Czekoladowe muffinki z bananami

Czekoladowe muffinki z bananami

muffinki z bananami


Czekoladowe muffinki z bananami


Od dawna chciałam zrobić puszyste i pyszne muffinki. Robiłam do tej pory różne wersje muffinek czy też babeczek ale te miały być wiecie takie konkretne- kawał dobrego ciacha. No i w końcu się udało- tu dodałam , tu odjęłam i wyszły naprawdę smaczne i duże!

Moje muffinki to połączenie dwóch smaków: banana i czekolady. Brzmi nieźle prawda? Do tego mąka orkiszowa, olej kokosowy i daktyle zamiast cukru. Wiecie, że nie byłabym sobą gdybym nie spróbowała chociaż dodać więcej wartości odżywczych swoim potrawom i deserom. Pokusiłam się nawet o samodzielne przygotowanie papilotek. Ale tak już mam - jak coś wejdzie mi do głowy to wychodzi rękami:):):)


Przepis na czekoladowe muffinki z bananami


Z podanych proporcji otrzymacie około 12 muffinek. Ja użyłam silikonowych foremek o średnicy dna . Przyznam się, że od razu robiłam podwójną porcję- znikają w błyskawicznym tempie zwłaszcza gdy w domu są dzieci. A taki dobór składników sprawia, że nie muszę im odmawiać gdy proszą o więcej i więcej:)

Składniki:


- 2 średnie, dojrzałe banany,
- 230 gram mąki,
- 1 jajko,
- 110 ml oleju kokosowego,
- 100 ml mleka,
- 3 łyżki kakao,
- aromat waniliowy,
- 6 łyżek syropu daktylowego ( lub cukier jak wolicie ok. 80-100 gram)
- 100 gram czekolady gorzkiej lub mlecznej,
- 1 i1/4 łyżeczki sody oczyszczonej ( jakieś 6,5 gram )
- szczypta soli,


Przygotowanie:


Przygotowujemy dwie miski. W jednej ( większej) łączymy ze sobą składniki mokre: rozgniecione widelcem banany, mleko, płynny olej, jajko, syrop daktylowy oraz kilka kropel aromatu waniliowego.

W drugiej misce łączymy składniki suche: przesianą mąkę, sodę, kakao oraz sól. (Tutaj tez idzie cukier gdy się na niego zdecydujecie). Dokładnie mieszamy by soda połączyła się z mąką.

Do płynnych składników dodajemy suche i mieszamy wszystko do uzyskania jednolitej masy. Gotowe ciasto wykładamy do foremek na muffinki - do każdej po około 2 łyżki.  Górę każdej muffinki posypujemy czekoladą pokrojoną w małe kawałeczki. 

Muffinki pieczemy około 18 minut w temperaturze 190 stopni ( góra i dół). Po upieczeniu wyjmuję je z foremek i studzę na kratce. Możecie podać je posypane cukrem pudrem lub przyozdobione masą ale same też smakują wyśmienicie. Smacznego!

babeczka orkiszowa




Tarta Monte

Tarta Monte

tarta Monte


Tarta Monte


Lubicie tarty? Ja bardzo...nie dość, że ma cudowny kształt i w każdym wydaniu jest pyszna a do tego nie jest zbyt skomplikowana w przygotowaniu.

Tarta to dla mnie deser idealny, wykwintny i smaczny. Tarta może być także wytrawna - wtedy staje się pyszną propozycja na ciepłą kolację czy też przyjęcie gości.

W sezonie letnim przygotowuję tartę z owocami na kruchym spodzie a gdy już brakuje świeżych owoców robię tartę z białą czekoladą i mrożonymi borówkami. Natomiast gdy myślę o deserze bez pieczenia to mój numer 1 to tarta Monte. Kokosowa z nutą orzecha, bez pieczenia i bez glutenu- w dwóch wersjach mlecznej i wegańskiej. Gotowi na przepis?...no to zaczynamy!


Przepis na tartę Monte 


Tak jak wspomniałam proponuję Wam pyszny, zdrowy deser bez glutenu i w wersji bez laktozy. Z dobrych jakościowo składników więc na pewno będzie Wam smakował! Tartę przygotowuję w formie o średnicy 24 cm. Sama robię masło orzechowe oraz mielę wiórki kokosowe na mąkę.

Składniki:


Spód:
- 120 gram daktyli,
- 100 gram mąki kokosowej,
- 2 łyżki oleju kokosowego nierafinowanego,

Masa mleczno-orzechowa:
- 250 gram mascarpone,
- 2 łyżki cukru pudru,
- 3 łyżki masła orzechowego ( u mnie domowe),

lub

Masa kokosowa:
- 200 ml mleczka kokosowego,
- 2 łyżki masła,
- 3 łyżki masła,
- dodatkowo : rodzynki, żurawina, orzeszki ziemne lub inne ulubione bakalie w ilości ok. 100 gram,

Polewa:
- 100 gram czekolady najlepiej gorzkiej,
- kilka łyżek mleka kokosowego,

Przygotowanie:


Daktyle zalewamy wrzątkiem na pół godziny. Po tym czasie odcedzamy i blendujemy z dodatkiem maki kokosowej i oleju. Ta przygotowaną masę wykładamy na dno foremki i wkładamy do lodówki by się schłodziła.

