Makaron z krewetkami i pesto

Makaron z krewetkami i pesto

domowe pesto


Makaron z krewetkami i pesto bazyliowym



Tym razem miałam ochotę na danie orientalne, a że jestem fanką krewetek wybór padł na nie. A jako dodatek makaron ryżowy i domowe pesto z bazylii. Taki pomysł powstał w mojej głowie i czekał na realizację. Krewetki miały być głównym bohaterem a nieco mdły makaron ryżowy miał zyskać  aromat i piękny kolor za sprawą domowego pesto.  Jak wymyśliłam tak też zrobiłam- domownicy zjedli z apetytem, nawet synek z ciekawością spróbował nowego rodzaju "mięska". Takie dania przygotowuję tylko czasami jak najdzie mnie ochota na coś zupełnie innego- to takie zresetowanie smaków i później wracam  do dań, które lubimy najbardziej!

Jak przygotować danie z krewetkami?


Warto się trochę nachodzić i znaleźć dobrej jakości krewetki bez zbędnych dodatków i konserwantów. Podobnie pozostałe składniki- zawsze wybierajcie najlepsze z dostępnych produktów- wpływają one bowiem na smak potraw ale przede wszystkim służą naszemu zdrowiu.


Krewetki:

- krewetki około 200 gram,
- sok z małej cytryny,
- 2 ząbki czosnku,
- garść poszatkowanej natki pietruszki,
- 5 łyżek oliwy z oliwek,
- sól i pieprz,



Z podanych składników przygotowujemy w misce marynatę. Łączymy ze sobą oliwę, sok z cytryny, czosnek przeciśnięty przez praskę i pietruszkę. W powstałej marynacie obtaczamy rozmrożone lub świeże krewetki. Doprawiamy solą i pieprzem. Miskę z całą zawartością zamykamy przykrywając folią lub talerzem i wkładamy do lodówki na 2- 3 godziny. Im dłużej tym smaki będą wyraźniejsze. Zamarynowane krewetki smażymy na oliwie pozostałej po marynacie około 4- 6 minut, aż będą miękkie ( podczas smażenia należy je przewrócić na drugą stronę).


Pesto do makaronu:

- 1 szklanka liści bazylii,
- łyżka startego parmezanu,
- 100 ml oliwy z oliwek,
- 30 gram orzechów pini,
- szczypta soli i pieprzu,

Wszystkie składniki przekładamy do wysokiego naczynia i blendujemy na gładką masę. Gotowe pesto można przełożyć do słoiczka i przechowywać w lodówce. My użyjemy powstałe pesto w dalszej części przepisu.


Makaron:

Ja użyłam makaronu ryżowego, gdyż chiałam , żeby moje danie było bezglutenowe. Makaron ryżowy idealnie komponuje się z bazyliowym pesto - nie mówiąc już o pięknym połączeniu kolorystycznym . Makaron ugotowałam zgodnie z instrukcją na opakowaniu ( około 6 minut).
Ugotowany i odcedzony makaron przełożyłam na patelnię z pesto. Wymieszałam oba składniki i przełożyłam do głębokich talerzu. Na wierzch każdej porcji położyłam po kilka krewetek. Danie gotowe. Wygląda imponująco i smakuje bardzo oryginalnie. To danie to idealna propozycja na przyjęcie gości lub na romantyczną kolację we dwoje. Zresztą spróbujcie sami i róbcie to danie kiedy tylko przyjdzie Wam na nie ochota. Smacznego!

mrożone krewetki

Ciasteczka gryczane

Ciasteczka gryczane

ciastka bez glutenu


Ciasteczka gryczane- bezglutenowe łakocie!


Muszę się przyznać, że uwielbiam desery. To już stało się naszym rytuałem- gdy jesteśmy wszyscy w domu koło 10 przychodzi pora na kawę i ciacho. To nasz wspólna chwila przyjemności. Jednak chcąc wpoić dziecku zdrowe nawyki żywieniowe to deser musi być zdrowy ale i smaczny. Zdaję sobie sprawę, że nie zawsze będę miała wpływ na to co będzie jadł mój syn ale w naszym domu panują zasady by jeść pysznie i zdrowo. tak naprawdę "zdrowe" rzeczy są bardzo smaczne, dopiero w daniach powstałych z dobrych jakościowo produktów, nieprzetworzonych i z dobrego źródła czuć prawdziwy smak i aromat. Takie posiłki są pożywne o dostarczają tego czego nasz organizm najbardziej potrzebuje. Zdrowo nie znaczy nudnie i bez smaku- to pełnia smaków, kolorów i aromatów. Opcji jest tak wiele, że z trudnością nadążam z produkcją a o opisaniu tych dan nie wspomnę. Ciasteczka, które proponuję są lekkie i puszyste, o korzennym aromacie i orzechowym posmaku. Idealne do kawy, herbaty, na drugie śniadanie, na spacer do parku i gdzie tylko chcecie. Łatwo je przechowywać, nie kruszą się a świeżość utrzymują nawet tydzień czasu w szczelnie zamkniętym pudełku.


Jak przygotować ciastka bez glutenu i bez laktozy?


Bardzo prosto i szybko przygotujecie zdrowe ciasteczka a Wasz dom wypełni się pięknym aromatem. Gdy moje ciasteczka wystygną przekładam je do pudełka i przechowuję z daleka od małych rączek - dzięki czemu mamy zapas na cały tydzień!

Składniki:

- 3 małe, dojrzałe banany,
- 100 gram oleju kokosowego,
- 1 szklanka mąki gryczanej,
- 2 łyżki miodu,
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej,
- 2 łyżeczki cynamonu cejlońskiego,
- szczypta dobrej soli np. kłodawskiej,
- 1/2 łyżeczki zmielonego kardamonu,
- garść orzechów włoskich,
* Opcjonalnie można dodać kilka suszonych daktyli, sprawią one , że ciasteczka będą słodsze


Przygotowanie:

W jednej misce łączymy ze sobą składniki suche: mąkę, sodę oczyszczoną, sól, cynamon, kardamon. Dodajemy płynny olej i miód. Całość razem delikatnie mieszamy- można zrobić to ręką lub drewnianą łyżką. Obrane i pokrojone na mniejsze kawałki banany rozgniatamy widelcem w drugiej misce i dodajemy do ciasta. Całość mieszamy razem, aż do połączenia składników i powstania miękkiego ciasta. Na koniec dodajemy pokrojone na mniejsze kawałki orzechy. Jeszcze raz mieszamy i wykładamy łyżką małe porcje ciasta formułując ciasteczka.  Bezglutenowe ciasteczka gryczane pieczemy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia około 20 minut w temperaturze 200 stopni. Upieczone i wystudzone ciasteczka zjadamy z apetytem- na zdrowie!

zdrowe ciasteczka



Strój  karnawałowy kot

Strój karnawałowy kot

przebranie na karnawał dla dziecka


Strój karnawałowy kot - uszyj go sama!


