Leczo na zimę

Leczo na zimę


Leczo



 Leczo z cukinii na zimę


Uwielbiamy leczo co zresztą widać na moim blogu, na którym aż roi się od przepisów na dania z cukinią:) Nie chcę tak szybko rozstawać się z tym warzywem dlatego przygotowuję leczo z cukinii na zimę.

Leczo w słoiku potrafi uratować niejeden obiad. Korzystam z tych przetworów zwłaszcza zimą gdy już nie ma dostępu do świeżych ekologicznych warzyw z własnej grządki. To pyszna i szybka alternatywa na zdrowy obiad. Wystarczy podgrzać zawartość słoika dodać kiełbaskę lub boczek i gotowe. Leczo podaję także z ryżem lub ziemniakami i wtedy to już robi się pełny, wartościowy obiad. 

Samo przygotowanie takiego słoika na zimę jest proste i w miarę szybkie. Najwięcej pracy jest przy przygotowaniu warzyw. Dzieciaki z pewnością Wam pomogą i zamienią obowiązek w zabawę. Mój synek bardzo chętnie mi pomaga przy wszelkich przetworach, które wykonuję na zimę.

Przygotowuję litrowe słoiki których zawartość zaspokoi głód całej trzyosobowej rodzinki. Leczo świetnie smakuje także na zimno, jako danie na wynos czy też posiłek do pracy. 




Leczo z cukinii na zimę- prosty przepis 



Z podanych proporcji wyjdzie około 5 litrowych słoików. Ja od razu przygotowuję podwójne proporcje:) Używam kolorowych papryk by danie było ciekawe i swoimi kolorami zachęcało do jedzenia.

Składniki:


- 2 kg cukinii,
- 2 kg pomidorów,
- 1/2 kg cebuli,
- 7 papryk,
- sól,


Przygotowanie:


Cukinie myjemy i obieramy ze skórki. Następnie kroimy wzdłuż na pół i wydrążamy środek. Idealnie sprawdzi się tutaj łyżka do lodów:) Pomidory należy sparzyć wrzątkiem a gdy ostygną zdejmujemy skórkę a pomidory kroimy na mniejsze kawałki. Cebulę obieramy i kroimy w kostkę. Paprykę myjemy i kroimy w kostkę lub podłużne kawałki- co kto lubi. Tak przygotowane warzywne składniki przekładamy do garnka, mieszamy, solimy do  smaku i gotujemy razem około 15-20 minut. Gorące leczo przekładamy do czystych słoików a następnie pasteryzujemy około 15 minut. Co do pasteryzacji to może być wykonana tradycyjnie w garnku z wodą lub w piekarniku. Ja jestem zwolenniczką tego drugiego sposobu. Smacznego!


domowe przetwory






Fit słodycze- baton bounty

Fit słodycze- baton bounty


fit słodycze


Bounty fit


Lubicie kokos? Bo ja uwielbiam...a kokos i czekolada to dla mnie połączenie idealne. Niestety gotowe batony są tak słodkie ,że nie da się ich czasami zjeść a jak z nudów zacznę czytać ich skład to mi się odechciewa jeść. A,że lubię jeść więc muszę ( i chcę) sobie sama przygotować to co smaczne i zdrowe! 

Gdy już przyzwyczaicie swój organizm do zdrowego i dobrego jakościowo jedzenia to na kilometr wyczujecie oszukany składnik i niegodny polecenia produkt. Oczywiście od czasu do czasu pozwalamy sobie na gotowe jedzenie na mieście ale głównym powodem jest wtedy wolne od gotowania i możliwość wspólnego spędzenia czasu. 

Osobiście uwielbiam przygotowywać w domu dla mojej rodzinki przeróżne dania i desery. Daje mi to ogromną frajdę i satysfakcję a z pomocą synka zamienia się w fajną zabawę i wspólny czas mamy z dzieckiem:)

Dzisiaj proponuję coś na deser:) Baton bounty to mocno kokosowa nuta i gorzka czekolada. Delikatna słodycz i cudowne dopełnienie przerwy w pracy czy zabawie. 

Jak przygotować kokosowe batony bounty?


Składniki:


- 120 gram wiórków kokosowych,
- 80 gram masła,
- 100 ml mleczka kokosowego,
- 2 łyżki cukru pudru lub miodu,
- tabliczka gorzkiej czekolady,

Przygotowanie:


Roztopione masło łączymy z pozostałymi składnikami. Następnie tak powstałą masę zagniatamy rękoma. Nie martwcie się, że nie jest bardzo zbita. Uformujcie z niej coś w rodzaju kuli i w miseczce ceramicznej lub plastikowym pojemniku włóżcie na 2 godziny do lodówki. Po tym czasie masa będzie już zbita za sprawą znajdującego się w niej schłodzonego tłuszczu. Łyżką odrywamy po kawałku masy i w rękach formujemy małe batoniki. Gotowe batoniki układamy na dużym talerzu. Teraz wystarczy tylko przygotować polewę czekoladową. Tabliczkę gorzkiej czekolady roztapiamy w kąpieli wodnej. Łamiemy ją na mniejsze kawałki i przekładamy do szklanej lub metalowej miski, którą umieszczamy na garnku z gotującą się wodą. Dobierzcie odpowiednią wielkość miski,żeby nie wpadła Wam do garnka tylko osadziła się na jego brzegach. Czekolada roztopi się pod wpływem gorącej pary wodnej ogrzewającej miskę- pamiętajcie o mieszaniu. W sumie polewa jest już gotowa. Jednak gdybyście chcieli nadać jej kremowej konsystencji wystarczy dodać do niej kilka łyżeczek śmietany lub jogurtu naturalnego. Taką polewę możecie także przygotować sami od podstaw.
Lekko przestudzoną polewą polejcie kokosowe batoniki, możecie je także maczać w polewie- technika dowolna byleby każdy batonik był skąpany w czekoladzie. Smacznego!