Przygotowujemy masę. Decydując się na wersję mleczno- orzechową miksujemy ze sobą serek mascarpone, masło orzechowe i cukier puder. Gładką masę wykładamy na schłodzony spód tarty.

Przygotowanie masy wegańskiej trwa trochę dłużej. Wszystkie składniki na masę przekładamy do garnka i gotujemy na małym ogniu do uzyskania konsystencji gęstego karmelu. Gotową i przestudzoną masę wylewamy na schłodzony spód tarty wyłożony ulubionymi bakaliami.

Gdy tarta się chłodzi przygotowujemy polewą. Podgrzewamy 4 łyżki mleka kokosowego a następnie dodajemy do niego połamaną na mniejsze kawałki czekoladę. Całość mieszamy do uzyskania gładkiej, jednolitej konsystencji. Gotową polewę wylewamy na naszą tartę. Pyszny deser gotowy- wystarczy schłodzić go dobrze w lodówce tak by polewa stężała. Między czasie można jeszcze dodać ozdoby w postaci wiórek kokosowych czy orzechów. Smacznego!





Mus z awokado i bananów

Mus z awokado i bananów

mus z awokado i bananów


 Mus z awokado i bananów


To mój ulubiony deser, który zawsze mogę zaproponować moim dzieciom. Bez dodatku cukru a nie pozbawiony słodyczy, lekki i kremowy. Dla mnie mamy alergika to idealna propozycja na drugie śniadanie czy deser lub jako przekąska w trakcie dłuższego spaceru czy wyjścia na plac zabaw.

Nie znam dziecka, któremu by nie posmakował ten mus- ten smak i konsystencja zawsze się obroni. U nas w domu często podajemy go z owocami lub musli. 

Kolejną zaletą musu z awokado i bananów jest fakt, że powstaje w kilka minut. Także jak tylko dysponujecie składnikami to możecie go przygotować w każdej chwili i podjąć nim niespodziewanych gości. Taki mus to także świetnie nadzienie do babeczek.

Mój mus z awokado wzbogacam łyżką oleju kokosowego a czasem chcąc wykonać czekoladową jego wersję dodaję także kakao.


Przepis na mus z awokado i bananów


Z podanych składników otrzymacie 2-3 porcje. Do wykonania musu używamy dojrzałych owoców- zapewni to słodycz i kremową konsystencję. 


Składniki:


- 1 dojrzałe awokado,
- 2 dojrzałe banany,
- 1 łyżka oleju kokosowego,
- opcjonalnie:1łyżka kakao,

Przygotowanie:


Awokado oraz banany myjemy i obieramy ze skórki. Awokado przekrawamy na pół, pozbywamy się pestki. Za pomocą łyżki wyjmujemy miąższ i przekładamy do pojemnika blendera. Banana obieramy i dzielimy na mniejsze kawałki, dodajemy wraz z olejem kokosowym i kakao do awokado. Całość blendujemy na gładką masę. Gotowy mus podajemy z ulubionymi dodatkami.

* Jeżeli nie zdecydujecie się na dodatek kakao warto dodać do musu kilka kropel soku z cytryny- spowolni ona ściemnienie musu, który z zielonego będzie zmieniał się na brązowy.

Smacznego!

mus czekoladowy dla alergików


Cynamonki z czekoladą

Cynamonki z czekoladą




 Cynamonki z czekoladą


Przyznaję się bez bicia. Mamy słabość do słodkich bułeczek i drożdżówek. Nic na to nie poradzę- a może jednak da się coś z tym zrobić. Moje rozwiązanie to pieczenie tych smakołyków w domu z dobrych składników. Od czasu do czasu by było to pyszne wydarzenie w naszym domu a nie rutyna. Gdy najdzie nas ochota na drożdżowe łakocie piekę jagodzianki, drożdżówki z budyniem i owocami lub chałkę.

Tym razem naszło nas na nieco odmienne smaki i tak powstały cynamonki z czekoladą. Puszyste i mocno czekoladowe. Nie wymagają żadnych dodatków bo są przepyszne. Idealne zarówno do kakao jak i do kawy. W mojej wersji wykonane są z mąki orkiszowej by były zdrowsze i lżejsze. 

Wykonałam wianek z cynamonek w czekoladzie. Upiekłam je w tortownicy w ten sposób że stanowiły jedną całość składającą się z 7 drożdżówek. Jedząc je odrywamy sobie po jednej i rozkoszujemy się ich smakiem. Spróbujcie koniecznie- Wasze dzieci będą bardzo zadowolone a i druga połówka nie pogardzi taką domową drożdżówką cynamonową z czekoladą.


Przepis na cynamonki z czekoladą


Jak już wspomniałam drożdżówki piekę w tortownicy o średnicy 24 cm. Jej dno wykładam papierem do pieczenia a boki smaruję masłem. W przepisie użyłam mąki orkiszowej. Z pszennej wyjdą jeszcze bardziej puszyste. W moich przepisach używam mniej cukru wolę dosładzać innymi produktami. W tym przepisie słodyczy dodaje czekolada, która jest w nadzieniu oraz na  wierzchu cynamonek, które po upieczeniu ozdobiłam polewą czekoladową.


