaron 
- szpinak - mrożony opakowanie 450 gram lub świeży
- serek mascarpone - 250 gram
2-3 ząbki czosnku
- cebula,
- oliwa z oliwek
- sól, pieprz i gałka muszkatołowa do smaku
- łyżka soku z cytryny
- parmezan do wykończenia dania

Przygotowanie:

Mrożony szpinak wyjmujemy z zamrażalki i zostawimy w lodówce na całą noc. Makaron gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu. W tak zwanym międzyczasie przygotowujemy nasz sos Shrek. Cebulę obieramy, myjemy i kroimy na drobne kawałki, podobnie postępujemy z czosnkiem. Cebulę i czosnek podsmażamy na rozgrzanej oliwie, gdy się zrumienią dodajemy szpinak. Świeży szpinak dokładnie płuczemy a następnie wrzucamy na patelnię, natomiast mrożony szpinak po całonocnym rozmrażaniu w lodówce odsączamy na sitku i taki dodajemy do potrawy. Smażymy 10 minut i doprawiamy do smaku solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Tak przygotowany szpinak przekładamy do wysokiego naczynia, dodajemy serek mascarpone i blendujemy. W finalnej wersji sos powinien być w miarę jednolity. Doprawiamy sokiem z cytryny i przyprawami, których użyliśmy wcześniej. Sos wraca z powrotem na patelnię, dodajemy ugotowany i odcedzony makaron. Przekładamy na talerze i posypujemy parmezanem. Prawda,że szybkie i łatwe danie? Smacznego.

jak przygotowac szpinak do makaronu


Snickers fit

Snickers fit


fit baton


Snickers- fit baton


Już nie raz przyznawałam się, że lubię słodkości. Ale też za każdym razem podkreślałam, że mam na myśli zdrowe słodycze, robione w domu z dobrych składników i najlepiej bez użycia cukru. Takie fit słodycze to pyszna i zdrowa alternatywa do sklepowych gotowców. A co najlepsze ,że do ich wykonania możecie zaangażować Wasze pociechy i świetnie spędzić razem czas. Mój synek porzuca zabawki gdy tylko widzi, że mama zabiera się za pieczenie lub gotowanie. Od razu szuka swojego fartuszka i jest w stanie gotowości do niesienia pomocy:)
I jak tu nie piec i nie gotować skoro niesie to ze sobą same korzyści. Rodzina odżywia się zdrowo, spędzamy razem czas przy wspólnym przygotowaniu posiłków i  dopieszczamy swoje kubki smakowe. Uwielbiam to!


Jak zrobić  snickersa?


Co wiemy o snickersie? Jest smaczny, najeżony orzechami i karmelem, polany czekoladą. Rozpływający się w ustach! I gwarantuję Wam przygotujemy właśnie takie batona - z małą różnicą bo moja wersja będzie bez tłuszczu palmowego, przeciwutleniaczy i 5 łyżeczek cukru w jednym batonie. To będzie zdrowa słodycz, od której ciężko będzie się Wam oderwać. Fit snickers ma 3 warstwy: spód, warstwę karmelową i polewę czekoladową. Moje batony są bezglutenowe i bez laktozy ponieważ używam bezglutenowych płatków owsianych oraz mleka roślinnego.

fit słodycze


Składniki:

SPÓD
- 100 gram daktyli
- 60 gram płatków owsianych 
- 25 gram kokosu
- 1 łyżka kakao

WARSTWA KARMELOWA
- 100 gram daktyli
- 2 łyżki masła orzechowego
- 20 gram orzechów włoskich

POLEWA CZEKOLADOWA
- 100 gram czekolady z dużą zawartością kakao
- 3 łyżki mleka ( u mnie kokosowe)

Przygotowanie:

Daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 20 minut. Po tym czasie odlewamy wodę i blendujemy je na gładką masę. Dzielimy ją na dwie równe części. Teraz przygotujemy spód: połowę masy daktylowej blendujemy z płatkami owsianymi, kokosem i kakao. tak powstałą masę wykładamy na foremkę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawiamy do zamrażalki. 
Teraz przygotowujemy warstwę karmelową. Drugą połowę masy daktylowej łączymy z masłem orzechowym i posiekanymi orzechami. Tak powstałą masę wykładamy na schłodzony już spód. I wstawiamy ponownie do zamrażalnika.
Teraz pozostało już tylko przygotowanie polewy czekoladowej. Rozpuszczamy czekoladę z mlekiem w kąpieli wodnej lub w garnuszku i gdy się delikatnie schłodzi wylewamy ja na nasz fit baton. Wstawiamy ostatni już raz do zamrażalki na około 30 minut. Po tym czasie można już wykrawać zgrabne batoniki i cieszyć się pysznym ich smakiem bez wyrzutów sumienia:) Gotowe batoniki przechowuję w lodówce. Smacznego!