baton kokosowy

Kotleciki z kaszy gryczanej i brokuła

Kotleciki z kaszy gryczanej i brokuła


placuszki z brokuła


Placuszki z kaszy gryczanej i brokuła z piekarnika


Jak się nie lubi rutyny w kuchni i lubi się eksperymentować to powstają różne placuszki- przynajmniej w mojej kuchni:) Po smacznej i udanej przygodzie z placuszkami z ziemniaków i kaszy gryczanej  zachciało się nam więcej placków i tak powstały przepyszne i pożywne placuszki z kaszy i brokuła. Równie szybkie w przygotowaniu. Idealne na ciepło lub na zimno. W domu lub na wynos. Można jeść same lub sosem. Kto jak woli. W każdej wersji jest pysznie:)




Przepis na placki z kaszy gryczanej



Ogromnym atutem tego dania jest sposób pieczenia. Nie trzeba smażyć na tłuszczu tylko pieczemy placuszki w piekarniku. Dwa główne składniki, trochę przypraw i pyszne jedzenie gotowe.

Składniki (na około 10 sztuk):


- kasza gryczana ( 100 gram surowej),
- 1 mały brokuł ( około 300 gram),
- 2 łyżki ziaren słonecznika ,
- 1/2 łyżeczki curry,
- 1/2 łyżeczki papryki,
- sól i pieprz do smaku,
  

Sos do placków:

- 4 łyżki majonezu,
- 3 łyżki jogurtu naturalnego,
- 1 ząbek czosnku,
- kilka gałązek koperku,
- sól i pieprz do smaku,


Przygotowanie:


Kaszę gryczaną gotujemy we wrzącej, osolonej wodzie- 15 minut. Po tym czasie odcedzamy ją i zostawiamy do wystygnięcia. Brokuła myjemy, dzielimy na małe różczki i również gotujemy do miękkości ( około 10 minut). Ziarna słonecznika prażymy na patelni bez dodatku tłuszczu- kilka minut do zrumienienia ziaren. Zimną kaszę i brokuła blendujemy, dodajemy słonecznik oraz przyprawy. Z powstałej masy formujemy rękami małe kotleciki. Układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy 15-20 minut w temperaturze 220 stopni.Kotleciki lekko się zrumienią i będą chrupiące. Wystarczy teraz tylko przygotować sos. Mieszamy ze sobą majonez i jogurt, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek oraz pokrojony koperek. Doprawimy do smaku i gotowe.Smacznego!


kasza gryczana biała

Ciasto z bezą

Ciasto z bezą



beza z owocami



Borówkowa chmurka- ciasto z bezą



Borówkowa chmurka to taka moja odpowiedź na malinową chmurkę. Lato obfituje u nas w borówki amerykańskie więc zrodził się pomysł na ciasto z ich udziałem. A że w przepisie jest także beza to dla moich domowników deser idealny. To ciasto ma coś w sobie mimo kilku warstw jest lekkie i delikatne. Mocno owocowa galaretka przełamuje jego słodycz i daje cudowne doznania smakowe. 

Wykonanie tego ciasta zajmuje trochę czasu ale ja rozkładam sobie poszczególne elementy na etapy i w konsekwencji ciasto powstaje przy okazji:) Bezę piekę dzień wcześniej ale muszę jej dobrze strzec, żeby przetrwała zanim pochłoną ją jej fani:)

Spód stanowi ciasto kruche, które wykonuję na mące orkiszowej ale w standardzie jest mąka pszenna. Do wyboru wedle upodobań żywieniowych. Jeżeli chodzi o użyte owoce to też możecie poszaleć i użyć swoich ulubionych. 



Przepis na ciasto z bezą



Tak jak zwykłam to robić podzielę przepis na poszczególne elementy ciasta: spód, galaretka z owocami, masa i beza. Ja zaczynam od wykonania bezy dzień wcześniej a później już idę po kolei spód, galaretka i masa. Ciasto jest bardzo efektowne i jeszcze nie znalazł się taki, któremu by nie smakowało.

Spód (ciasto kruche)


Składniki:


- 3 żółtka,
- 150 gram mąki,
- 100 gram masła,
- 2 łyżki cukru pudru,
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,

Przygotowanie:


Wszystkie składniki na ciasto łączymy ze sobą i zagniatamy w miarę sprawnie by zbytnio się nie ogrzało. Dlatego też używam masło wyciągnięte prosto z lodówki kroję je nożem na małe kawałki łączę z pozostałymi składnikami. Z ciasta formujemy kulę, owijamy ją folią spożywczą i wkładamy na pół godziny do lodówki. W tym czasie przygotowujemy formę do pieczenia. Ja użyłam tortownicy o średnicy około 24 cm. Wyłożyłam ją papierem do pieczenia a boki posmarowałam tłuszczem. 
Gdy minie pół godziny ciasto wyjmujemy z lodówki. Możemy je rozwałkować lub rozetrzeć na spodzie tortownicy i ręką wylepić jej dno. Nakłuwamy widelcem w kilku miejscach i pieczemy 15-20 minut w temperaturze 180 stopni ( góra- dół). Żeby się upewnić, że ciasto jest upieczone nakłuwamy je wykałaczką. Gdy jest sucha po wbiciu w ciasto to oznacza koniec pieczenia. Ciasto wyciągamy z piekarnika i zostawiamy w foremce do wystygnięcia.