No i stało się. Nasz przedszkolak idzie na swój pierwszy bal karnawałowy. To ogromne przeżycie nie tylko dla niego. Ale to są bardzo pozytywne emocje i piękne wydarzenia, które na długo zostają w naszej pamięci. Dla mnie bal karnawałowy syna to okazja do podjęcia kolejnego "szyciowego " wyzwania. Dlatego z wielkim zapałem po raz kolejny wyciągnęłam maszynę do szycia:) Szyłam już poduszki, maskotki nawet tipi ale jeżeli chodzi o przebrania to jest to mój debiut:)


Dlaczego warto samodzielnie przygotować dziecku przebranie na bal karnawałowy?



Samodzielne wykonanie dziecku stroju na bal karnawałowy wymaga poświęcenia kilku wieczorów na szycie i przeszukiwanie internetu w celu znalezienia inspiracji. Potrzebujemy także materiałów i rekwizytów ale jak sami zobaczycie jest więcej plusów tej sytuacji. 
Szyjąc strój w domu możemy spełnić marzenia naszego dziecka i stworzyć strój jaki sobie wymarzyło. Możemy także dopasować przebranie pod aktualne wymiary dziecka, a pewne elementy stroju można pominąć lub je czymś zamienić- ja wiedziałam,że jakakolwiek maska na oczy odpada w przypadku mojego syna więc wymyśliłam maskę na czoło:) Szyjąc strój w domu można dziecko oswajać z jego poszczególnymi elementami, ubierać je do zabawy co stwarza większe szanse na to że w dzień balu karnawałowego strój zostanie w pełni zaakceptowany. I gwarantuję Wam drugiego takiego samego stroju na balu nie znajdziecie, więc przebranie Waszego dziecko będzie oryginalne i niepowtarzalne:)

Jak samodzielnie uszyć strój kota?


strój kota

Mam nadzieje, że Was przekonałam do wyzwania jakim jest samodzielne uszycie przebrania karnawałowego. Dzisiaj pokażę Wam jak zrobić strój kota. U nas tylko on lub żabka wchodził w grę. Jednomyślnie wybraliśmy kotka:) Bazą prezentowanego przeze mnie stroju karnawałowego jest czarna bluza i legginsy. Mogą być także w innym kolorze bo przecież mamy różne koty:) Pewnie taka baza znajdzie się w każdym domu więc pozostanie nam zrobienie ogona, maski i łapek. Ja dodatkowo naszyłam łaty na legginsach ale nie jest to element obowiązkowy. Co do użytych materiałów ja większość miałam w domu. Poświęciłam nieużywaną już bluzę polarową, która posłużyła jako główny materiał na maskę , łapki i łaty. Futerko na ogon pochodziło ze starego płaszcza babci ale wiem,że można je kupić także w pasmanterii. Wystarczyło, że dokupiłam gumkę i mogłam zabierać się do pracy.

Co potrzebujemy do uszycia stroju kota?


- materiały: filc (czarny, szary i czerwony) oraz polar,
- kawałek futerka na ogon ( ok. 35 x 12 cm)
- gumka: cienka do maski ok 35 cm i szeroka do ogona i łapek ok. 80 cm
- maszyna do szycia,
- nici kolorystycznie dobrane do materiałów,
- nożyczki i inne akcesoria krawieckie : metr, szpilki, kreda krawiecka.


A teraz krok po kroku jak samodzielnie uszyć strój kota?

Zazwyczaj zaczynam od przygotowania szablonu. Rysuję kształt na kartce, wycinam go , przykładam do materiału- odrysowuję i wycinam. Tak też było tym razem ale opowiem Wam jak zrobić to krok po kroku. Zaczynamy.

Maska kota- wytnijcie prosty szablon a następnie z jego pomocą przygotujcie dwie strony maski- jedna z polaru a druga z filcu. Z czarnego filcu wycięłam także wąsy i oczy, a z czerwonego nos w kształcie serca- te drobne elementy przyszyłam ręcznie do prawej strony maski. Następnie składamy dwa główne elementy maski prawymi stronami do siebie- pamiętajcie o zamocowaniu gumki między tymi dwoma elementami- no chyba,że chcecie przyszywać ją ręcznie.Spinamy wszystko szpilkami i zszywamy maskę maszyną. Pamiętajcie o zostawieniu otworu na wywinięcie jej na prawą stronę. Zszyjcie go ściegiem krytym i maska gotowa.

przebranie na strój karnawałowy

Łapki kota- tutaj też wycinamy szablon a następnie na jego podstawie po dwa elementy na każdą łapkę. Górny element z polaru a dolny z filcu. Do tego po cztery pazurki w kształcie trójkąta, które przyszywamy ręcznie. I postępujemy analogicznie jak przy masce. Składamy ze sobą elementy prawymi stronami do siebie, pomiędzy dajemy gumkę, spinamy szpilkami i szyjemy na maszynie. Wywracamy na prawą stronę a powstały otwór zszywamy ręcznie. I już mamy łapki. 

strój na karnawał dla dziecka

Ogon- tu będzie szybko. Kawałek futerka o wymiarach około 35 x 12 cm składamy na pół wzdłuż dłuższego boku , prawą stroną do siebie. Zszywamy go wzdłuż krótszego i dłuższego boku. Następnie wywracamy ogon na prawą stronę. Odcinamy odpowiedni kawałek gumki ( uzależniony od obwodu w pasie naszego małego przebierańca) i przyszywamy go do ogona, zszywając równocześnie otwór powstały po wywinięciu ogona. Tutaj całość możemy zszyć maszyną ponieważ przy takim materiale jakim jest futerko wszelkie niedoskonałości giną. Taki ogon z pewnością będzie teraz jednym z najczęściej wyciąganych rekwizytów do zabawy.

przebranie dla dziecka


Tak naprawdę te 3 rekwizyty wystarczą by przebrać Waszą pociechę za kota. Do tego jak wspomniałam czarna bluza i legginsy. Ja do legginsów doszyłam polarowe łaty nawiązujące do koloru futerka kota. Mam nadzieję, że wykonanie takiego stroju nie przysporzy Wam już kłopotu. 
Muzeum Bombki Choinkowej

Muzeum Bombki Choinkowej


ozdoby choinkowe drewniane

Muzeum Bombki Choinkowej- miejsce warte zobaczenia z dziećmi i nie tylko!