bez glutenu i bez laktozy




Szkodliwe składniki kosmetyków

Szkodliwe składniki kosmetyków







Rewolucja kosmetykowa- wybieram to co naturalne


Po rewolucji "chemicznej" w moim domu przyszła pora na rewolucję kosmetykową. Nie mogło być inaczej. Świadomość tego ,że mogę nakładać na ciało chemiczne dodatki, które zamiast pomóc tylko szkodzą nie dawała mi spokoju. Tak to jest z wiedzą, którą się już posiądzie- ciężko ją zignorować! Dzisiejszy świat stanął na głowie - produkty polecane przez specjalistów pozostawiają wiele do życzenia, każdą diagnozę trzeba jeszcze zweryfikować bo każdy ma swój punkt widzenia i leczenia. Jak się okazuje nie ma jednego dobrego rozwiązania na dany problem. Wybór metody zależy od osoby! Oj musiałam się mocno doedukować, żeby nie paść ofiarą reklam, znanych marek i chemicznych rozwiązań.

Doszło do tego, że gdy zweryfikowałam zawartość kosmetyków znajdujących się w łazience okazało się, że połowa z nich wylądowała w koszu. I był to ból- nie chodzi tu o bezsensownie wydane pieniądze ale o to, że długo dawałam się nabrać- ale to już koniec. Teraz bardzo dokładnie czytam etykiety, wiem czego mam unikać i mam już sprawdzone rozwiązania. Nie ulegam trendom i chwilowym modom. Dokonuję świadomych wyborów i żyję w zgodzie z naturą.

Niestety naturalne kosmetyki są nieco droższe ale za to wydajne i zdrowe. A jeżeli chodzi o zdrowie to cena jest drugorzędna. Tak naprawdę w codziennej pielęgnacji  wystarczy tylko kilka rzeczy : proste w składzie mydło, szampon a do nawilżenia bardzo dobrze sprawdza się olej kokosowy. W prostocie tkwi siła! 
Trudniej było mi znaleźć naturalne kosmetyki kolorowe ale mam już sprawdzone i jestem z nich zadowolona. 

To nad czym bardzo ubolewam to fakt, że nawet kosmetyki przeznaczone dla dzieci nie są wolne od szkodliwych substancji. Niestety nawet w tym przypadku nie możemy zaufać producentom!

kosmetyki naturalne


Jak czytać etykiety?


Teraz już wiem czego unikać w składzie kosmetyków i bardzo dokładnie analizuję etykietkę opakowania zanim go kupię. Niestety większość produktów już na samym początku listy składników ma te niechciane i niepożądane więc dalsza analiza przestaje mieć już sens. Nie jestem chemikiem więc nie wyłapię wszystkiego ale jak już znajdę jeden lub dwa niewłaściwe  dodatki to odpuszczam sobie taki zakup i szukam dalej. Często jest tak że kosmetyki z danej serii mogą bardzo różnić się od siebie: mydła będą ok ale szampony będą pełne silikonów i parabenów. Więc analizujcie skład każdego kosmetyku z osobna. Poniższa lista niechcianych składników powinna Wam pomóc w eliminacji produktów szkodliwych i niegodnych uwagi:) Wymieniam tylko niektóre ale wydaje mi się te najczęściej występujące- przynajmniej ja się na nie ciągle napotykałam szukając naturalnych kosmetyków dla mojej rodziny. A swoją wiedzę opieram na badaniach dr H. Różańskiego, który od lat bada właściwości toksyczne różnych składników kosmetyków.



Czego unikać w kosmetykach?





Sodium Lauryl Sulfate

Potocznie zwany SLS, SLES, detergent obecny niemal w każdym szamponie, płynie do kąpieli, toniku itp. Zazwyczaj znajduje się na początku listy składników więc gdy tylko go zobaczę to już nie czytam dalej tylko odkładam na półkę. SLS powoduje przesuszenie i podrażnienie skóry, wywołuje świąd i wypryski. Przenika ze skóry do krwi i jest magazynowany w organizmie uszkadzając układ nerwowy i odpornościowy skóry. Powoduje łamliwość i rozdwajanie włosów ( najpopularniejszy składnik szamponów)! Przyczynia się do powstawania plam skórnych, guzków i cyst ropnych. Należy go unikać zwłaszcza w czasie ciąży i laktacji.