Galaretka z owocami


Składniki:


- 3 galaretki czerwone,
- 500 gram owoców,


Przygotowanie:


Galaretki rozpuszczamy w 3 szklankach wrzątku. Dokładnie mieszamy do całkowitego rozpuszczenia się proszku. Zostawiamy do wystygnięcia. Do gęstniejącej już galaretki dodajemy owoce a następnie całość wykładamy na wcześniej upieczony i zimny już spód w formie do pieczenia. Galaretka w momencie wykładania na ciasto powinna być już nieco stężała (nie lejąca jak woda ). Żeby przyspieszyć jej gęstnienie zanim wyłożycie ją na ciasto można włożyć na kilka minut naczynie z galaretką do zamrażalnika. Ciasto z galaretką wkładamy do lodówki.

Krem


Składniki:


- 400 ml śmietany 30 %,
- 250 gram serka mascarpone,
- 2 łyżki cukru pudru,
- 2 łyżeczki żelatyny,

Przygotowanie:


Dobrze schłodzoną śmietanę ubijamy na dużych obrotach. Pod koniec ubijania dodajemy po łyżce serka i zmniejszamy obroty na średnie. Dodajemy także cukier oraz żelatynę rozpuszczoną w łyżce letniej wody. Całość dokładnie mieszamy i wykładamy na całkowicie stężałą już galaretkę z owocami. Ciasto przechowujemy w lodówce.

Beza


Składniki:


- 3 białka
- 1 szklanka cukru
- 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej,
- 1/2 łyżki soku  z cytryny,
- szczypta soli,
- łyżka płatków migdałowych,


Przygotowanie:


Ubijamy białka w temperaturze pokojowej wraz ze szczyptą soli, jak zacznie tworzyć się piana dodajemy stopniowo po 2 łyżki cukru cały czas ubijając. Przy tej czynności nie należy się spieszyć gdyż zależy nam na tym by piana dobrze się ubiła a kryształki cukru nie były wyczuwalne. Dodajemy pozostałe składniki czyli sok z cytryny i mąkę. Zmniejszamy obroty i całość delikatnie mieszamy. Powstała piana powinna być sztywna i błyszcząca. 
Blaszkę do pieczenia wykładamy papierem, odrysowujemy na nim okrąg od naszej tortownicy. Do narysowano okręgu wykładamy pianę i formujemy koło. Może być ono ciut mniejsze niż narysowany okrąg. Bezę posypujemy płatkami migdałowymi i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni z termoobiegiem. PO 10 minutach zmniejszamy temperaturę do 130 stopni i pieczemy tak minimum godzinę. Po tym czasie za pomocą wykałaczki sprawdzamy czy beza jest sucha w środku. Upieczoną bezę zostawiamy w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami. Można suszyć ją na kratce nawet całą noc. 


beza

Placki z cukinii

Placki z cukinii


dania z cukinii



Placki z cukinii 


Cukinia rządzi w kuchni latem bez dwóch zdań! Uwielbiamy ją dlatego przyrządzam z niej różnorodne dania i desery. Doszło nawet do tego, że synek doszukuje się cukinii w każdym daniu. Ale dlatego ją kochamy, bo można z niej zrobić obiad oraz deser i w każdym daniu smakuje niepowtarzalnie.

Dzisiaj proponuję Wam szybkie drugie danie w postaci placków z cukinii. To będzie taka alternatywa do placków ziemniaczanych, które też bardzo lubię ale jednak zbyt obciążają mój żołądek więc muszę z nich zrezygnować.

Placki z cukinii są lekkie i bardzo pożywne. Mogą stanowić samodzielne danie lub być jego elementem. Świetnie będą smakować z sosem mięsnym czy pomidorowym. My zjadamy je z najczęściej z sosem czosnkowym i ulubionymi warzywami.

Takie placuszki to także świetna alternatywa na drugie śniadanie jedzone poza domem. Gotowe placki możecie zabrać ze sobą do pracy lub spakować dzieciom do szkoły. Świetnie smakują także na zimno.



Przepis na placki z cukinii


To bardzo szybkie danie. Z podanych proporcji spokojnie najada się moja trzyosobowa rodzinka:) Do placków wybieram młode cukinie z miękką skórką. Można przygotować placki ze starszej cukinii ale wtedy trzeba obrać ją ze skórki i wydrążyć środek.

Składniki:


- 1 średnia cukinia,
- 1 jajko,
- 3-4 łyżki mąki,
- 1/2 łyżeczki soli,
- tłuszcz do smażenia,

Sos czosnkowy:
- 1 mały jogurt naturalny,
- 2 łyżki majonezu,
- 2 ząbki czosnku,
- sól i pieprz do smaku,


Przygotowanie:


Cukinię myjemy i wraz ze skórką ścieramy na tarce o grubych oczkach. Solimy i zostawiamy  w misce do momentu, aż cukinia puści sok. Odlewamy powstały sok a następnie dodajemy do cukinii jajko i mąkę. Na rozgrzany na patelni tłuszcz łyżką wykładamy ciasto z cukinią i formujemy zgrabne placuszki. Smażymy na rumiano z obu stron. 