Składniki:

-  ok. 300- 350 gram mąki,
- 20 dkg drożdży,
- 1/2 szklanki mleka,
- 2 małe jajka,
- 40 gram cukru,
- 70 gram roztopionego masła,
 

Nadzienie:

- 40 gram masła,
- pół tabliczki czekolady,
- 2 łyżki cukru trzcinowego,
- 2 łyżeczki kakao,
- 2 łyżeczki cynamonu,

Polewa:

- pół tabliczki czekolady,
- 1 łyżka masła,
- 50 ml śmietany 30%,

Przygotowanie:

Zaczynamy od przygotowania rozczynu. Letnie mleko mieszamy z pokruszonymi drożdżami, dodajemy łyżkę cukru oraz tyle mąki by powstała masa o konsystencji śmietany. Rozczyn przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 30 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Gdy rozczyn rośnie przygotowujemy pozostałe składniki. Topimy masło i odstawiamy do wystygnięcia. Mąkę przesiewamy przez sito.

Przesianą mąkę łączymy z resztą cukru, jajkami oraz rozczynem. Całość mieszamy do połączeni składników. Dodajemy stopione masło i wyrabiamy ciasto tak by było elastyczne i odchodziło od ręki. Jeżeli trzeba dodajcie więcej mąki.




Gotowe ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 20 minut w ciepłe miejsce. Teraz jest czas na przygotowanie nadzienia. Masło roztapiamy i odstawiamy do wystygnięcia. Czekoladę ścieramy na tarce, mieszamy w misce z cukrem, kakao i cynamonem.

Gdy ciasto wyrośnie przekładamy je stolnicę i rozwałkowujemy na kształt prostokąta o wymiarach około 40 x 30. Ciasto smarujemy roztopionym masłem a następnie równo posypujemy naszą mieszanką czekoladową. 





Następnie ciasto zwijamy w rulon wzdłuż dłuższego boku.  Kroimy na kawałki o szerokości około 3-4 cm. Przekładamy je do foremki - mi wyszło 7 sztuk i odkładamy do ponownego wyrośnięcia. Ja foremkę z cynamonkami ustawiam przy szybie nagrzewającego się piekarnika. 




Gdy cynamonki zwiększą objętość i wypełnią foremkę piekę je na rumiano w temperaturze 180 stopni z termoobiegiem przez około 20 minut. 




W trakcie pieczenia przygotowujemy polewę. Czekoladę rozpuszczam w garnuszku z łyżką masła. Gdy się roztopi ściągam ją z ognia i dodaję śmietankę. Całość energicznie mieszam. Jeżeli polewa wyjdzie za gęsta to dodajcie więcej śmietanki. Upieczone i wystudzone cynamonki ozdabiam polewą. Smacznego!




Kociaki Łobuziaki- gra rodzinna

Kociaki Łobuziaki- gra rodzinna

planszówki


 Kociaki Łobuziaki


To kolejna fantastyczna gra dla całej rodziny. Bawi i uczy zapewniając doskonałą rozgrywkę. Proste zasady, krótki czas gry, piękna szata graficzna to tylko nieliczne z plusów tej rodzinnej gry planszowej.

Nasz kolekcja gier rodzinnych cały czas się powiększa. Dobrze mieć pod ręką kilka sprawdzonych gier i proponować je naszym Milusińskim. To gwarancja mile spędzonych, rodzinnych chwil, dobrej zabawy i zacieśniania więzi. 

Wspólne gry na pewno na długo pozostaną w pamięci naszych dzieci i jak dobrze pójdzie będzie to ich miłe wspomnienie z dzieciństwa.


Jak grać w :" Kociaki Łobuziaki"?


Gra, którą chcę Wam gorąco polecić wydawnictwa " Nasza Księgarnia" teoretycznie dedykowana jest od 5 roku życia ale próbujcie zagrać w nią także z Waszymi czterolatkami- jest duża szansa, że sobie poradzą. Jedynym problemem może być jedynie sprawność manualna, która w tej grze jest wymagana. Możecie grać w nią w dwie osoby lub maksymalnie w 4. Czas jednej rozgrywki podany na opakowaniu to 20 minut- zwykle schodzi nam nieco dłużej, bo to nie wyścigi!:)

To co przyciąga uwagę dzieci i nie tylko to kolorowe opakowanie każdej zabawki. I w przypadku tej gry jest to mocny jej plus. Piękne pudełko, kolorowa grafika, grube i porządnie wykonane elementy oraz sznureczki w kilku kolorach. 

rodzinne planszówki


Tak jak już wspominałam gra posiada proste i przejrzyste zasady. Część z nich uzależniona jest od liczny graczy. Wystarczy rozegrać 2-3 tury i wszystko będzie jasne. W każdej chwili można je podejrzeć bo są wydrukowane na tyle opakowania gry lub też są spisane w tradycyjnej formie w postaci papierowej instrukcji.