Propylene Glycol

Też nagminnie stosowany przez producentów a to jest rozpuszczalnik o działaniu rakotwórczym. Wysusza naskórek podrażniając tym samym gruczoły łojowe wywołując stan zapalny. Jest odpowiedzialny za podrażnienie skóry, świąd i alergiczne zapalenie skóry. Wraz z łojem zatyka ujścia gruczołów. W przypadku dostania się od oczu podrażnia gałkę oczną i spojówkę a wdychany z rozpylanych kosmetyków powoduje kaszel i nieżyt. Unikać zwłaszcza w czasie ciąży i laktacji.

Cocomidopropyl Betaine (CAPB)

Podstawowy składnik żeli do kąpieli, mydeł w płynie, szamponów. Samodzielnie występujący jest nieszkodliwy ale w połączeni z SLS ( co jest częstym przypadkiem) przesusza skórę, wywołuje łupież i wypryski oraz stany zapalne skóry.

Parabeny

Bardzo często spotykane, ponieważ przedłużają trwałość kosmetyków. Zauważcie , ze naturalne preparaty do higieny i pielęgnacji ciała mają dużo krótszy okres przydatności po otwarciu. Często jest to 3 miesiące. Natomiast parabeny przyczyniają się do powstawania pokrzywki, rumienia i strupków będących efektem pękania pęcherzyków. Przenikają ze skóry do krwi i sieją spustoszenie w organizmie. Wykazują silne działanie estrogenne dlatego nie należy ich stosować zwłaszcza w czasie ciąży i laktacji.

Parafina/olej parafinowy/ olej mineralny

To produkty destylacji ropy naftowej i nijak nie pasują mi do kosmetyków! Zatykają pory i uniemożliwiają wypłynięcie łoju na powierzchnię skóry. Wywołują trądzik, zaskórniaki i utrudniają regenerację skóry. Przyśpieszają starzenie oraz kumulują toksyczne metabolity w skórze. 

Talc/ talk

Bardzo popularny składnik w cieniach do powiek. Badania dowodzą, że może mieć działanie nowotworowe. Upośledza oddychającą i wydzielniczą funkcję skóry. Może być odpowiedzialny za powstawanie stanów zapalnych i gruczołów.



Co w takim razie stosować?



Środek myjący- wystarczy najprostsze naturalne mydło z oliwy z oliwek lub inne o dobrym, prostym składzie.

Szampon- bez SLS/SLES. Łatwiej będzie znaleźć go w internecie niż na sklepowej półce. Ja w końcu znalazłam zaufaną polską firmę, która produkuje naturalne kosmetyki więc z szamponem do włosów już nie mam problemu. A w ostateczności do mycia włosów można użyć także naturalnego mydła.


Balsam do ciała- jak już wspominałam idealnie sprawdzi się tutaj naturalny, nierafinowany olej kokosowy lub oliwa z oliwek. Oczywiście znajdziecie także naturalne kosmetyki z tej serii ale po co szukać skoro rozwiązanie jest w szafce w kuchni:)


Pasta do zębów- naturalna, bez fluoru. Równie dobrze sprawdzi się tutaj także soda oczyszczona i woda utleniona.


Kosmetyki kolorowe- unikajcie w ich składzie szkodliwych składników. Może nie będa tak wytrzymałe i trwałe ale Wasza skóra Wam to wynagrodzi. Właściwa jej pielęgnacja przyczyni się do jej regeneracji i odnowy.


Liczba kosmetyków zmniejszyła się u nas o połowę. Dokonujemy świadomych wyborów i wiemy już czego unikać. Zróbcie sobie listę szkodliwych składników w telefonie i korzystajcie z niej w trakcie zakupów- nie dajcie się nabrać na chemiczne rozwiązania! Powodzenia w dobrej zmianie:)

Źródła zdjęć:
<a href="http://www.freepik.com">Designed by Freepik</a>
<a href="http://www.freepik.com">Designed by Freepik</a>
<a href="http://www.freepik.com">Designed by Freepik</a>
Zupa krem z porów

Zupa krem z porów


domowa zupa



Domowa zupa- krem z porów

W kuchni wyznaję stare zasady: prawdziwy obiad jest dwudaniowy zupa i drugie danie. Zwłaszcza gdy w domu jest dziecko to zupa jest daniem obowiązkowym. Jej podawanie to idealny sposób na przemycanie wartościowych warzyw i zdrowych tłuszczy. A jeżeli chodzi o zupę krem to jest ona idealnym wyjściem w przypadku gdy dziecko nie chce jeść kawałków warzyw, wyławia je z zupy a w momencie gdy są zblendowane zajada je z apetytem. Sprawdza się to u nas w przypadku zupy pieczarkowej i porowej właśnie:)



Zupa krem z pora - przepis

Zupa wychodzi bardzo aromatyczna i kremowa. Wyrazista w smaku ale nie ostra. Idealna zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci. 