Idealnym składnikiem do placków z cukinii jest sos czosnkowy. Wystarczy połączyć ze sobą jogurt i majonez, dodać wyciśnięty przez praskę czosnek i doprawić do smaku. Sos najlepiej przygotować najpierw by składniki się ze sobą przegryzły a sos stał się aromatyczny. Smacznego!

fit obiad

Kruche babeczki z budyniem

Kruche babeczki z budyniem


muffiny przepisy



Orkiszowe babeczki z budyniem


Mój syn uwielbia babeczki...takie kruche z owocami:) I to głównie dla niego je przygotowuję- chociaż w domu są także inni fani tych mini deserków. Babeczki dostępne w cukierniach są niestety pszenne - więc zrobiłam ich zdrowszą wersję z użyciem mąki orkiszowej. Budyń powstał na wiejskim mleku krowim a owoce sami zebraliśmy z przydomowego ogródka. W konsekwencji powstały pyszne, kruche babeczki z mlecznym nadzieniem- najeżone owocami. Nie dość, że pysznie smakują to jeszcze kuszą swoim wyglądem i są ciekawą alternatywną na dziecięce przyjęcia i nie tylko:)



Jak upiec babeczki?



Przepis nie jest skomplikowany ale ma kilka etapów. Gotowe ciasto musi poleżakować w lodówce około 45 minut więc weźcie to pod uwagę. A gdy wyłożymy nim foremki to znów lądują do lodówki w oczekiwaniu na nagrzanie się piekarnika. Upieczone i wystudzone babeczki wypełniamy gęstym budyniem, który powinien być ciepły bo tylko wtedy łatwo będzie ułożyć na nim owoce. Gotowe babeczki przechowujemy w lodówce, ale nie dłużej niż 1-2 dni bo stracą swoją chrupkość i aromat. 

Składniki na ok 20 sztuk:

Mój przepis jest na babeczki z mąki orkiszowej ale równie dobrze możecie użyć innej mąki. 

Ciasto:
- 2 szklanki mąki orkiszowej,
- 200 gram masła,
- 50 gram cukru pudru,
- 2 żółtka,
- szczypta soli, 


Krem:
- 500 ml mleka, 
- 2 budynie,
- 100 gram masła,
- 2 łyżki miodu,


Przygotowanie:


Zaczynamy od przygotowania ciasta kruchego.  Do przesianej mąki dodajemy zimne masło i siekamy je nożem by go zbytnio nie ogrzewać rękami. Następnie dodajemy żółtka, cukier i sól. Dość szybko zagniatamy ciasto i formujemy z niego kulę. Owijamy ją folią spożywczą i wkładamy do lodówki na około 45 minut. Po tym czasie ciasto należy rozwałkować.  Robię to na stolnicy, podsypuję ją mąką i rozwałkowuję ciasto. Za pomocą szklanki wycinam kółka i wykładam nimi foremki. Ja używam foremek silikonowych więc nie muszę ich smarować tłuszczem. W przypadku foremek stalowych/ metalowych posmarujcie je dokładnie masłem i oprószcie mąką. Wylepione ciastem foremki wkładam do lodówki by ciasto jeszcze się schłodziło przed włożeniem do piekarnika.

Nagrzewam piekarnik na 180 stopni a ciasto w foremkach nakłuwam widelcem ( głównie dno) tuż przed włożeniem do piekarnika. Babeczki piekę 20 minut. Po upieczeniu delikatnie wyjmuję je z foremek i zostawiam do wystygnięcia.

Teraz pora na krem. Połowę szklanki zimnego mleka mieszam z budyniami i miodem. Resztę mleka zagotowuję z masłem. Do gotującego się mleka dodaję wcześniej przygotowaną mieszankę. Mieszam energicznie by nie powstały grudki. Gdy budyń zacznie tworzyć pękające pęcherzyki powietrza zdejmuję go z gazu i odstawiam do lekkiego wystygnięcia. Jeszcze ciepłym budyniem wypełniam zimne babeczki. Na wierzch układam ulubione owoce. Gotowe babeczki wkładam do lodówki a tuż przed podaniem dekoruję miętą. Smacznego!


babeczki z budyniem


Bartnik sądecki- miejsce przyjazne dzieciom

Bartnik sądecki- miejsce przyjazne dzieciom



podróże z dzieckiem


Bartnik sądecki- coś dla dzieci i miłośników miodu


Podróżując po malowniczej Małopolsce warto zajrzeć do " Bartnika sądeckiego". To gospodarstwo pasieczne z bardzo długą tradycją, której początki sięgają tu 1973 roku. Miejsce o którym mowa znajduje się w miejscowości Stróże koło Grybowa przy drodze wojewódzkiej nr 981. Możecie spokojnie wybrać się na spacer po gospodarstwie bez jakiegokolwiek biletu wstępu. Na terenie Bartnika znajdują się także sklep z produktami pszczelimi, restauracja, muzeum oraz miejsca noclegowe.

wakacje z dziećmi


Ja mam to szczęście, że to przepiękne miejsce znajduje się niedaleko mojego domu rodzinnego. Dlatego też postanowiłam o nim napisać. Zwłaszcza teraz gdy trochę "zmuszeni" zostaliśmy do turystyki lokalnej warto znać takie miejsca, do których można pojechać całą rodziną by przenieść się w całkowicie inny klimat . Często tak jest, że każda sytuacja niesie z sobą coś dobrego- podobnie dzieje się teraz. Tegoroczne wakacje są nieco inne ale w końcu zaczęliśmy zauważać to co jest wokół nas, czasem na wyciągnięcie ręki. Polska oferuje nam mnóstwo atrakcji na podróże z dzieckiem tylko wystarczy z nich skorzystać.