Dzisiaj post z serii miejsca warte zobaczenia.  Mając dzieci często szuka się miejsc, do których można udać się całą rodziną. Tak milej upływa nam czas. Rodzinna wycieczka integruje i stwarza okazję do wzmocnienia więzi. My uwielbiamy wspólne, krótkie wypady i zawsze szukamy w okolicy miejsc wartych zobaczenia. Dzisiaj na tapetę idzie Podkarpacie. Około 50 km od stolicy województwa znajduje się niewielkie miasto Nowa Dęba. A w tym mieście cudowne Muzeum Bombki Choinkowej. Obowiązkowy punkt na mapie dla fanów choinek i wszystkiego co na tej choince może się znaleźć. 

Jak przygotować się do wycieczki do Muzeum Bombki Choinkowej?


Zanim opowiem Wam o tym co znajduje się w muzeum to na początek kilka wskazówek technicznych. Powinny pomóc Wam w zaplanowaniu tej wycieczki.

Poniżej przedstawiam kilka ważnych informacji:

- muzeum znajdziecie pod adresem Wojska Polskiego 1B, 39-460 Nowa Dęba,
- przy budynku jest kilkanaście miejsc parkingowych,
- muzeum jest czynne od poniedziałku do soboty, a w sezonie świątecznym także w niedzielę,
- zwiedzanie muzeum możliwe jest w godzinach 8-17 a w soboty 8-15,
- wstęp do obiektu jest bezpłatny, wyjątek stanowią grupy zorganizowane, które płacą za bilet 10 zł ale w cenie mają zorganizowane warsztaty zdobienia bombek oraz pokaz dmuchania bombek,
- na miejscu zapłacicie gotówką lub kartą,
- w obiekcie znajduje się automat z ciepłymi napojami oraz stoliki, przy których możecie odpocząć i zjeść przyniesione przez siebie smakołyki,
- obok części jadalnianej jest także szatnia i toaleta,

To chyba najważniejsze informacje praktyczne by przygotować się do niezapomnianej wycieczki do Muzeum Bombki Choinkowej. Więc zapakujcie co trzeba  i ruszajcie na przygodę. Bez obaw zabierzcie ze sobą nawet najmniejsze pociechy. W muzeum jest dużo przestrzeni do biegania. Również swobodnie możecie poruszać się wózkiem dziecięcym gdyż wnętrze jest bardzo przestronne. My spędziliśmy na miejscu około 2 godzin więc na pewno nie będziecie się nudzić. 



Co można zobaczyć w Muzeum Bombki ?



Jak wskazuje nazwa muzeum głównym jego bohaterem są bombki. Ale nie są to zwykłe bombki to setki niepowtarzalnych eksponatów pochodzących z różnych zakątków świata. Czas ich powstawania też jest różny dlatego zwiedzając muzeum możecie przenieść się do rożnych epok. Bombki zazwyczaj kojarzą nam się z okrągłym kształtem ale w Muzeum Bobki są one w przeróżnych kształtach i barwach. Od tradycyjnych grzybków i bałwanków, po sowy i pawie , statki , postacie z bajek i wiele wiele innych. A wszystkie to ręczna i misterna praca artystów. Bo tak osobiście nazwałabym twórców bombek tak precyzyjnie wykonanych i pięknie zdobionych. 

tradycyjne ozdoby bożonarodzeniowe


Pojedyncze eksponaty bombek w przeróżnych kształtach zajmują większą część muzeum. Ale w obiekcie można obejrzeć także choinki ubrane w dekoracje świąteczne charakterystyczne dla takich stylów jak: wiktoriański, amerykański, francuski czy norweski. Sama już nie wiem która choinka była najpiękniejsza. Każda kolejna zachwyca ozdobami i kolorami. Z pewnością każdy znajdzie tu coś dla siebie.

STYL WIKTORIAŃSKI

W muzeum można obejrzeć także pierwsze narzędzia, które służyły do produkcji bombek. A co ciekawe nie różnią się one zbytnio od tych stosowanych obecnie. Stanowiska przy których wykonuje się bombki są dostępne dla oczu zwiedzających i co jakiś czas panowie zasiadają przy nich i prezentują jak powstają ozdoby choinkowe. W muzeum jest także wydzielona przestrzeń do organizowania warsztatów. Są one bardzo popularne wśród szkół. Dzieci chętnie jadą do muzeum by oglądać jak powstają bombki a następnie samodzielnie je ozdobić. Możliwość zdobienia bombek jest także dla innych zwiedzających. 

STYL FRANCUSKI


Na miejscu można także zakupić piękne ozdoby, które nadadzą Waszej choince niepowtarzalnego charakteru. Jest także możliwość zakupu bombki z ręcznie napisaną dedykacją- to świetny pomysł na prezent. Gotowe bombki dostaniecie zapakowane w firmowe opakowanie, dzięki czemu bezpiecznie dowieziecie je do domu.
STYL AMERYKAŃSKI


Gorąco zachęcam do wycieczki do Muzeum Bombki Choinkowej do Nowej Dęby. Nie tylko w okresie świątecznym. Ale gdy zależy Wam na dużym wyborze bombek do kupienia warto wybrać się tam już w listopadzie. Życzę niezapomnianych wrażeń z wycieczki!
Bezglutenowe pierniczki

Bezglutenowe pierniczki

bezglutenowe pierniczki


Bezglutenowe pierniczki, które musicie koniecznie spróbować!


Święta tuż tuż...a jak zbliża się Boże Narodzenie to na stole muszą pojawić się pierniczki. Uwielbiam ten czas ...gdy woń przyprawy korzennej rozchodzi się po całym domu a ja z synkiem zabieram się do robienia pierniczków. Radość na jego twarzy, szybki przegląd wszystkich dostępnych foremek i ta ekscytacja kiedy będzie już mógł wycinać z ciasta. A później ozdabianie, dekorowanie i lukrowanie- do tego zapraszamy też tatę. Wiem jedno- integrujemy się wtedy jako rodzina, wspólnie spędzamy przepiękny czas, którego efektem ubocznym są pyszne i aromatyczne ciasteczka. Nieodłączny element zimowych świąt.