Składniki:

- 250 gram pora ( białej części- około 3 małe sztuki)
- 300 gram ziemniaków
- cebula
- 2 łyżki masła lub smalcu
- 1 litr bulionu
- sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

Pora dokładnie myjemy a następnie kroimy jego białą część na talarki. Ziemniaki obieramy, myjemy i kroimy w kostkę- podobnie cebulę. W rondelku roztapiamy dwie łyżki tłuszczu i podsmażamy na nim przygotowane warzywa przez około 2 minuty - mieszając od czasu do czasu. Do podsmażonych warzyw wlewamy gorący bulion i gotujemy całość około 20 minut. Gdy warzywa są już miękkie zupę blendujemy na gładko. Doprawiamy solą i pieprzem. Można dodać około 100 ml śmietany 30 % ale nie jest to obowiązkowe. Zupę podaję z domowymi grzankami i podprażonymi pestkami dyni. Smacznego! 


kuchnia domowa

Kulki jaglane

Kulki jaglane

sweets


Fit słodycze- kulki jaglane


Muszę się przyznać, że lubię desery ...ale takie zdrowe i najlepiej robione własnoręcznie. Lubię je robić, jeść i serwować najbliższym. Czasem jeszcze nie skończy się jeden a już myślę o drugim. Ale to dobre uzależnienie ....uzależnienie od dobrego i jakościowego produktu, który bez obaw podaję dziecku i najbliższym. Czasami jednak brakuje mi czasu więc w takich sytuacjach robię coś szybkiego i prostego. Jednym z takich łakoci są jaglane kulki mocy. Już sama nazwa zdradza, że są jaglane i dają moc bo są zdrowe i pożywne dzięki takim składnikom jak orzechy, kakao i miód. Samo zdrowie podane w formie kulki:) A do tego bez glutenu i bez laktozy- same plusy i zero wyrzutów sumienia z powodu jednej kulki więcej:)


Jak zrobić bezglutenowy deser z kaszy jaglanej?


Bardzo szybko i prosto. To kombinacja zaledwie kilku składników odpowiednio ze sobą połączonych i uformowanych w kulkę. Gotowy deser wymaga jeszcze schłodzenia w lodówce ale nie jest to konieczne! Schłodzenie pozwala zachować okrągłą formę ale tu tak naprawdę liczy się smak i skład:) Chociaż ja zawsze staram się dbać o to by przygotowywane przeze mnie potrawy przyciągały także wyglądem.

Składniki:

- 1,5 szklanki mleka kokosowego
- 3/4 szklanki płatków jaglanych,
- 3 łyżki płatków owsianych bezglutenowych,
- 3/4 szklanki wiórków kokosowych,
- 1 łyżka kakao,
- garść rozdrobnionych migdałów,
- garść rozdrobnionych orzechów,
- 2 łyżki miodu,
- płatki migdałowe do dekoracji,

Przygotowanie:

Szklankę mleka kokosowego podgrzewamy, dodajemy płatki jaglane i gotujemy całość kilka minut na małym ogniu. Powinna powstać gęsta papka. Pozostałe mleko mieszamy z łyżką kakao i dodajemy do naszej jaglanej papki. Wszystko należy razem przemieszać tak aby składniki dobrze się ze sobą połączyły. Odstawimy z gazu dodajemy pozostałe składniki: płatki owsiane, połowę szklanki wiórków kokosowych,orzechy i migdały. Mieszamy wszystko razem  i pozostawiamy do wystygnięcia. Gdy masa nieco przestygnie dodajemy miód, jeszcze raz wszystko mieszamy i formujemy kulki. Obtaczamy je w pozostałym kokosie oraz w płatkach migdałowych. Gotowe kulki wkładamy do lodówki do schłodzenia. Im dłużej będą schładzane tym będą twardsze. Zjadajcie je w krótkim czasie po wyjęciu z lodówki gdyż w cieple mogą stracić swój kształt:) Smacznego!