wakacje 2020



Na terenie gospodarstwa znajdują piękne, drewniane rzeźby które dodają uroku temu miejscu i są świetną propozycją na pamiątkowe zdjęcie. Na miejscu możecie zobaczyć także bardzo oryginalne i zabytkowe ule. Szczególną troską darzy się tutaj barcie czyli drzewa będące naturalnym mieszkaniem pszczół. Na terenie Bartnika jest dużo kwiatów i roślin miododajnych dzięki którym pszczołom żyje się tam lepiej.

gospodarstwo pszczelarskie


Nocleg


Bartnik sądecki to propozycja na rodzinną wycieczkę. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie.  Możecie wybrać się tutaj na jeden dzień lub przedłużyć swój pobyt korzystając z noclegu. Na miejscu do dyspozycji gości są domy gościnne " U Babci Marysi". Poczujecie tam retro klimat dzięki pięknie odrestaurowanym meblom. Każdy pokój ma swoją "duszę" i nawet nazwą nawiązuję do tego co jest kwintesencją tego miejsca- czyli do miodu. My z racji bliskości mojego domu rodzinnego od tego miejsca nie korzystaliśmy z noclegu. Wspominam o nim bo miejsce to przyciąga i zachęca do dłuższego pobytu.

noclegi



Atrakcje dla dzieci i nie tylko


Od kiedy zaczęliśmy podróżować z synkiem to często sprawdzamy miejsca do których wyjeżdżamy pod kątem atrakcji dla dzieci. Bartnik sądecki można spokojnie nazwać rajem dla dzieci. Jest tu przede wszystkim duża przestrzeń do biegania i spacerowania.

wakacje z dziećmi


Tematycznie nawiązujący do pszczół plac zabaw na którym dziecko bawi i się i uczy o roli pszczół, ich domu i roli dla środowiska. 

atrakcje dla dzieci


Niewątpliwą atrakcją jest także znajdujący się na terenie Bartnika zwierzyniec. Tutaj Wasze dzieci mogą pogłaskać małe hucułki i kucyki, które są bardzo łagodne. Do innych mieszkańców gospodarstwa należą : kozy, barany, kury, strusie i pawie. 


mini zoo



Muzeum Pszczelarstwa


Muzeum to kolejna propozycja dla gości Bartnika sądeckiego. Tutaj już obowiązuje nas bilet wstępu oraz określone godziny zwiedzania. Często wybierają się tutaj wycieczki szkolne dlatego lepiej wcześniej zadzwonić i umówić się na konkretny termin zwiedzania muzeum i skansenu pszczelarskiego z przewodnikiem.

atrakcje dla dzieci




Możliwość zwiedzania muzeum jest od poniedziałku do czwartku w godzinach: 11.30; 13.00; 14.30 i 16.00. Bilet normalny to koszt 15 zł, ulgowy 11 zł a rodzinny ( 2 +3) - 35 zł.


Restauracja " Bartna Chata"


Po długim spacerze i nacieszeniu oczu pięknymi widokami można zajrzeć do restauracji mieszczącej się na terenie gospodarstwa. Wnętrze jak i menu nawiązuje do całej filozofii tego miejsca. Poczujecie tam klimat starodawnej karczmy. Menu nawiązuje do staropolskiej tradycji. Skosztujecie tam miodowe przysmaki, napijecie się piwa na miodzie lub miodu pitnego. Tradycyjnie napoje słodzi się tam miodem bo jakże mogłoby być inaczej w gospodarstwie pszczelarskim. My skusiliśmy się na kawę z imbirem i cynamonem oraz sernik z sera koziego. Wszystko nam smakowało a klimatu  dodawały piękne widoczki i możliwość wypicia kawy w urokliwej altance. 


restauracja


Restauracja co prawda czynna od godziny dziesiętnej ale nie odmówiono nam kawy i deseru jeszcze przed otwarciem co świadczy o kulturze i nastawieniu tamtejszych gospodarzy. Za miłą obsługę bardzo dziękujemy:)


Sklep " Miodowa Spiżarnia"


Z każdej wyprawy trzeba przywieźć łup a nie sposób wrócić z Bartnika bez miodu. Pięknie zapakowane mogą być idealnym prezentem. Na miejscu zobaczycie szeroki wachlarz produktów powstałych na bazie miodu i produktów pszczelich. Różne rodzaje miodów,świece, miody pitne, miodowe kosmetyki, leki na bazie miodu oraz literatura pszczelarska to tylko nieliczne produkty z tych dostępnych w tym sklepiku. Sklep jest czynny codziennie w okresie od kwietnia do października : 9-18.00 (pon.- sob.) oraz 11-19.00 (nd. i święta) a także w okresie od listopada do marca: 9- 17.00 (pon.- sob.) oraz 11-17.00 (nd. i święta). Oczywiście kilka dni w roku sklep jest zamknięty w trakcie naszych głównych świąt.


Cisza, spokój sielski klimat


W Bartniku można odpocząć, odetchnąć od miejskiego zgiełku, na chwilę się zatrzymać i cieszyć się pięknem przyrody. Na terenie kompleksu znajduje się także leśny zagajnik z miejscem na imprezy plenerowe, ogniska i piesze wędrówki. Znajdziecie tam także staw z pomostem i błogą ciszę.

wakacje z dziećmi


To miejsce nas zachwyciło i jestem pewna, że Wam też się spodoba. Jeżeli będziecie w okolicy to koniecznie zajrzyjcie do Bartnika Sądeckiego. Do zobaczenia!