Zabawa z dzieckiem


W opakowaniu znajdziecie wiele dopracowanych i kolorowych elementów. Są to 4 szpulki z błyszczącymi nitkami, 20 kart z obrazkami przedstawiającymi meble, 50 żetonów z obrazkami zabawek, figurka kota, będąca znacznikiem gracza rozpoczynającego grę no i oczywiście 4 duże plansze będące polami gry dla każdego gracza. 

jak bawić się z dzieckiem

 
W grze chodzi o to by zebrać jak najwięcej żetonów zabawek. Prowadzimy nasze nitki po planszy od jednego mebla do drugiego zgodnie z wybranymi przez nas kartami mebli. Oczywiście zachowujemy kolejkę ruchów. Osoba rozpoczynająca grę kładzie na środek kartę mebla i wszyscy gracze przeciągają swoją nitkę w jego kierunku. Gdy wszyscy wykonają ruch, każdy zabiera żeton zabawki, który spotkał na swojej drodze do wybranego wcześniej mebla. Żetony oprócz obrazków mają także swoje wartości. Na samym szczycie znajdują się żetony o najmniejszej wartości. Ich pobieranie z kupki odbywa się także w ustalonej kolejności- najpierw osoba rozpoczynająca grę a potem gracz siedzący po lewej stronie. Gdy wszyscy pobiorą żetony kolejną rundę rozpoczyna następna osoba. Gra trwa 12 rund. Po zakończeniu ostatniej rundy gracze sumują wartość zdobytych żetonów zabawek.

gra planszowa dla dzieci


Gra ma także wariant dla starszych graczy co czyni ją atrakcyjniejszą i dającą więcej możliwości. Sama fabuła gry jest interesująca i na pewno zaciekawi najmłodszych graczy. kolorowe nitki na szpulkach w rzeczywistości wyznaczają bieg kota. Plansze graczy to pokoje pełne zabawek, po których radośnie poruszają się nasze kotki. Im więcej zabawek napotka kot na swojej drodze tym więcej punktów zdobywamy. Przedstawiając w ten sposób zasady gry dzieciaki szybko puszczą wodzę fantazji i dadzą się wciągnąć w zabawę z kotkami.
Kociaki Łobuziaki to bardzo fajna propozycja na wspólną grę z dziećmi. Daje mnóstwo radości. Uczy przewidywania i planowania ruchów w grze. Kształci spryt i zręczność. Warto mieć ją pod ręką gdyż z pewnością dostarczy wielu miłych wrażeń całej Waszej rodzinie. Miłej gry!







Racuszki na maślance

Racuszki na maślance


racuszki na maślance


 Racuszki na maślance


Placuszki na śniadanie to jak już wspominałam jedno z naszych ulubionych dań. Robię naprzemiennie placuszki dyniowe , z serem, bananami, racuchy na kefirze czy mleku kokosowym. Do tego jakże przepysznego grona dołączają racuchy na maślance. Puszyste, delikatne i chce się je tylko jeść i jeść.

Ogólnie maślanka to cudowny składnik- oprócz walorów zdrowotnych nadaje potrawom puszystość i ciekawy smak. Gdy już uda nam się zdobyć naturalną maślankę to robię z niej także koktajl a jak coś zostanie to dodaję ją do ciasta chlebowego. W każdym daniu smakuje wyśmienicie!

Moje dzieci zajadają się racuszkami na maślance. Do ciasta możecie dodać jabłka lub inne owoce. My postawiliśmy na dodatek w postaci domowej konfitury!



Przepis na racuchy na maślance


Bardzo ważna jest tutaj temperatura maślanki. Warto wyjąć ją wcześniej  z lodówki by się nieco ogrzała. Podobnie należy postąpić z jajkami. Z podanych proporcji otrzymacie około 20 placuszków. Ja smażyłam je na oleju kokosowym- zapewnił on ciekawą nutę smakową. Do wykonania ciasta użyłam mąkę orkiszową.

Składniki:


- 0,5 l maślanki w temperaturze pokojowej,
- ok. 400 gram mąki ( 2,5 szklanki)
- 1 jajko,
- 1 łyżka cukru lub miodu,
- 1 łyżeczka sody,
- szczypta soli, 
- olej do smażenia,

Przygotowanie:


W misce mieszamy ze sobą maślankę i jajko- najlepiej w tym celu użyć trzepaczki.
Następnie dodajemy przesianą mąkę, cukier oraz sól i sodę.
Całość dokładnie mieszamy do całkowitego połączenia się składników i uzyskania jednolitej masy. W trakcie mieszania powinny tworzyć się drobne pęcherzyki powietrza. 
Ciasto odkładamy na kilka minut by odpoczęło. W tym czasie rozgrzewamy tłuszcz na patelni.
Racuszki smażymy na rumiano z obu stron. Gotowe podajemy z ulubionymi dodatkami. Smacznego!

jak zrobić racuchy



Wegetariański gulasz z ciecierzycą

Wegetariański gulasz z ciecierzycą

wegetariański gulasz



Wegetariański gulasz z ciecierzycą



Coraz częściej sięgam bo wegetariańską alternatywę znanych nam i lubianych dań. Uwielbiam przemycać warzywa w moich daniach a w tym jest ich mnóstwo!

Proponuję Wam aromatyczne danie jednogarnkowe- kto z nas ich nie lubi? Szybkie w przygotowaniu, od razu można zrobić jego zapas na 2-3 dni i tylko zmieniać dodatki. Gulasz z ciecierzycy możecie zjadać sam ale świetnie smakuje także z kawałkiem dobrego pieczywa, ryżem, kaszą czy makaronem.

Głodni? To zaczynamy!