bez glutenu i bez laktozy

Kwiaty z origami

Kwiaty z origami


origami


Wianek z kwiatów wykonanych metodą origami


Wszelkie formy plastyczne nie są mi obce...wręcz przeciwnie mam do nich słabość. Pracując na co dzień z dziećmi często proponuję im różne kreatywne zajęcia dające upust emocjom i zaspokajające potrzebę tworzenia. I ku mojemu miłemu zaskoczeniu zawsze znajdą się chętni do działania i uwaga nie są to tylko dziewczynki. Chłopcy pracują w skupieniu i zainteresowaniu, częściej doprowadzają swoją pracę do końca bo skupiają się tylko na niej. Mam taki przykład w moim domu. Synek podłapał bakcyla do plastyki i często prosi mnie : "mamo zróbmy razem pracę plastyczną" - wypowiedź 3 latka! Jestem z tego faktu przeszczęśliwa i zawsze z radością tworzę coś z synkiem a na galerię jego prac już nie ma miejsca w pokoju.
Warto zachęcać dzieci do malowania i tworzenia. Takie działanie jak już pisałam daje im możliwość wyrażenia swoich emocji ale także ćwiczy rękę. To są wszelkie działania z zakresu motoryki małej, które mają ogromne znaczenia dla wszechstronnego rozwoju dziecka i przyczyniają się do lepszego opanowania późniejszych umiejętności ruchowych i manulanych, które na danym etapie rozwoju dziecko będzie zdobywać.
Na co dzień posługuję się takimi technikami jak quillling, scrapbooking, decoupage, origami czy szeroko pojętą papieroplastyką. 
Dzisiaj chciałabym skupić się na tej ostatniej technice i pokazać Wam jak zrobić piękny wianek składający się z kwiatów wykonanych metodą origami. 



Jak zrobić kwiatki z origami?



Origami to bardzo wdzięczna technika pracy ponieważ nie wymaga dużych nakładów finansowych. Do jej stosowania wystarczy tak naprawdę papier i nożyczki. A daje nieporównywalnie dużo: uczy cierpliwości i dokładności, pozwala się zrelaksować i zapomnieć o otaczającym świecie, rozwija wyobraźnię przestrzenną oraz kształci koordynację ruchową. A efektem końcowym są piękne i niepowtarzalne ozdoby. 

Co potrzebujemy od wykonania wianka z kwiatami:



- stare gazety o dużym formacie
- taśma klejąca dwustronna
- paski bawełnianego materiału
- sznurek do zawieszenia wianka
- kwadratowe kawałki kolorowego papieru ( o różnych wymiarach np. 3x3, 4x4, 5x5 cm)
- mocny klej do papieru np. Magic
- nożyczki,
- linijka i ołówek


A teraz krok po kroku jak zrobić wianek z origami?


Zaczniemy od zrobienia wianka, potem pokażę Wam poszczególne etapy robienia kwiatków. Gdy kwiatki będą gotowe przyklejcie je do wianka klejem na gorąco. 


Wykonanie obręczy na wianek z gazet


Oczywiście można kupić gotowe styropianowe koło ale ja chciałam wykonać wszystko od podstaw by zminimalizować koszty wianka. A wykonanie takiej formy jest banalnie proste. Wystarczy tak zagiąć szarą gazetę by utworzyła kształt koła. Sklejamy ją solidnie taśmą dwustronną i przyczepiamy kawałki materiału. Ja użyłam zielonej bawełny wg mnie idealnie pasuje do wianka swoim kolorem imitując trawę czy też liście. Nawet gdy użyjecie styropianowego koła radzę owinąć je materiałem lub pomalować lakierem w sprayu by biały kolor nie prześwitywał pomiędzy przyklejonymi później kwiatkami. 

wianek


Wykonanie kwiatków z origami


Mój wianek powstał z kwiatków różnej wielkości, ale równie dobrze wszystkie mogą być takie same. Żeby było jeszcze łatwiej do wykonania kwiatków z papieru możecie użyć gotowych karteczek z kolorowego notesu biurowego. 
Jeżeli jednak używacie papieru kolorowego trzeba przygotować kwadraty tej samej wielkości. Do wykonania jednego kwiatka potrzeba 6 kwadratów. Bardzo ważne jest to by były to równe kwadraty wtedy kwiatki wyjdą dokładne i estetyczne. Zresztą wszelkie nierówności pokażą się już na pierwszym etapie składania. Ale nic się nie martwcie odstający papier można przyciąć nożyczkami.

 Krok 1


Krok 2


Krok 3


Krok 4


Krok 5



Krok 6



Krok 7


Krok 8


Krok 9



Życzę Wam wytrwałości w tworzeniu własnych ozdób z origami. Mam nadzieję, że technika ta przyniesie wam wiele radości:)
Olejek złodziei

Olejek złodziei


olejki eteryczne

Olejek złodziei- panaceum na zdrowie

Nazwa nieco przewrotna ale ten olejek to samo dobro. Jego nazwa nawiązuje do czternastowiecznej legendy i jedyne co ten olejek może nam skraść to chorobę:) W naszym domu gości już od ponad roku. Jest to mieszanka 5 olejków eterycznych o bardzo szerokim zastosowaniu. Działa przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo. Można stosować go do inhalacji, kąpieli,odświeżania mieszkań gdyż jego aromat jest bardzo przyjemny. U nas w domu bardzo często go stosujemy w tym celu a dodatkowo działa jak oczyszczacz powietrza. Jego zastosowanie jest bardzo szerokie, warto stosować go zwłaszcza w okresach zwiększonego zachorowania na choroby sezonowe, przy braku odporności czy infekcjach górnych dróg oddechowych.