Tarte ogórki kiszone na zupę

Tarte ogórki kiszone na zupę


ogórki na zimę



Tarte ogórki kiszone na zupę



Ogórki na zupę to jeden z tych przetworów, które jesienią i zimą pozwalają w łatwy i szybki sposób przygotować aromatyczne danie w kilka minut. Wystarczy dodać je do wywaru, zagotować i gotowe:)

Podobnie łatwe i szybkie jest samo przygotowanie tych ogórków na zimę. Ja w tym celu używam słoików o pojemności około 300 ml. To dla mnie wystarczająca ilość gdy gotuję zupę dla mojej rodzinki nawet na dwa dni. 

Do przygotowania ogórków używam także kopru, czosnku i odrobiny chrzanu. Do tego sól i gotowe. A jak dokładnie przygotować ogórki tarte na zupę dowiecie się z poniższego przepisu.



Przepis na ogórki na zupę



Z podanych proporcji wychodzi około 6- 7 słoików o wspomnianej pojemności. Do wykonania tych przetworów najlepiej użyć własnych ogórków lub tych zakupionych z dobrego, sprawdzonego źródła.

Składniki:


- 2 kg ogórków,
- 2 łyżki soli,
- pęczek kopru do kiszenia,
- 1 główka czosnku,
- mały korzeń chrzanu,

Przygotowanie:


Ogórki myjemy i obieramy ze skórki. Następnie ścieramy na tarce o grubych oczkach. Przekładam je do miski lub garnka, solę i przykrywam czystą, bawełnianą ścierką. Zostawiam tak na kilka godzin by ogórki puściły sok. Ja zazwyczaj ścieram ogórki wieczorem a rano przekładam je do słoików. W międzyczasie ogórki można kilka razy przemieszać drewnianą łyżką.


czosnek i koper


Do czystych i wyparzonych słoików wkładamy: baldachim kopru, 2 ząbki czosnku- obrane i przekrojone na pół, kilka wiórków ze startego korzenia chrzanu. Następnie do słoika wkładamy nasze ogórki wraz z powstałym sokiem. Mocno zakręcamy i odstawiamy je na kilka dni. Ja zostawiam je na roboczym blacie, w miejscu gdzie mi nie przeszkadzają. Układam słoiki na tacy gdyż może z nich pocieknąć solanka gdy się będą kisić. Po 3 dniach ogórki podpisuję i przygotowuję do zniesienia do piwnicy. Tam czekają na chłodniejsze dni kiedy to zamarzy  nam się rozgrzewająca i aromatyczna ogórkowa. Smacznego!



Jagodzianki

Jagodzianki

fit deser


Jagodzianki- deser  naszego dzieciństwa


Mam swoje słabości a jedną z nich są domowe drożdżówki. Z budyniem, jabłkami lub jagodami. A jak z jagodami to obowiązkowo z kruszonką. Tak też powstają słynne jagodzianki i nie znam osoby, który by się im oparła. Przygotowuję je od czasu do czasu ale staram się tak dobierać składniki by była to zdrowa wersja tych łakoci.  Dlatego moje jagodzianki są z mąki orkiszowej i wiejskiego mleka. Jagody zbieramy osobiście z synkiem z przydomowego ogródka. Moje jagodzianki nie są przesłodzone bo słodycz dają przede wszystkim owoce a gdy zechcemy jej więcej to zjadamy jagodzianki polane odrobiną miodu. Już sobie narobiłam smaka więc coś mi się wydaję, że niedługo w domu będzie pachniało dzieciństwem:)


 Przepis na jagodzianki



Moje jagodzianki są mniejsze od tych dostępnych w cukierniach. Nie są też takie puszyste bo celowo unikam mąki pszennej. Natomiast dodatek mąki orkiszowej czyni je zdrową i pożywną przekąską, która idealnie komponuje się z kakaem lub koktajlem. Pycha!


Składniki:


Ciasto i nadzienie:

- 300 gram mąki orkiszowej
- 60 gram masła
- 30 gram drożdży
- 3 łyżki cukru
- 1/2 szklanki mleka 
- 1 jajko
- 250 gram borówki,
- sól


Kruszonka:

- 2 łyżki masła,
- 2 łyżki miodu lub cukru,
- 2-3 łyżki mąki,


Przygotowanie:


Zaczynamy od przygotowania rozczynu. W misce mieszamy ze sobą połowę szklanki letniego mleka, drożdże, łyżkę cukru i 2 łyżki mąki. Mieszamy delikatnie by pozbyć się grudek. Miskę przykrywamy ścierką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Trwa to około 30-40 minut. W tym czasie należy stopić masło.

Gdy rozczyn wyrośnie dodajemy do niego przesianą mąkę, stopione masło, jajko, szczyptę soli i resztę cukru. Ciasto wyrabiamy w misce tak by odchodziło nam od ręki i nie było kleiste- jeżeli jest taka potrzeba można dodać więcej mąki. Wyrobione ciasto pozostawiamy w misce i ponownie przykrywamy ścierką i pozostawiamy do wyrośnięcia- kolejne pół godziny.