Miałam sprawdzony przepis na pierniki ale w tym roku chciałam pójść krok dalej i zgodnie z naszą dietą przygotować pierniczki bezglutenowe. I się nie zawiodłam, wręcz przeciwnie smakują mi bardziej niż te tradycyjne. Są delikatne i chrupiące, pięknie pachną i mają ciemniejszy kolor, dzięki czemu biały lukier prezentuje się wręcz królewsko na takim tle.  


Jak przygotować bezglutenowe pierniki?



Co prawda bezglutenowe ciasto na pierniki nie jest tak elastyczne jak jego tradycyjny odpowiednik ale bez problemu da się je przygotować i rozwałkować. Wystarczy podsypać nieco mąką by nie przyklejało się do stolnicy. Moja wersja na pierniki jest bez glutenu i bez laktozy. Oczywiście możecie modyfikować ten przepis i zamiast oleju kokosowego użyć masła czy tez podmienić mleko roślinne na śmietanę. Myślę,że w obu wersjach pierniczki zachwycą Was swoim smakiem. Z podanych niżej proporcji upiekliśmy około 50 pierniczków. Ale ostateczna ich liczba zależy od wielkości foremek. które użyjecie. Jak widać na zdjęciach u nas były foremki różnej wielkości. Do zrobienia ciasta użyłam też własnej przyprawy do pierników ale równie dobrze możecie użyć kupnej. 


przepis na pierniki bezglutenowe



Składniki

- 500 gram mąki gryczanej,
- 150 gram oleju kokosowego,
- 200 gram płynnego miodu ( lub więcej jak lubicie bardziej słodkie wypieki),
- 2 łyżeczki przyprawy korzennej,
- 2 łyżki kakao lub karobu,
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej,
-1/2 łyżeczki proszku do pieczenia ( bezglutenowy np. Amylon),
- 2 żółtka,
- 2 łyżki mleka roślinnego,

Przygotowanie


Na samym początku podgrzewamy płynne składniki: olej kokosowy i miód. Następnie dodajemy przyprawę do piernika i kakao. Wszystko razem mieszamy i pozostawiamy do wystygnięcia. W dalszej kolejności dodajemy sodę oczyszczoną i żółtka. Jeszcze raz wszystko razem dokładnie łączymy. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia a następnie z wystudzoną masą i zagniatamy ciasto. By uzyskać jednolitą konsystencję dodajemy około 2 łyżki mleka roślinnego. Tak przygotowane ciasto dzielimy na mniejsze kawałki,rozwałkowujemy i wycinamy ulubione kształty pierniczków. Pamiętajcie by podsypać mąką pod rozwałkowywanym ciastem, dzięki czemu nie będzie się tak przylepiać. Wycinajcie ciasteczka grubości około 5 mm. Wycięte pierniczki przekładam na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i piekę 10 minut w temperaturze 180 stopni ( góra- dół). Gdy piecze się pierwsza blaszka przygotowujemy następną i tak do całkowitego wykorzystania ciasta. Gdy ciasteczka wystygną można je udekorować lukrem. Ja do dekoracji używam sezamu, orzechów, rodzynek, oraz płatków migdałowych. Samodzielnie wykonuje także lukier, na który przepis prezentuję poniżej.

dekorowanie pierniczków


Lukier


Tajemnicą lśniąco-białego lukru jest długie jego ucieranie. Mi z pomocą przyszedł robot kuchenny, który mnie w tym wyręczył. Oczywiście możecie ucierać lukier ręcznie ale będzie to nieco męczące dla ręki.

Składniki:
- 1 białko,
- 1,5 szklanki cukru pudru,

Najpierw przez moment ubijamy same białko a następnie stopniowo dodajemy cukier puder i ucieramy całość około 15 minut. Ja ustawiam średnie obroty i wychodzi lukier o pięknym kolorze, gęsty i szybkoschnący. Smacznego!






Szopka bożonarodzeniowa

Szopka bożonarodzeniowa



drewnaine szopki bozonarodzeniowe

Szopka  bożonarodzeniowa DIY.

Nie uwierzycie- ale z pomysłem zrobienia szopki nosiłam się już od tamtych świąt. Tuż przed wigilią zobaczyłam na targu ręcznie robione szopki i obiecałam sobie, że na następne święta spróbuję taką wykonać. Jestem słowna więc jak pomyślałam- tak zrobiłam. Oprócz szopki zrobiłam także wianek na drzwi -to były moje dwa niezrealizowane projekty z tamtego roku. I jak przy różnych ozdobach świątecznych już wcześniej trzeba pomyśleć o zebraniu potrzebnych materiałów. Oczywiście wszystko można kupić ale nie o to chodzi. Mowa tu zarówno o materiałach jak i o samej szopce. Ja lubię jesienią zbierać szyszki, żołędzie, kasztany. Zresztą to świetna zabawa dla mojego synka i w sumie dla całej rodziny! Do wykonania szopki nie potrzeba dużo rzeczy, więc jestem pewna, że bez problemu zgromadzicie potrzebne materiały i wykonacie własną bożonarodzeniową szopkę.

Jak samodzielnie wykonać szopkę bożonarodzeniową?


Jak zawsze w tego typu pracach trzeba przygotować potrzebne materiały i stanowisko pracy. Wykonanie szopki zajmie Wam maksimum pół godziny. Wszystko, z czego wykonałam moją szopkę miałam w domu od jakiegoś czasu, jedynie mały gipsowy Jezusek na sianku został kupiony w hurtowni z akcesoriami dekoracyjnymi. Drewnianą podkładkę i korę oszczędziłam przy domowej ścince drzew ale można je też bez problemu kupić.


Co potrzebujemy do wykonania stajenki bożonarodzeniowej?


Potrzebne materiały:

- drewniany plaster,
- szyszki jodły różnej długości,
- dwa kawałki kory,
- klej na gorąco,
- figurka,
- ozdoby,
ozdoby swiateczne diy


A teraz krok po kroku jak wykonać wigilijną szopkę?