Już pierwsze objawy przeziębienia - niewinny katar czy kaszel jest dla nas sygnałem do zastosowania tego cennego specyfiku. Rozpylamy go w pomieszczeniu lub robimy inhalacje z jego użyciem. 

Związki zawarte w tej mieszance olejków eterycznych mają także potwierdzone działanie terapeutyczne, dlatego ich woń przyniesie ulgę w stresie czy mocnych przeżyciach.

To odpowiednia kompozycja olejków eterycznych odpowiada za jego prozdrowotne działanie. Właściwy ich dobór oraz odpowiednia gramatura zwiększa szansę na walkę z wieloma dolegliwościami.

Gotowy olejek można kupić  w sklepie. My kupujemy jedynie jego komponenty i sami tworzymy cenną miksturę.


Składniki olejku złodziei


Olejek cytrynowy- ma działanie dezynfekujące, niszczy roztocza, redukuje stres i napięcia, przynosi ulgę po ukąszeniach owadów i łagodzi swędzenie, skutecznie wykorzystywany w aromaterapii.


Olejek goździkowy- działa bakteriobójczo, przeciwwirusowo i przeciwgrzybiczo, używany do dezynfekcji, jego zapach wpływa pozytywnie na nastrój, łączy w sobie substancje przeciwzapalne i przeciwbólowe dlatego przyniesie ulgę w bólach mięśni i bólach reumatycznych.


Olejek cynamonowy- ma działanie grzybobójcze,dezynfekujące oraz bakteriobójcze, łagodzi stany zapalne skóry głowy, skutecznie walczy z trądzikiem, odstrasza komary i inne owady.


Olejek eukaliptusowy- wykazuje właściwości antybakteryjne, przeciwgrzybiczne i przeciwwirusowe, stosowany w leczeniu infekcji górnych dróg oddechowych,jego zapach koi zmysły i redukuje napięcia nerwowe.

Olejek rozmarynowy- stosowany w leczeniu infekcji układu oddechowego, niweluje ból głowy, działa odprężająco, hamuje rozwój drobnoustrojów.



Jak samodzielnie skomponować cenny olejek?


Pamiętajcie by kupować dobrej jakości naturalne olejki. Zawsze stawiajcie na jakość. Przygotujcie sobie małą szklaną buteleczkę, najlepiej z ciemnego szkła, które chroni zawartość przed działaniem promieni słonecznych. Gotowy olejek przechowuję w szafce, w miejscu niedostępnym dla dzieci.

Do przygotowania olejku złodziei potrzebujemy:

- 40 kropli olejku olejku goździkowego,
- 35 kropli olejku cytrynowego,
- 20 kropli olejku cynamonowego,
- 15 kropli olejku eukaliptusowego,
- 10 kropli olejku rozmarynowego



Jak stosować olejek złodziei?


Jest kilka zastosowań tego wyjątkowego olejku, poniżej przedstawię Wam kilka z nich:
- wystarczy dodać kilkanaście kropel (10-15) do rozpylacza powietrza ( plus woda) by oczyścić powietrze w pomieszczeniu,
- podobne efekty uzyskamy dodając olejek do ceramicznego kominka z podgrzewaczem, dodatkowo unoszący się aromat poprawi  nastrój i koncentrację uwagi,
- kilka kropel olejku można dodać do prania dzięki czemu zyska ono piękny zapach,
- wystarczy rozpuścić 10 kropli w około 200 ml wody i tak uzyskacie środek dezynfekujący różne powierzchnię - ja stosowałam go najczęściej do czyszczenia  w ten sposób zabawek, które synek nosił do przedszkola,
- 15 kropel rozpuszczonych w oleju nośnikowym ( ok 30 ml) stanowi kompozycję do stosowania na brzegi rany i skórę wokół niej, przyśpieszając jej gojenie i redukując powstawanie blizn,
- 2-3 krople olejku rozpuszczone w wodzie to idealna mieszanka do przepłukania bolącego gardła,

To pewnie nie wszystkie zastosowania tego cennego olejku ale te, które wymieniam najczęściej stosujemy i bardzo pomagają nam w codziennym życiu by zachować zdrowie i witalność. Spróbujcie koniecznie tej mieszanki olejków eterycznych być może pomoże Wam ona w powrocie do zdrowia i zachowania dobrej kondycji. Tego Wam życzę z całego serca!:)