W tym czasie można przygotować kruszonkę. W miseczce mieszamy ze sobą wszystkie składniki potrzebne do powstania kruszonki. Najlepiej połączyć je ręką. Powinniśmy uzyskać grudkowatą i sypką strukturę

Gdy ciasto ponownie wyrośnie odrywamy jego kawałki i cienko wałkujemy lub spłaszczamy ręką. Na środek każdej drożdżówki nakładam kilka borówek a następnie łączę boki ciasta i formułuję kulę. Smaruję ją białkiem i posypuję kruszonką.

Drożdżówki kładziemy na blaszce i ustawiamy tuż przy szybie nagrzewającego się piekarnika bo jeszcze trochę wyrosną. Układajcie je na blaszce w odstępach od siebie żeby się nie pozlepiały. 



Drożdżówki wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy około 20 minut ( do zrumienienia). Można zjadać zaraz po wystygnięciu. Smacznego!


borówka amerykańska


Frittata z cukinią

Frittata z cukinią



Frittata z cukinią



Jajka to nasz częsty wybór jeżeli chodzi o śniadanie. Na miękko, sadzone czy też w formie jajecznicy. W wersji na słodko jako omlet lub kogel-mogel. Zawsze staram się także podawać warzywa do naszych potraw a frittata jest świetną propozycją i połączeniem tego co bardzo lubimy jeść a mianowicie jajek i warzyw. Ta masa jajeczna jest puszysta i lekka, możecie dorzucić do niej ulubione składniki i za każdym razem uzyskać zupełnie nową wersję tego dania. 

Po ostatnich wakacjach jestem zakochana we Włoszech i już wiem dlaczego tak ciągnie mnie do frittaty. Jest do danie bardzo popularne właśnie we Włoszech czy Hiszpanii, którą swoją drogą też chętnie bym odwiedziła.

Frittata smakuje świetnie na ciepło jak i na zimno. To pożywne danie, które gdy już je spróbujecie z pewnością będzie często gościło na Waszych stołach. A w przypadku dzieci to także ciekawa propozycja, w której można "ukryć" wiele wartościowych składników:)



Jak zrobić frittatę


Oprócz składników będzie potrzeba patelnia z pokrywką. Sekret przygotowania tego dania to właśnie smażenie pod przykryciem. Wtedy wyjdzie puszysta i mięciutka, bez konieczności przewracania na drugą stronę. Z podanych składników wychodzi bardzo konkretna porcja, która spokojnie zadowoli 3 dorosłe osoby. Ja zrobiłam wersję bezglutenową z użyciem mąki jaglanej i ryżowej ale możecie użyć dowolnej mąki.

frittata

Składniki:


- 3 jajka,
- 5 łyżek jogurtu naturalnego lub śmietany,
- 4 łyżki mąki,
- 250 gram cukinii,
- 100 gram ciecierzycy,
- 1 pomidor,
- 1 cebula,
- garść orzechów włoskich,
- 1 łyżeczka papryki,
- sól i pieprz do smaku,
- tłuszcz do smażenia,

Przygotowanie:


Zaczynamy od przygotowania cukinii. Myjemy ją, obieramy ze skórki i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Ciecierzycę możecie sami ugotować co opisałam już na blogu lub użyć tej ze słoika. Cebulę obieramy, kroimy w piórka i podsmażamy na tłuszczu do zrumienienia. Pomidora myjemy i kroimy w kostkę. Wszystkie składniki warzywne są już przygotowane więc można stworzyć ciasto na frittatę. 
W misce mieszamy ze sobą za pomocą trzepaczki jajka i śmietanę. Następnie pora na mąkę. Ponownie mieszamy i do tak powstałej masy dodajemy cukinię, kulki ciecierzycy, pokrojonego pomidora, cebulkę oraz przyprawy wraz z orzechami. Całość razem mieszamy łyżką. Na patelni rozgrzewamy tłuszcz i wylewamy całe powstałe ciasto, wyrównujemy i przykrywamy pokrywką lub dużym talerzem. Ja używam  talerza, ponieważ po upieczeniu odwracam patelnię do góry dnem i moja pyszna i pachnąca frittata ląduje na talerzu na którym serwuję ją rodzince. Frittatę smażymy na patelni 25 minut. Z góry będzie jaśniejsza a dół będzie bardziej przypieczony i tą stronę zazwyczaj prezentuję podając to danie. Spróbujcie koniecznie! Smacznego:) 


frittata z cukinią

Zupa krem z cukinii

Zupa krem z cukinii

zupa krem z cukinii


Zupa krem z cukinii


Zupa krem z cukinii w sezonie letnim pojawia się u nas regularnie. Czasami walczy o pierwszeństwo z innymi daniami z tego pysznego warzywa. Jak nie zupa krem to cukinia faszerowana lub placuszki z cukinii. Wszystko smakuje wyśmienicie i aż chce się więcej. To niesamowite, że z tego samego warzywa da się wyczarować tak wiele potraw i to z wielu kategorii bo jak się okazuje cukinię można jeść na śniadanie, obiad, kolację a nawet na deser. Cudownie!!!


Bardzo lubimy cukinię i z ochotą zjadamy dania z jej udziałem. Nawet 3,5 letni synek jest fanem tego warzywa- a tak wiele się mówi, że dzieci nie chcą jeść warzyw. Moja recepta na taką przypadłość to proponowanie dziecku od małego szerokiego wyboru różnych dań i składników. Zresztą dzieci uczą się przez obserwację i chętnie sięgają po to co jedzą też rodzicie. Dajmy przykład swoim dzieciom i odżywiajmy się smacznie i zdrowo:)

Największym plusem tego dania oprócz pysznego smaku jest szybkość przygotowania. To zupa ekspresowa, którą zrobicie w pół godziny. Zachęcam i życzę smacznego!