Mocowanie szyszek do drewnianego plastra.
Do drewnianej podstawy mocujemy klejem na gorąco szyszki. W celu łatwiejszego przytwierdzenia obcinam dół szyszki nożem, żeby była bardziej płaska. Mocujcie szyszki obok siebie tak by zbudowały boczne i tylną ścianę. Klej nakładam na spód i bok szyszki, chwilę przytrzymuje i gdy się upewnię, żę klej dobrze złapał to przyklejam następną. Mój plaster drewna nie był równej grubości dlatego musiałam użyć szyszek różnej długości by zniwelować tą nierówność. Ale udało się bez problemu.

christmas


Mocowanie dachu szopki.
Dwa kawałki kory dopasowuje do siebie, najpierw na sucho a gdy widzę, że pasują do siebie to kleje je klejem na gorąco. Nakładam klej w dwóch miejscach. Na szczycie szyszek na których opiera się dolna część daszku i w górze na łączeniu. Tutaj też trzeba przytrzymać chwilę mocowane elementy by klej dobrze złapał.

homedecor

Dekorowanie szopki.
Na dachu szopki przykleiłam drewnianą gwiazdę. W szopce ułożyłam figurkę na sianku i dodałam jeszcze kilka elementów takich jak: ośnieżone liście czy ptaszka. Jak macie jakieś bożonarodzeniowe figurki pasujące do szopki to ta szopka będzie dla nich idealnym miejscem. Spróbujcie to nie takie trudne! 

szopka bozonarodzeniowa

Syrop z cebuli i czosnku

Syrop z cebuli i czosnku

sok z cebuli



Syrop z cebuli- naturalne lekarstwo!



Nie wiem jak Wy ale ja chorowanie w dzieciństwie kojarzę z syropem z cebuli. Gdy byliśmy chorzy to było pierwsze lekarstwo, które podawała nam mama. Był niezastąpiony przy kaszlu i początkach przeziębienia. Może nie należał do moich ulubionych ale wiem, że służył poprawie mojego zdrowia i dziś gdy sama jestem mamą chcę leczyć moją rodzinę naturalnymi sposobami. Przynajmniej na samym początku choroby by nie dopuścić do jej rozwoju. Jest mnóstwo syropków dla dzieci i w tym wielkim "wyborze" można się pogubić, poza tym nie należą do najtańszych i najskuteczniejszych. Więc zamiast eksperymentować i zastanowić się co wybrać proponuję zrobić swój własny syrop. Będzie dużo zdrowiej, szybciej i taniej. Same plusy! 
Mój syrop z cebuli został przeze mnie trochę udoskonalony by jego smak nie odrzucał i nie zniechęcał. Syrop podaję całej rodzinie. Wszystkim smakuje i działa dużo dobrego dla naszego organizmu. Dodatek takich składników jak imbir czy czosnek wzbogaca nie tylko jego smak ale i właściwości. Taki syrop to idealne "lekarstwo" przy początkach infekcji i przeziębieniu, podnosi odporność i dostarcza nam wielu cennych witamin.


Co potrzebujemy do przygotowania syropu z cebuli?


Jak sama nazwa wskazuję potrzebujemy cebuli. Ale jest ona tylko jednym z kilku składników, które połączone ze sobą dadzą nam cenny napój, którego nie znajdziecie w żadnej aptece. A szkoda!

Składniki:

- 3 duże cebule,
- 3 duże ząbki czosnku,
- świeży korzeń imbiru ( 3-4 cm),
- sok wyciśnięty z dwóch cytryn,
- 10 goździków,
- łyżeczka cynamonu,
- cukier lub miód ( ok. 4 łyżki)


Jak samodzielnie przygotować domowy syrop z cebuli,  czosnku i miodu?


Zaczynamy od przygotowania wszystkich składników. Cebulę i czosnek obieramy i kroimy w krążki. Imbir obieramy ze skórki i również kroimy na małe kawałeczki. Z umytych cytryn wyciskamy sok. Trzeba także przygotować naczynie na syrop - może to być słoik-  0,7 l powinien wystarczyć - należy go dobrze umyć i wyparzyć.
Przygotowane składniki dzielimy na pół i układamy je w dwóch warstwach w słoiku. Najpierw cebula, potem czosnek, imbir, goździki, cynamon i połowa miodu lub cukru. Lekko ugniatamy pierwszą warstwę łyżką. Następnie wkładamy do słoika drugą warstwę. Gdy już dwie warstwy są gotowe, ugniatamy je delikatnie łyżką i zalewamy sokiem z cytryn. Syrop będzie gotowy do picia już po około 2 godzinach. Ja przechowuję go na blacie w kuchni. Ale po maksymalnie dwóch dniach odcedzam go przez gazę do małego słoiczka i przechowuję w lodówce kolejne 3 dni- chyba ,że wcześniej go wypijemy:) W stanach przeziębienia i infekcji przyjmujemy syrop 2-3 razy dziennie po łyżeczce lub dwie syropu. Życzę zdrowia a gdy go zabraknie już wiecie co może Wam pomóc!:)


syrop z cebuli i czosnku i miodu

Majonez domowej roboty

Majonez domowej roboty

przepis na majonez


Majonez domowy- prosty i zdrowy dodatek do dań!


Jestem fanką zdrowego odżywiania. Co to znaczy? kupuję produkty dobre jakościowe, ze sprawdzonych źródeł. Liczy się dla mnie jakość. Staram się przygotowywać dla mojej rodziny różnorodne dania bogate  w zdrowe i pożywne składniki. Ostatnio ograniczyłam nabiał i gluten. Ale mlekiem od rolnika nie pogardzę. Unikam żywności przetworzonej, nafaszerowanej konserwantami i wzmacniaczami smaku. Staram się przygotowywać wiele produktów sama np. robię mleko roślinne, pasty warzywne, pasztety, szynki, piekę ciasta i chleby. Robię przetwory na zimę: dżemy, kompoty, kiszone warzywa, soki itp. Jeszcze się uczę ale gdy wpadnie mi w ręce ciekawy przepis to prędzej lub później muszę go wypróbować:) Czasami sama eksperymentuję i szukam najlepszych rozwiązań by moje dania były zdrowe i smaczne! Motywacją dla mnie jest moja rodzina, chcę dbać o nich , o ich zdrowie a dobrze wiem,że właściwe żywienie odgrywa tutaj kluczową rolę. 
Ostatnio postanowiłam sama zrobić swojski majonez- nie spożywamy go zbyt często ale taki domowy zdecydowanie częściej będzie pojawiał się na naszym stole. To zaledwie 3 główne składniki i powstaje pyszny dodatek do dań! Już nigdy nie kupię gotowca....szybciej zrobię własny majonez niż przeczytam setki etykiet w poszukiwaniu najbardziej "zjadliwego" produktu.


Jak zrobić majonez?