Przepis na danie wegetariańskie jednogarnkowe



Jedyny wysiłek wykonany w przygotowaniu tego dania to umycie i pokrojenie wszystkich składników. Potem danie robi się już "samo". Z podanych proporcji otrzymacie około 2 litry tego pysznego dania. Ja zawsze sama gotuję ciecierzycę ale równie dobrze możecie użyć tą ze słoika. W mojej propozycji dania są duże kawałki warzyw- możecie pokroić wszystko w kostkę ale dzięki różnym kształtom danie staje się ciekawsze a każdy gryz bardziej treściwy. Mój bulion to wrzątek wymieszany z łyżką domowej kostki rosołowej.

Składniki:


- 1 szklanka ziaren ciecierzycy ( około 220 gram)po ugotowaniu około 500 gram,
- 350 gram pieczarek,
- 2 średnie cebule,
- 2 średnie marchewki,
- 3-4 średnie ziemniaki,
- 2 papryki,
- 600 gram pomidorów ( lub passaty pomidorowej)
- 500 ml bulionu lub wody,
- tłuszcz do smażenia,
- przyprawy: sól i pieprz do smaku, 1 łyżeczka papryki słodkiej, 1/2 łyżeczki curry, 1/2 łyżeczki kurkumy, świeża pietruszka do podania,


Przygotowanie:


Zaczynamy od przygotowania ciecierzycy. Namoczoną w wodzie noc wcześniej rano odcedzamy, zalewamy wodą w proporcji 1:2 i gotujemy do miękkości około 40 minut.

Gdy ciecierzyca się gotuje przygotowuję warzywa: cebulę obieram i kroję w kostkę, pieczarki czyszczę pędzelkiem lub odbieram kapelusze ze skórki a następnie kroję w ćwiartki. Umytą paprykę kroję w paski, marchewki w półplastry a ziemniaki w kostkę. Pomidory myję, kroję na mniejsze kawałki a następnie blenduję. 

Najpierw na rozgrzanym tłuszczu smażymy cebulkę, gdy się zrumieni na patelnię wrzucamy pieczarki. Gdy pieczarki się podsmażą dorzucamy paprykę. Po kilku minutach dorzucamy ziemniaki i marchewkę. Całość razem smażymy i mieszamy 5 minut a następnie wszystkie warzywa przekładamy do garnka, zalewamy bulionem i gotujemy na średnim ogniu 20 minut. 

Teraz przyszedł czas na przyprawy: sól, pieprz, paprykę, curry i kurkumę. Po 20 minutach do garnka dodajemy zblendowane pomidory oraz ugotowaną ciecierzycę. Całość mieszamy i gotujemy na małym ogniu ostatnie 15 minut. Gotowe! Podajemy z posiekaną pietruszką. Smacznego!

gulasz z ciecierzycy



 
Czekośliwka, powidła śliwkowe z czekoladą

Czekośliwka, powidła śliwkowe z czekoladą


czekośliwka


 Czekośliwka, powidła śliwkowe z czekoladą


Ostatnio jest o nich głośno i stały sie prawdziwym hitem internetu- powidła śliwkowe z dodatkiem kakao i czekolady wyparły inne słodkie przetwory i mają swoje 5 minut. Jednak pamiętam je też z czasów mojego dzieciństwa więc dla mnie to sentymentalna podróż do czasów gdy przetwory przygotowywała moja mama. 

Teraz gdy sama jestem mamą co roku robię zapasy przetworów na zimę, w których dominują domowe dżemy i konfitury. W domu, w którym mieszkają fani słodkich śniadań nie mogłoby być inaczej. Nasz ulubiony dżem jest z truskawek ale gdy synek spróbował czekośliwki to wydaje mi się, że nowy smak wskoczy na podium.

Moje wcześniejsze przetwory robiłam z użyciem cukru i  co roku zmniejszałam jego proporcje. W tym roku zaszalałam i wykonałam dżemy bez dodatku jakiegokolwiek słodzika! Trzymajcie kciuki by długo wytrzymały ale mam nadzieję, że tak będzie bo poddałam je długiej pasteryzacji. Gwarancją naturalnie słodkiego smaku są dojrzałe owoce- w tym roku śliwki węgierki zebraliśmy w drugiej połowie września gdy te były już bardzo dojrzałe i słodziutkie. Nie ma co się spieszyć z przetworami- warto poczekać aż owoce i warzywa będą w pełni sezonu niż chwytać za pierwsze ich sztuki.

Czekośliwki jest bardzo prosta w przygotowaniu - wymaga jednak czasu i cierpliwości. Gotując śliwki trzeba często je mieszać i być może od czasu do czasu zmienić garnek gdy tylko zorientujecie się, że przywarły do dna. Pewne jest jednak to, że warto się poświęcić dla tego smaku! Zapraszam na przepis:)


Przepis na czekośliwkę 


Mój przepis jest na 3kg owoców. Z tej ilości otrzymacie około 7 małych słoiczków o pojemności 250 ml. Zależy to także od długości smażenia śliwek- im dłużej to robicie to ostatecznego produktu będzie mniej jednak będzie gęsty i bardzo wyrazisty w smaku.