Przepis na zupę krem z cukinii


Tradycyjnie zupę z cukinii podaję z grzankami lub groszkiem ptysiowym i obowiązkowo z prażonymi pestkami dyni. Ostatnio jednak synkowi bardzo spodobał się dodatek w postaci gotowanej ciecierzycy. Do zupy cukiniowej pasuje wiele dodatków często improwizuję i przygotowuję nowe dodatki, które zamieniają tą zupę w całkowicie inne danie. Poniżej na zdjęciu zupa cukiniowa z kuleczkami z gotowanych ziemniaków obsmażonymi na patelni. Na zupę najlepiej wybrać młode warzywa. Z mojego przepisu wychodzi lekko pikantna zupa dlatego gdy chcecie przygotować wersję dla dzieci weźcie to pod uwagę i zminimalizujcie ilość przypraw. Do smażenia najlepsze byłoby masło klarowane, jeżeli takiego nie posiadacie to użyjcie zwykłego.

Składniki:


- 2 średnie cukinie,
- 1 cebula,
- 3 ząbki czosnku,
- 50 gram masła,
- 1 łyżeczka imbiru,
- 1 łyżeczka kurkumy,
- 2 łyżeczki curry,
- sól i pieprz do smaku,

Przygotowanie:


Cebulę i czosnek obieramy i kroimy na mniejsze kawałki. Cukinię myjemy, obieramy ze skórki i kroimy w dużą kostkę. W garnku roztapiamy masło i podsmażamy na nim cebulę i czosnek. Po około 5 minutach dodajemy cukinię. Całość razem podsmażamy i mieszamy od czasu do czasu. Gdy cukinia zmięknie ( po około 15-20 minutach) całość blendujemy na gładki krem, dodajemy także wodę najlepiej ciepłą do uzyskania pożądanej konsystencji. Dodajemy przyprawy, jeszcze raz wszystko dokładnie mieszamy. I gotowe! Prawda, że to zupa ekspresowa?:) Smacznego!


dodatki do zupy krem

Cukinia faszerowana

Cukinia faszerowana



Cukinia faszerowana mięsem mielonym



Cukinia to jedno z moich ulubionych warzyw. Jest tak wszechstronne, że zrobimy z niego zupę, drugie danie a nawet ciasto. O pasztecie nie wspomnę:) Najczęściej z cukinii przygotowuję zupę krem. Ale tym razem postawiłam na konkretniejsze danie obiadowe i powstała cukinia faszerowana mięsem mielonym. Takie danie nie dość, że jest bardzo pożywne to do tego bardzo ładnie się prezentuję. Cukinia faszerowana to doskonała propozycja na proszony obiad i nie tylko.

Przygotowując pyszne dania z cukinii warto wybrać młode warzywa, bo szybką się upieką i będą mięciutkie. Co do nadzienia to można także zrobić wersję wegetariańską np. z ryżem, sosem pomidorowym i ziołami. Ja jednak tym razem chcę zaproponować wersję z mięsem.




Przepis na cukinię faszerowaną


Z podanych proporcji powstanie cztery porcje. Na farsz użyłam mięsa mielonego wieprzowo- cielęcego.

Składniki:


- 2 duże cukinie,
- 500 gram mięsa mielonego,
- 2 małe cebule,
- 2 ząbki czosnku,
- 200 gram passaty pomidorowej lub pomidorów
- przyprawy po około 1/2 łyżeczki: oregano, papryka, tymianek i kurkuma,
- sól i pieprz do smaku,
- parmezan,
- tłuszcz do smażenia,

Przygotowanie:


Cebulę i czosnek obieramy i kroimy w drobną kostkę. Następnie podsmażamy na gorącym tłuszczu. Gdy się zrumienią dodajemy mięso. Mieszamy od czasu do czasu by się lekko podsmażyło. Dodajemy także przyprawy i wszystko razem dokładnie mieszamy. Gdy mięso zmieni kolor na jaśniejszy dodajemy passatę pomidorową lub zblendowane pomidory. Teraz gotujemy nasz sos mięsno-pomidorowy do momentu, aż część wody pochodząca z pomidorów wyparuje a sam sos stanie się gęsty. Na koniec doprawiamy jeszcze solą i pieprzem do smaku. Zostawiamy nasze nadzienie do przestudzenia. 

Między czasie włączcie piekarnik i ustawcie temperaturę 180 stopni ( góra- dół).



Teraz pora przygotować cukinie. Dokładnie je myjemy a następnie osuszamy ręcznikiem papierowym. Cukinie przekrawamy wzdłuż i wydrążamy. Świetnie w tym celu sprawdzi się łyżka do lodów. Wydrążony farsz można także użyć jako nadzienie po wcześniejszym podsmażeniu z mięsem ale ja tym razem tego nie zrobiłam. Wydrążone cukinie układam na blaszce z piekarnika wyłożonej papierem do pieczenia. Teraz można jeszcze posolić i popieprzyć cukinie przed nałożeniem farszu. Kolejny krok to nałożenie farszu i posypanie całości startym parmezanem. Ilość sera wedle uznania:) Cukinie wkładamy do nagrzanego piekarnika ( 180 stopni) i pieczemy do miękkości - około 30-35 minut. Najlepsze są na ciepło ale na zimno smakują także znakomicie. Smacznego!