Jak już wspominałam potrzeba zaledwie kilka składników, by zrobić pyszny domowy majonez. Jest puszysty i lekki, ma prawdziwy kolor, którego nie znajdziecie na sklepowych półkach. Do zrobienia domowego majonezu używam Thermomixa ale myślę, że sprawdzi się tutaj każde urządzenie miksujące. To co istotne przed przystąpieniem do pracy to wcześniejsze wyjęcie produktów z lodówki tak by miały temperaturę pokojową.

Składniki:


- 250 ml oleju - (nierafinowany, tłoczony na zimno)
- 1 jajko,
- 1 łyżeczka soku z cytryny,
- sól i pieprz do smaku,

Przygotowanie:


Do naczynia miksującego wbijamy jajko, dodajemy sok z cytryny oraz sól i pieprz. Miksujemy całość na średnich obrotach ok 1,5 minuty. W tym czasie także powoli wlewamy olej. Dodajemy go w ten sposób by spływał po ściance naczynia miksującego. I gotowe! Nic prostszego. Majonez domowej roboty gotowy- przekładam go do słoika i przechowuję w lodówce. Smacznego!

majonez domowej roboty

Wianek bożonarodzeniowy

Wianek bożonarodzeniowy

wieniec bożonarodzeniowy


Wianek bożonarodzeniowy na drzwi



Kartki zrobione ale to dopiero początek moich grudniowych inspiracji. Mam w głowie jeszcze kilka pomysłów, które aż proszą się o realizację. Na początek chciałam Wam pokazać jak zrobić wianek bożonarodzeniowy na drzwi. W tym roku moim materiałem przewodnim będą żołędzie, w przeciwieństwie do roku poprzedniego kiedy robiłam ozdoby świąteczne z wykorzystaniem szyszek i tak powstało świąteczne drzewko. Ale teraz pora na wianek na drzwi, który ma wprowadzić świąteczny nastrój w domu. Nie wiem jak Wy ale ja uwielbiam przystrajać dom na święta- oczywiście najlepiej własnoręcznie wykonywanymi ozdobami! Jak co roku już wcześniej pomyślałam o gromadzeniu potrzebnych materiałów- cała siatka żołędzi zebranych podczas jesiennych wypraw do lasu czekała na swoją premierę:) Inne akcesoria zajmują u mnie całe pudło i gdy tylko nadarzy się okazja wyciągam co mam i działam. Tak było i tym razem- chwila wolnego a ja już zamieniam salon w moją pracownię! Lubię to i nie zamierzam przestać:)


Jak zrobić wieniec bożonarodzeniowy?


Najpierw należy zgromadzić potrzebne materiały. Żołędzie jeszcze jesienią oczyściłam i wysuszyłam na słońcu. Przed przystąpieniem do pracy sprawdzam czy trzymają im się kapelusiki, w razie potrzeby przyklejam je klejem na gorąco. Materiał do owinięcia styropianowego koła to u mnie kawałki zamszu ze starej spódnicy ale równie dobrze może być to juta lub wstążka. Dobrze by użyty materiał był w kolorze zbliżonym do żołędzi - wtedy ewentualne puste miejsca w wianku nie będą się tak rzucać w oczy.  Resztę potrzebnych rzeczy kupiłam w sklepach z akcesoriami dekoracyjnymi i plastycznymi. Pewnie dostaniecie je także na internecie bez problemu. Gdy już mamy zgromadzone materiały trzeba odpowiednio przygotować stanowisko do pracy. Ja zazwyczaj rozkładam się na dużym stole lub po prostu na podłodze. Podłoże wykładam gazetami lub niepotrzebnym materiałem i działam!

Co potrzebujemy do zrobienia bożonarodzeniowego wianka diy?


Potrzebne materiały:

- styropianowe koło,
- paski materiału,
- żołędzie,
- klej na gorąco,
- farba w sprayu,
- kartonowe pudełko,
- ozdoby,
- wstążka,

wianek diy

A teraz krok po kroku jak wykonać wianek bożonarodzeniowy z żołędzi?


Przygotowanie obręczy na wianek.

Pocięte wcześniej paski materiału owijamy wokół styropianowej obręczy i przyklejamy klejem na gorąco. Styropian nie będzie już widoczny a przyklejane  elementy będą się lepiej mocować. 

ozdoby świąteczne


Przyklejanie żołędzi.

Najpierw przywiązuję do wianka sznurek, na którym później go powieszę na drzwiach. Natomiast z żołędziami będzie trochę zabawy. Godzinę i około 150 żołędzi później otrzymacie już namiastkę Waszej ozdoby świątecznej. Żołędzie przyklejamy klejem na gorąco, pod kątem , jeden koło drugiego tak by nie powstawały zbyt duże szczeliny pomiędzy nimi. 

Boże Narodzenie

Malowanie wianka.

Ja pomalowałam swój wianek złotą farbą w sprayu. Ale równie dobrze można ten krok pominąć lub pomalować pędzelkiem tylko niektóre elementy wianka. Jak zdecydujecie się na malowanie farbą w sprayu to radzę zrobić to na zewnątrz w kartonowym pudełku. Gdy wianek wyschnie można go dalej ozdabiać.

ozdoby świąteczne diy



Ozdabianie wianka.


Mój wianek jest w wersji minimalistycznej. Jako ozdoby użyłam jedynie kilka białych kuleczek i gwiazdki. Wy dodajcie do niego co tylko się Wam podoba. Mój wianej już wisi na drzwiach i przypomina o nadchodzących świętach. Owinęłam go lampkami led mini i jest pięknie. Zachęcam do Was do wykonania własnych wianków diy- teraz to nie powinno być już takie trudne.


ozdoby bożonarodzeniowe diy

Kartki świąteczne

Kartki świąteczne

scrapbooking alieexpress



Kartki świąteczne - mój początek przygody ze scrapbookingiem



Rękodzieło to moje hobby. Szyję, robię kartki świąteczne, restauruję meble, dekoruję...wszytko to sprawia mi radość i zawsze czekam na chwilę, gdy w końcu będę mogła coś "stworzyć". Często to jakieś wydarzenia typu święta, urodziny itp. są dla mnie motywacją do działania- wtedy wpadam na ciekawe pomysły i tworzę na potęgę. I od samego początku staram się zarażać moją pasją synka, który chętnie uczestniczy w moich pracach artystycznych i sprawia mu to radość!
Zbliżają się święta, więc jak co roku chcę sama zrobić kartki świąteczne i wysłać je z życzeniami do najbliższych. Zazwyczaj wykonywałam swoje kartki metodą Quillingu- ale w tym roku postanowiłam spróbować czegoś innego. Oczywiście "quilllingowe" kartki też powstały ale w tym roku rządzi u nas w domu scrapbooking. Dopiero się rozkręcam i tworzę swoje pierwsze kartki ale już widzę, że możliwości są bardzo duże i z chęcią je wykorzystam. Dodatkowo maszyna do scrapbookingu bardzo podoba się mojemu synkowi więc już wiem co będziemy robić w długie zimowe wieczory:)

Jak zacząć swoją przygodę ze scrapbookingiem?