Składniki:


- 3 kg śliwki węgierki,
- 4łyżki kakao,
- 100 gram czekolady gorzkiej min. 60% kakao,
- 4 łyżki wody,


Przygotowanie:


Zaczynamy od przygotowania owoców. Śliwki myjemy, przekrawamy na pół i usuwamy pestki. Owoce przekładamy do garnka z najgrubszym dnem jakie znajdziecie w domu , podlewamy wodą i zaczynamy podgrzewanie. Najpierw garnek przykrywam pokrywką a gdy owoce się zagotują zdejmuje ją. Śliwki puszczą sok ale im dłużej będą się smażyć tym całość się zagęści. Musicie pamiętać o częstym mieszaniu. Powidła smażę na małym ogniu do uzyskania odpowiedniej konsystencji- powinny być gęste i brązowe. Trwa to minimum 4 godziny. Ja podzieliłam ten czas na kilka odcinków- gdy akurat gotowałam coś w kuchni równocześnie smażyłam śliwki. Pod sam koniec całość blenduję by skórki nie były wyczuwalne, dodaję kakao oraz połamaną na małe kawałki czekoladę. Całość mieszam do połączenia się wszystkich składników i smażę jeszcze 15-20 minut.


Czyste słoiki ogrzewamy w piekarniku-wystarczy 15-20 minut w temperaturze 110 stopni. Zakrętki wyparzamy. Gorące powidła śliwkowe z czekoladą przekładamy do gorących słoików, lekko zakręcamy i wkładamy z powrotem do piekarnika. Pasteryzujemy 30 minut w temperaturze 110 stopni, na dolnej blaszce umieszczamy wodę. Gorąca para wspomaga proces pasteryzacji. Po 30 minutach przetwory wyciągamy z piekarnika, mocno dokręcamy zakrętki i pozostawiamy do wystygnięcia. Smacznego!

powidła z czekoladą


Syrop z marchwi i imbiru

Syrop z marchwi i imbiru

syrop z marchwi i imbiru




 Syrop z marchwi i imbiru



Nie chce krakać ale przed nami jesień i drobne infekcje będą nieuniknione. Synek chodzi do przedszkola a to doskonałe źródło do roznoszenia chorób- tak było i jest i jedyne co nam pozostało to wspieranie odporności naszych dzieci.

Na co dzień dbam o zrównoważoną dietę mojej rodzinki i to już jest ogromny wkład do budowania odporności. Pamiętam jak kilka lat temu nie było miesiąca, w którym synek by nie chorował a odkąd żywimy się świadomie widzę znaczącą poprawę.

Dieta to nie jedyny czynnik zmiany w kierunku zdrowia. Drugim ważnym fundamentem dla nas jest medycyna- jak tylko się da to preferujemy tą naturalną. 

W okresach przeziębień często wspomagamy się syropem z cebuli czy tez miodkiem majowym. Dzisiaj przychodzę do Was z syropem z marchwi. To świetne lekarstwo w leczeniu kaszlu i odśluzowaniu płuc. Wystarczy przyjmować go kilka razy (4-5) dziennie po łyżeczce. Widoczna poprawa następuje już po nawet dwóch dniach stosowania. My zjadamy go do końca bo jest bardzo pyszny.

Przepis na syrop z marchwi i imbiru to dobro, którym warto się dzielić- zatem na zdrowie!



Przepis na syrop z marchwi i imbiru


Gotowy syrop przechowuję w szklanym słoiku w lodówce. Przed podaniem wyciągam go na blat by się nieco ocieplił. Gotowy syrop można przechowywać kilka dni. 

Składniki:


- 500 gram marchwi,
- 3-4 łyżki miodu,
- 2 łyżki pokrojonego świeżego imbiru,


Przygotowanie:


Marchewkę obieramy i kroimy na mniejsze kawałki. Zalewamy ją wodą tak by była przykryta. Gotujemy na średnim ogniu. Gdy woda zacznie wrzeć dodajemy obrany i pokrojony na mniejsze kawałki imbir. Całość gotujemy do momentu, aż marchewka zmięknie.

Marchewkę z imbirem odcedzamy pozostawiając wodę, która została z gotowania- będzie nam potrzebna do rozrzedzenia syropu. 

Ugotowaną marchewkę wraz  z imbirem blendujemy i pozostawiamy do wystygnięcia. Do letniej wody która została z gotowania dodajemy miód i mieszamy do jego rozpuszczenia. 

Wodę z miodem dodajemy do zblendowaniu marchwi z imbirem i całość łączymy do uzyskania gładkiej konsystencji. Syrop jest już gotowy- będzie dość gęsty ale bardzo smaczny więc nie powinno być problemu z namawianiem dzieci do jego przyjmowania! 

Życzę zdrówka!

domowy syrop




Jagodzianki na suchych drożdżach

Jagodzianki na suchych drożdżach

domowe bułeczki



 Jagodzianki



Zawsze ceniłam sobie domowe wypieki...zwłaszcza gdy zostałam mamą i chcę świadomie żywić swoje dzieci. Oczywiście drożdżówki to nie jest obowiązkowy punkt menu niezbędny dla ich rozwoju. Natomiast wspomnienie dzieciństwa powiązane ze smakiem domowych drożdżówek na pewno działa kojąco.

Regularnie piekę domowy chleb a dodatkowo od czasu do czasu piekę dla najbliższych domowe drożdżówki, chałkę czy też jagodzianki. I tym ostatnim poświęcam ten wpis. Domowe bułeczki nadziane borówkami skradły serce moich dzieci. Mięciutkie, rozpływające się w ustach po prostu pycha! Nie martwcie się gdy już skończy się sezon na jagody- przepis jest na tyle uniwersalny, że swobodnie możecie podmieniać owoce i nadal będzie pysznie.