Źródła zdjeć:
<a href="https://pl.freepik.com/darmowe-zdjecie-wektory/tlo">Tło zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com</a>
<a href="https://pl.freepik.com/darmowe-zdjecie-wektory/tlo">Tło zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com</a>
Pasta z awokado fit

Pasta z awokado fit


awokado właściwości

Pasta z awokado 


Przyznam się , że za samym awokado nie przepadam...samo w smaku jest dla mnie zbyt mdłe. Jednak nie mogę pominąć jego właściwości leczniczych i odżywczych dlatego szukam na nie sposobu. Robię z nim koktajle  ale to zdecydowanie za mało dlatego tym razem postawiłam na pastę. Dojrzałe awokado jest mięciutkie i idealnie nadaje się do połączenia z innymi składnikami. Zresztą nie bez powodów awokado nazywane bywa "masłem bogów" . Właściwości awokado są nieocenione. Bogactwo kwasów tłuszczowych,potasu, witamin C, E i A a także tych z grupy B. Do tego mnóstwo minerałów- i jak go nie umieścić w codziennym menu:) Warto czasem poeksperymentować by nasz dieta była zdrowa i urozmaicona.
Wystarczy kilka dodatków by przygotować pyszną i zdrową pastę z awokado do chleba i nie tylko:)


Jak podawać awokado?


Dzisiejsza moja propozycja to pasta do dobrego chleba, tortilli, nachosów , surowych warzyw. Będzie pysznie- obiecuję:)

Składniki:

- 1 dojrzałe awokado,
- 2 jajka ugotowane na twardo,
- 2 łyżki soku z cytryny,
- 1 ząbek czosnku,
- 1 łyżka majonezu lub oliwy z oliwek,
- sól i pieprz do smaku,


Przygotowanie:

Miąższ z awokado wydrążamy łyżką i przekładamy do miski. Dodajemy obrane i pokrojone na kawałki jaka, obrany czosnek oraz pozostałe składniki. Całość blendujemy na gładką masę. Nic prostszego! Smacznego!

jak podawać awokado


Ciasto bananowe

Ciasto bananowe

chlebek bananowy


Ciasto bananowe- banana bread



Banany są u nas zawsze w domu. Wszyscy je lubimy bo to zdrowa i pożywna przekąska. Ja lubię te owoce także za ich teksturę, dzięki czemu są idealnym składnikiem koktajli, ciasteczek, lodów, babeczek. Aż mi ślinka cieknie gdy pomyślę o tych zdrowych smakołykach z bananem w roli głównej. Jak już wiecie uwielbiam desery i od jakiegoś czasu unikam nabiału i glutenu. Ale to nie znaczy, że mam ograniczone możliwości kulinarne wręcz przeciwnie. Tym razem mam dla Was przepis na bezglutenowe ciasto bananowe, niektórzy nazywają je bananowym chlebkiem bo rzeczywiście przypomina go z wyglądu. Takie ciasto jest puszyste i aromatyczne, pełne orzechów i bakalii. Deser idealny do rozgrzewającej herbatki lub kawy. No to pieczemy:)


Jak zrobić bezglutenowy placek z bananami?


Warto zaplanować go wcześniej i mieć w zanadrzu dojrzałe banany. Tuż przed pieczeniem przygotowuję także świeże mleko kokosowe. Możecie kupić je w sklepie lub zrobić sami. Moim słodzikiem w przepisie są daktyle. Do tego dochodzą słodkie rodzynki i banany. Jeżeli to za mało słodyczy to możecie użyć ok 100 gram cukru lub np. 2 łyżki miodu.

bez glutenu i bez laktozy


Składniki:

- 100 gram mąki ryżowej,
- 125 gram mąki gryczanej,
- 125 gram mąki ziemniaczanej,
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia ( bez glutenu np. marki Amylon),
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej,
- 1 łyżeczka cynamonu,
- 3 dojrzałe banany,
- 300 ml mleka kokosowego,
- 100 gram płynnego oleju kokosowego,
- 3 jajka,
- garść rozdrobnionych orzechów,
- garść rodzynek,
- około 10 daktyli,

Przygotowanie:

Wszystkie trzy rodzaje mąki mieszamy  wraz z proszkiem do pieczenia i cynamonem. W drugiej rozgniatamy widelcem dojrzałe banany, dodajemy mleko, jajka i razem wszystko mieszamy. Możecie zrobić to mikserem ale nie jest to konieczne- wystarczy trzepaczka. Gdy składniki mokre się zmieszają dodajemy wcześniej przygotowane składniki suche. Wszystko razem mieszamy a na koniec dodajemy pokrojone orzechy i daktyle oraz rodzynki. Tak przygotowane ciasto wkładamy do foremki- "keksówki" o wymiarach około 25 x 12 cm i pieczemy 50-60 minut w temperaturze 170 stopni. Przed wyciągnięciem z piekarnika sprawdzamy wykałaczką czy ciasto jest upieczone w środku. Jezeli wykałaczka wyjdzie z ciasta sucha to jest dobrze. Upieczone ciasto wyciągamy z piekarnika a gdy ostygnie wyjmujemy je z foremki i rozkoszujemy się pysznym smakiem!