Maszyna i potrzebne akcesoria do scrapbookingu to był mój prezent urodzinowy. Lubię takie prezenty- motywują i sprawiają radość. Wszystkie te akcesoria zostały zamówione na alieexpress. I z każdego z nich byłam zadowolona. Może czas oczekiwania jest nieco długi ale oszczędności znaczne! Ja trochę zaszalałam przy pierwszym zamówieniu i oprócz maszyny zamówiłam też gilotynę, zestaw gotowych kartek do dekoracji i kilkanaście wykrojników. W sumie zapłaciłam około 250 zł ale były to bardzo dobrze wydane pieniądze. Można zaczynać z mniejszym pakietem: maszyna i 2-3 wykrojniki ale ja tak się zapaliłam do scrapbookingu, że nie mogłam się oderwać robiąc zamówienie. Wszystkie te wykrojniki były fantastyczne i już w głowie widziałam kartki z ich wykorzystaniem. Tak już mam - jak się na coś zafiksuję to wchodzę w to na 200%!

Co potrzebujemy do wykonania kartek metodą scrapbooking?


1. Maszyna.


akcesoria scrapbooking

Bardzo prosta i intuicyjna w obsłudze. W instrukcji obsługi są obrazki dzięki czemu wiadomo jak włożyć płytki i jak umieścić wykrojnik w maszynie. Obsługiwana ręcznie za pomocą korbki. Maszyna jest dostępna w kilku wersjach kolorystycznych. Jest mała i poręczna, dzięki czemu nie zajmuje wiele miejsca. Moją maszynę do scrapbookingu udało mi się  kupić za 90,47 zł. 


2. Wykrojniki.



wykrojniki do papieru

Jest ich tyle w sprzedaży, że zanim je wybierzecie minie trochę czasu. A ceny są na tyle przystępne, że w koszyku zamówień z  pewnością wyląduje ich więcej niż planowaliście:) Najtańszy mój wykrojnik kosztował 2,50 zł a najdroższy około 10 zł- ale składał się z kilku elementów możliwych do użycia pojedynczo. To o czym musicie pamiętać to by wybrany przez Was wykrojnik nie przekraczał wymiaru 15,5 cm x 7,5 cm. To są maksymalne wymiary płytek maszyny , pomiędzy które wchodzi wykrojnik. I nie wszystkie proponowane w sprzedaży wykrojniki mieszczą się w tych wymiarach. Ja niestety kupiłam kilka za dużych!

3. Papier.



scrapbooking

Żeby wyciąć wzory w maszynie potrzebujemy papieru. I tu w zależności od wycinanego wzoru sprawdzi się nawet bardzo cienki kolorowy papier ale mi osobiście przypadły do gustu wzorki wycięte z nieco grubszego papieru- może to być kolorowy papier techniczny lub inne ozdobne kartki papieru do kupienia w sklepach z akcesoriami plastycznymi. Są także specjalnie dedykowane papiery do scrapbookingu - możecie kupić je w zestawach, w różnych rozmiarach i wzorach. Wybór papieru jest bardzo duży!
Ja na początek zamówiłam sobie zestaw 10 kolorowych kartek gotowych do ozdabiania. Zapłaciłam za nie niecałe 6 zł. To ciut więcej niż kupowanie pojedynczych kartek papieru w formacie A 4. Ale te były już ładnie wycięte, z zaokrąglonymi bokami i tylko czekały na ozdoby. Natomiast gdy sam wycinam wzory kartek to zazwyczaj używam papierów ozdobnych o gramaturze 220-230 g/ m2.


4. Gilotyna do papieru.



Jak zdecydujecie się sami wycinać kartki to przyrząd ten będzie bardzo pomocny. Gilotyna zazwyczaj jest wyposażona w miarkę i jednym szybkim cięciem pozwala uzyskać proste linie! Ja zamówiłam sobie najprostszą przycinarkę do papieru za około 13 zł i służy mi bardzo dobrze.

I tak naprawdę jak już macie papier na kartki, wycięte wzorki to już została sama wisienka na torcie czyli stworzenie własnego układu i przyklejenie wszystkich elementów do kartki. Takie kartki mają to coś- są niepowtarzalne i pełne uroku. Szczerze zachęcam do spróbowania i wspólnego tworzenia kartek z dziećmi. Poniżej zamieszczam efekty pracy mojej i mojego synka. 