W przepisie używam mleko roślinne z powodu alergii synka. Możecie użyć dowolnego mleka. Zazwyczaj moje wypieki powstają na bazie mąki orkiszowej.

Tym razem mam dla Was przepis na bazie suchych drożdży. Przy dwójce dzieci czas jest na wagę złota więc chciałam sobie troszkę ułatwić i ominąć proces przygotowania rozczynu. Przygotowałam ciasto przed drzemką córeczki a gdy ta już się wyspała jagodzianki wyrastały do pieczenia:) Także zachęcam Was do zrobienia domowych jagodzianek. Domownicy będą w siódmym niebie:)



Przepis na jagodzianki na drożdżach instant



Z mojego przepisu wychodzi około 14 jagodzianek- w sam raz na jedną blachę. Ważne by wszystkie składniki były w temperaturze pokojowej. 


Składniki:


Ciasto:

- 0,5 kg mąki orkiszowej jasnej,
- 7 g suchych drożdży,
- 250 ml mleka roślinnego,
- 1 jajko,
- 80 gram masła,
- ok. 80 gram cukru trzcinowego,
- szczypta soli,

Nadzienie:

- 300 gram borówki ( u mnie amerykańska),
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej,

Kruszonka:

- 2 łyżki masła,
- 2 łyżki miodu lub cukru,
- 2-3 łyżki mąki,

- 1 żółtko do posmarowania drożdżówek,

Przygotowanie:


Zaczynamy od przygotowania ciasta. Najpierw roztapiamy masło.  Przesianą mąkę mieszamy z suchymi drożdżami. Dodajemy resztę składników: mleko, cukier, jajko oraz sól. Wyrabiamy ciasto. Na samym końcu dodajemy przestudzone masło. Ciasto wyrabiamy do momentu aż będzie swobodnie odchodzić od ręki. Ciasto drożdżowe lubi ciepło więc wyrabiając je ręcznie nie musicie się spieszyć gdyż będzie się grzało od naszych rąk. 

Wyrobione, elastyczne ciasto przekładamy do miski, przykrywamy ścierką i odkładamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Trwa to około 1, 5 h. W tym czasie ciasto powinno podwoić objętość.

Wyrośnięte ciasto przekładamy na stolnicę. Ponownie chwilę wyrabiamy a następnie dzielimy na podobnej wielkości kawałki- u mnie były to kawałki ciasta o wadze ok. 60-70 gram. 

Mieszamy ze sobą składniki nadzienia w osobnej misce.

Każdy kawałek ciasta wyrabiamy i formujemy kulkę. Następnie ją spłaszczamy i na jej środku dajemy łyżkę nadzienia. Sklejamy boki ciasta podobnie jak pierogi a następnie rolujemy w celu nadania okrągłego kształtu.

Gotowe jagodowe kule umieszczamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy ścierką i pozostawiamy do ponownego wyrośnięcia. Drożdżówki powinny podwoić swoją objętość. Trwa to około 0,5 h. 

Wyrośnięte drożdżówki smarujemy roztrzepanym żółtkiem. Przyda się tutaj silikonowy pędzelek. Na koniec posypuje je kruszonką i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni ( góra- dół) na 20 minut. Rumiane wyciągam z piekarnika i studzę na kratce. Smacznego!


drożdżówki


Pyszne placuszki z serem

Pyszne placuszki z serem

 

Pyszne placuszki serowe

Pyszne placuszki z serem


Placuszki królują bardzo często podczas naszych śniadań. Synek jest ich fanem, a widomo, że preferencje smakowe przekazują rodzice więc przyznam się bez bicia, że cała nasza rodzinka uwielbia przeróżne placuszki. Staram się zmieniać przepisy i przygotować placuszki w różnych wersjach i z różnymi dodatkami. To wszystko zależy od naszych smaków i dostępności odpowiednich produktów.

Zazwyczaj serwuję placuszki bananowe, dyniowe z zamrożonego musu, którego zapas zawsze mam w zamrażalniku lub serowe. Gdy mam dostęp do wiejskiego twarogu to raczę moich najbliższych pysznymi placuszkami z serem. 


Przepis na placuszki twarogowe fit


Moje placuszki są bezglutenowe. Z podanych proporcji najada się moja trzyosobowa rodzinka. Placuszki podaję z domowym dżemem, dzięki czemu nie wymagają one żadnego słodzidła w przepisie.

Składniki:


- 250 gram twarogu,
- 3 jajka,
- 5 łyżek mąki ryżowej,
- 1 łyżeczka cynamonu,
- masło klarowane do smażenia,

Przygotowanie:


W misce mieszamy ze sobą twaróg, jajka, mąkę i cynamon do uzyskania jednolitej konsystencji. Masę serową wykładamy łyżką na rozgrzaną patelnię. Smażymy z obu stron na maśle klarowanym. Placuszki  smażymy, aż się zrumienią. Smacznego!

fit placki twarogowe


Placki z cukinii i ziemniaków

Placki z cukinii i ziemniaków

placki z cukinii i ziemniaków


 Placki z cukinii i ziemniaków


Uwielbiam warzywa i szybkie dania z ich wykorzystaniem. Aktualnie króluje cukinia więc staram się przemycać ją w naszym menu najczęściej jak się da.