ciasto bananowe


Wielkanocne dekoracje z materiału

Wielkanocne dekoracje z materiału



dekoracje domu


Króliczki wielkanocne - jak uszyć je samemu i przygotować wielkanocną dekorację


Lubię szyć o czym już chyba wiecie:) Z szyciem u mnie jest tak, że długo, długo nic i nagle mam pomysł a wtedy się dzieje. Cały dom nosi ślady mojej pasji. Wyciągam materiały, nici, rysuję szablony, wycinam i tworzę. Do tej pory robiłam to wieczorami gdy już synek szedł spać ale ostatnio widzę u niego chęć uczestniczenia w moim hobby. I przyznam się Wam, że jest super pomocnikiem. Podaje nici, wbija szpilki do specjalnej poduszeczki, wybiera ze mną pasujące do siebie materiały....i świetnie się razem przy tym bawimy. A ma dopiero 3 lata ale jak na swój wiek wydaje mi się bardzo "dojrzały", chłonny i bardzo ciekawy świata. Uszyłam już dla niego dinozaura, kocyk i czapkę. Tym razem zabraliśmy się za wielkanocne dekoracje i tak też uszyliśmy króliczki. Żeby króliczkom nie było smutno uszyliśmy też kurki. Polecam Wam szycie z Waszymi pociechami to super pomysł na spędzenie czasu wolnego:)
Co do kształtu króliczków i kurek rysowałam je od ręki. Warto stworzyć na papierze szablon, wyciąć go a następnie przykładając do materiału odrysować jego kształt. Bawcie się kolorami i stwórzcie kolorowe wielkanocne dekoracje, które nadadzą waszym wnętrzom niepowtarzalnego charakteru.


Co potrzeba do uszycia wielkanocnych króliczków i kurek?


- szablon
- materiały
- wypełnienie ( kulka silikonowa)
- kolorowy filc na elementy ozdobne typu serduszko
- sznurek lub wstążka
- maszyna do szycia
- kolorowe nici
- szpilki
- kreda krawiecka do odrysowania kształtów
- nożyczki krawieckie
- pompony
- klej na gorąco



A teraz krok po kroku jak uszyć wielkanocne dekoracje ?


Przygotowanie wykroju.


Tak jak już wspominałam przygotowujemy szablon na kartce papieru, przykładamy go do materiału, obrysowujemy go kredą krawiecką i wycinamy.


szycie


Szycie.


Łączymy ze sobą dwa elementy wykroju w ten sposób by stykały się prawymi stronami materiału. Następnie boki spinamy szpilkami by materiał nie przesuwał się w trakcie szycia i szyjemy. Pamiętajcie o zostawieniu niezszytego otworu, dzięki któremu wywrócicie królika na prawą stronę.
W przypadku szycia kurek/ kogucików trzeba dodatkowo przygotowywać z filcu takie elementy jak dziób, grzebień czy korale (to to co kogut ma pod dziobem). Ja zdobiłam swoje kurki także kolorowymi serduszkami wyciętymi z filcu. Przed zszyciem kurki najpierw przyszywałam serduszka ręcznie. Szyjąc kurkę trzeba przymocować te wszystkie dodatkowe elementy typu dziób, grzebień i korale pomiędzy złożony prawymi stronami do siebie materiał. I dalej postępujemy analogicznie jak przy szyciu króliczków.

maskotki z materiału



Wypełnianie.


Zszyte kształty króliczków i kurek wywracamy na prawą stronę i wypełniamy dokładnie kulka silikonową.


Szycie ręczne.


Pozostały otwór zszywamy ręcznie ściegiem krytym. Pamiętajcie o właściwym doborze koloru nitki by był jak najbardziej zbliżony do koloru zszywanego materiału.

ścieg kryty

Wykańczanie.


Króliczki zyskały jeszcze ogon oraz kokardkę. Ogon powstał z pomponu przyklejonego klejem na gorąco a kokardkę zawiązałam ręcznie i wzmocniłam ją małym pomponem również przyklejonym klejem. 

I co trudne? Dacie radę i nie martwcie się gdy coś Wam nie wychodzi. I tak Wasze króliczki będą najpiękniejsze w opinii Waszych dzieci. Szyjcie z radością i twórzcie z pasją a wszystko się uda!