kartki handmade
scrapbooking





12 miesiąc życia dziecka

12 miesiąc życia dziecka


12 miesiąc dziecka

12 miesiąc życia dziecka- świętujemy pierwsze urodziny


No i stało się- to już ten moment! Pierwsze urodziny naszej pociechy to bardzo ważne wydarzenie i powód do świętowania.. Kolejne miesiące mijały, każdy z nich przynosił nowe osiągnięcia, zmiany,niespodzianki....nasz maluszek rósł na naszych oczach, mały bobas zmieniał się z dnia na dzień a teraz ma już jeden rok!!! W takich chwilach większość z nas podsumowuje - " jak ten czas szybko leci"! Ale jaki to był piękny okres w życiu, jak te dni były pełne, bogate w mnóstwo wydarzeń, wzruszeń i miłości. To prawdziwy cud- najpierw narodzin a potem wzrastania i stawania się małym, mądrym, kochanym człowieczkiem. Śmiem twierdzić, że to najpiękniejsza przygoda życia ale też jedno z najtrudniejszych wyzwań!
12 miesiąc życia to czas podsumowań i nowych osiągnięć rozwojowych. Na ten okres życia przypadają pewne przełomowe wydarzenia, część maluszków zaczyna stawiać pierwsze kroki, wypowiadać pierwsze słowa, osiągać nowe sprawności itp. Ale prawda jest taka, że każdy miesiąc miał swoje przełomowe wydarzenia. Nie mniej jednak 12 miesiąc to pierwsze tak poważne święto! 
Maluszek prawdopodobnie potroił swoją masę urodzeniową i ma ponad 70 cm wzrostu. Czas najszybszego wzrostu mamy już za sobą. Teraz nieco zwolni by skupić się na innych aspektach rozwoju. Potrafi wykonać pierwsze kroki trzymane za rękę oraz stać trzymając się jakiejś podpórki. W tym wieku dziecko potrafi już zbudować swoją pierwszą wieżę- to co prawda zazwyczaj dwa elementy ale od czegoś trzeba zacząć. W trakcie przeglądanie książeczek dziecko zechce samo przewracać kartki. Roczny niemowlak bardzo dobrze rozpoznaje już obiekty w otoczeniu i wskazuje na nie paluszkiem. Oczywiście to wszytko nie musi mieć miejsca u waszego dziecka w tym samym czasie, mój synek np. zaczął stawiać pierwsze kroki w wieku 15 miesięcy i ani przez sekundę się tym nie martwiłam. Rozwój dziecka szczególnie w tym czasie charakteryzuje się doskonaleniem jednej sfery a gdy już osiągnie w niej stabilizację przechodzi do innej. U nas tak było- najpierw rozwój mowy a potem ruch.
Prawdziwym wyzwaniem w tym wieku jest obcowanie naszego szkraba z innymi rówieśnikami. Nie mówimy tu o wspólnej zabawie na to przyjdzie czas dużo później. Dzieci niejako funkcjonują obok siebie ale problem pojawia się gdy spodoba im się ta sama zabawka. Dzieci w wieku 12 miesięcy nie rozumieją pojęć "moje " i "twoje" dlatego wspólne przebywanie np. w piaskownicy może skończyć się wyrywaniem sobie z rączek zabawek i płaczem. Ale dopiero takie sytuacje pomału uczą dziecko, że trzeba poczekać, podzielić się, pomóc. Zanim przyjdzie zrozumienie w tej kwestii jeszcze długa droga ale są to cenne doświadczenia, które sprzyjają socjalizacji. Nadal maluszek najlepiej czuje się w towarzystwie znanych mu osób, rozpoznaje swoje odbicie w lustrze, zna swoje zabawki i zaczyna świadomie mówić "ma-ma" , "ba-ba", "ta-ta", "da-da". Bardzo dużo rozumie, właściwie reaguje na poleceni typu: "daj", "pokaż", ''otwórz buzię" itp. Jest to efektem znajomości określonego zasobu słów, mimo, że nie potrafi ich wypowiedzieć to je rozumie i na nie reaguje. Tak jak wspominałam 12 miesiąc to czas podsumowań i trochę się tego nazbierało- teraz pora na podsumowanie i pamiętajcie każde dziecko jest inne, wyjątkowe i ma swoje, indywidualne tempo rozwoju.



Po pierwszych urodzinach menu małego dziecka już bardzo przypomina to co jada cała rodzina. Oczywiście danie są łagodne ale większość składników już może znaleźć się na talerzu naszego solenizanta. Cały czas byłam i jestem zwolenniczką wspólnych posiłków bo nic tak nie uczy dziecko jak przykład rodziców. A teraz gdy zobaczy podobne rzeczy na swoim i waszych talerzach to będzie bardzo szczęśliwe. 

Roczne dziecko jest już na tyle duże, że można zaproponować mu kąpiel w dużej wannie. Oczywiście warto zadbać o matę antypoślizgową i być tuż obok by w radzie potrzeby je asekurować. Większa powierzchnia do kąpieli to większe możliwości do zabawy, robienia baniek, puszczania statków itp.


Nasz synek w wieku 12 miesięcy miał nadal dwie drzemki- jedną po śniadaniu około godziny 9.00 a drugą po zupce około 12. 30 . Potrafił w dzień przesypiać 3-4 h co nie zaburzało mu snu nocnego. Wieczorem kładliśmy go koło godziny 20.00. Ale wiem, że pod tym względem był wyjątkowy bo spał długo i w miarę wcześnie zaczął przesypiać noce. Myślę, ze duża zasługa była w tej kwestii wprowadzenia rytuału wieczornego, pewnego powtarzalnego schematu, który wprowadzał naszego synka w rytm nocny i sygnalizował mu koniec dnia. Oczywiście od czasu do czasu próbował coś dodać od siebie do tego schematu ale trzeba było to jakoś przeczekać.


Rozmiar ubranek to 80 a nakrycie głowy to zazwyczaj rozmiar 46.


12 miesięczne dziecko jest bardzo ciekawe, świadomie się rozgląda, dostrzega coraz więcej, pokazuje to paluszkiem. Spacery to doskonała okazja do poznawania świata. Teraz już z innej perspektywy zwłaszcza gdy dziecko zaczyna już stawiać pierwsze kroki. A gdy pogoda nie zachęcała do wyjścia idealnym miejscem obserwacji świata dla naszego synka były drzwi balkonowe. Siadał przy nich i z zaciekawieniem sprawdzał co się dzieje na zewnątrz.



Pamiętam,że na ten czas przypadało wyżynanie się górnych jedynek. O ile dolne wyszły niepostrzeżenie to z tymi górnymi już tak nie było. Ale mamy na to sposoby: zmrożone gryzaki, maści, masowanie dziąseł, skórka chleba do gryzienia- metody są różne każdy z Was pewnie ma jeszcze swoje, ważne by dziecku przynieść ulgę i pomóc przetrwać ten czas.


Roczne dziecko to już prawdziwy kompan do zabawy. Zwiększa się zakres jego możliwości poznawania świata. Dziecko naśladuje czynności dorosłych dlatego ogromną radość sprawią mu zabawki  będące odpowiednikiem rzeczy używanych przez nas np. zabawka klucze, telefon, garnki. Warto zaproponować dziecku zabawę dużymi klockami, interaktywne książeczki z odgłosami zwierząt oraz plastikowe naczynia kuchenne. Zabawka, która przykuje jego uwagę a nam przypomni o dzieciństwie to bez wątpienia bączek. Tak naprawdę wiele rzeczy codziennego użytku będą dla dziecka zabawką odpowiednią na wiek 12 miesięcy, która przyniesie mu wiele radości. Maluszek nada mu nowe znaczenie ale będzie przeszczęśliwy,że ma dostęp do niektórych rzeczy , który mina co dzień posługuje się mam czy tata. Zaspokoi swoją ciekawość i z pewnością rozwinie kreatywność. Dobrej zabawy!





















Źródło zdjęcia; <a href="https://pl.freepik.com/darmowe-zdjecie-wektory/food">Food zdjęcie utworzone przez nensuria - pl.freepik.com</a>