Nie jest tajemnicą, iż zdrowa dieta powinna opierać się na warzywach i owocach sezonowych więc to będzie cukiniowy miesiąc:)

Dzieliłam się z Wami już przepisem na placki z cukinii ale tym razem wśród składników pojawiają się także inne warzywa takie jak ziemniaki czy por. Dzięki ich dodatkowi placki są bardziej treściowe i zyskują dodatkowe walory smakowe.

Często pzrygotowuję placki z cukinii i ziemniaków jako danie na wynos gdy spędzamy cały dzień na plaży lub na basenie. To danie smakuje świetnie na ciepło jak i na zimno. 



Przepis na placki z cukinii i ziemniaków



Przygotowując ciasto na placki trzymam się zasady, że dodaję tyle samo cukinii co ziemniaków. Przepis jest na 1 kg warzyw-wystarczy to na przygotowanie ok 4-5 porcji tego dania.

Składniki:


- 500 gram cukinii,
- 500 gram ziemniaków,
- 2 łyżki posiekanego pora,
- 2 jajka,
- 5 łyżek mąki,
- 1 łyżeczka soli,
- pieprz do smaku,
- tłuszcz do smażenia

Przygotowanie: 


Ziemniaki myjemy, obieramy ze skórki i trzemy na tarce o dużych oczkach. Cukinię myjemy i także ścieramy na tarce na grubo do tej samej miski co ziemniaki. Młoda cukinia ma miękką skórę i nie musicie się jej pozbywać. Gdyby jednak trafił wam się starszy okaz to warto to zrobić. Starte warzywa solimy i zostawiamy do momentu aż puszczą wodę.

Cukinię i ziemniaki przekładamy na sitko i pozbywamy się nadmiaru wody. Warzywa przekładamy z powrotem do miski i łączymy z pozostałymi składnikami: drobno posiekanym porem, jajkami i mąką. Całość dobrze mieszamy. 

Na rozgrzany na patelni tłuszcz łyżką wykładamy ciasto i formujemy małe placuszki. Smażymy na rumiano z obu stron.

Odsączamy nadmiar tłuszczu za pomocą ręcznika. Gotowe placuszki przyprawiamy świeżo zmielonym pieprzem. Smacznego!


placki z cukinii



 



Kokosowy krem fit

Kokosowy krem fit

 

kokosowy krem



Kokosowy krem z ciecierzycy



Jestem fanką różnych zdrowych kremów- staram się tworzyć zdrowsze wersje tych sklepowych by osładzać nam życie a synkowi pokazywać, że lepiej jeść zdrowo. A zdrowo nie oznacza mnóstwa wyrzeczeń- wręcz przeciwnie to co zdrowe też jest smaczne i możemy zajadać się bez skutków ubocznych i wyrzutów sumienia:)

W naszym domu często jemy śniadania na "słodko". Często serwuję rodzince placuszki, omlety, gofry, owsianki itp. Do takich śniadań aż prosi się dodatek taki jak domowe konfitury czy też kremy. Mamy już kilka sowich ulubionych. Zazwyczaj wybieramy między domowym masłem orzechowym, kremem czekoladowym czy też domową nutellą. A tym razem proponuję Wam coś kokosowego- nie wiem jak Wy ale ja uwielbiam kokos i stąd zrodził się pomysł na kokosowy krem z ciecierzycy.

Jakie to wspaniałe, że pyszny domowy krem do gofrów możecie zrobić sami. Wystarczy połączyć składniki i gotowe. Oczywiście samo przygotowanie ciecierzycy trwa trochę dłużej ale na pewno planujecie swoje posiłki z wyprzedzeniem więc moczymy ciecierzycę przez noc , rano gotujemy i na śniadanie będzie jak znalazł.

Smak kokosowego kremu z ciecierzycy można zbogacić białą czekoladą. Można ją rozpuścić i wmieszać krem dla fanów gładkich konsystencji lub pokroić w drobną kostkę jeżeli lubicie jak coś Wam chrupie.


Przepis na kokosowy krem z ciecierzycy



Przepis na gotowanie ciecierzycy jest u mnie niezmienny i znajdziecie go w moich przepisach. Wolę ugotować ją sama ale oczywiście można posiłkować się tą ze słoika. Gotowy krem przekładam do słoika i przechowuję w lodówce. Nie wiem dokładnie ile zachowuje świeżość bo u nas szybko znika ale myślę, że tydzień czy dwa wytrzyma. Nadmiar kremu można zamrozić. 


Składniki:


- 250 gram ugotowanej ciecierzycy,
- 250 ml mleka kokosowego,
- 3 łyżki pasty kokosowej,
- 3 łyżki kokosu,
- 10 daktyli,
- opcjonalnie kilka kostek białej czekolady,

Przygotowanie:


Ciecierzycę gotujemy do miękkości, odcedzamy i zastawiamy do wystudzenia. Daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na pół godziny. Zimną ciecierzycę blendujemy wraz z pozostałymi składnikami na jednolitą masę. I gotowe. Prawda, że proste? Teraz możecie dodać białą czekoladę lub inny ulubiony dodatek. Smacznego!


pasta do chleba