Mus czekoladowy z aquafaby

Mus czekoladowy z aquafaby

wegański mus czekoladowy

 

 

 Mus czekoladowy z aquafaby

 

 

To niesamowite, że tak naprawdę produkt uboczny powstały po ugotowaniu ciecierzycy może być głównym składnikiem wielu  potraw. Jak to mówią "potrzeba matką wynalazku " więc ktoś ciekawy świata wpadł na ten genialny pomysł by dać aquafabie, czyli wodzie pozostałej po ugotowaniu ciecierzycy drugie życie. Zastosowanie jej otwiera drogę do wielu potraw zwłaszcza alergikom i weganom. 

Ja z racji alergii synka na białko jaja i mleko krowie szukam takich ciekawostek i od razu je testuje. Nie piekłam jeszcze bezy na aquafabie ale wszystko przede mną. Zrobiłam natomiast inny deser i najlepsze jest to, że nikt nie wpadł na to że coś się zmieniło. Mowa tu o musie czekoladowym- tradycyjnie przygotowuję go na śmietance i żółtkach- robię go bardzo rzadko bo śmietanka też jest na "czarnej" liście a ten mus jest taki pyszny! Na szczęście da się obejść bez śmietanki i jest równie smacznie a dużo zdrowszy!
 
Zwykle sama gotuję ciecierzycę i tak też zyskuje potrzebny mi składnik. Do tego deseru natomiast świetnie sprawdzi się tez woda pozostała po odcedzeniu gotowej już ciecierzycy w słoiku. 

 

Przepis na czekoladowy mus z aquafaby 

 

Z podanych proporcji otrzymacie kilka porcji- ich ilość zależy od wielkości użytych pojemniczków.

 

 Składniki:

 

- 1,5 szklanki aquafaby,

- 150 gram gorzkiej czekolady,

- szczypta soli,

-owoce do dekoracji,

 

 Przygotowanie:

 

Aquafabę ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę. Najlepiej robić to w szklanym naczyniu.

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Gdy stanie się płynna zdejmujemy ją z ognia do wystudzenia. 

Czekoladę wlewamy do pianki z aquafaby bardzo powoli, całość delikatnie mieszamy łyżką.

Gdy składniki się połączą przekładamy czekoladowy mus do przygotowanych pojemniczków, wkładamy do lodówki by stężał. Trwa to minimum godzinę. 

Ja udekorowałam mój mus czekoladowy domowymi bezikami i kawałkami pomarańczy. Smacznego!

 
wegański deser


 



Domowe bułki orkiszowe

Domowe bułki orkiszowe

domowe pieczywo
 

 

Domowe bułki orkiszowe

 

Nie wiem jak to się stało ale mam w domu trzech fanów bułek. Moje dzieci nie mają wspomnień ze swobodnym dostępem do sklepowego pieczywa gdyż od małego starałam się proponował im domowe wypieki. Mimo wszystko da się u nich zaobserwować pociąg do buły więc żeby w przyrodzie była równowaga oprócz domowego chleba od czasu do czasu pojawiają się u nas także domowe bułki.

W czasach gdy w sklepach brakowało drożdży piekłam śniadaniowe bułki bez drożdży a gdy stosowaliśmy bardziej restrykcyjną dietę w naszym menu królowały bezglutenowe bułki na mleku kokosowym. Dzisiaj mam dla Was przepis na domowe bułki orkiszowe- mięciutkie i zdrowe. Możecie szybko je przygotować i gdy popołudniem zamarzycie o świeżej bułeczce na kolację to da się zrobić:)


Przepis na domowe bułki orkiszowe

 

Z podanych proporcji otrzymacie około 12 bułeczek. Przechowywane w szczelnie zamkniętym pojemniku utrzymują świeżość przez kilka dni.

 

Składniki:

 

- 40 gram drożdży,

- 300 - 320 ml ciepłej wody,

- 650 gram mąki orkiszowej ( 400 gram jasnej i 250 gram mąki graham),

- 50 ml oliwy,

- 1,5łyżeczki soli,

- 1 łyżeczka cukru trzcinowego,

- czarny sezam lub inne ziarna do posypania

 

Przygotowanie:

Zaczynamy od przygotowania ciasta. W misce mieszamy ze sobą wodę, pokruszone drożdże oraz cukier. Dodajemy przesianą mąkę, oliwę oraz sól. Wszystko razem mieszamy- ciasto powinno łatwo odchodzić od ręki- w razie potrzeby można dosypać mąki gdyby było zbyt lepkie lub wody gdyby okazało się zbyt zbite. 
 
Ciasto na domowe bułki odstawiamy w misce przykrytej ścierką w ciepłe miejsce na 15 minut. 
 
Po wskazanym czasie odrywamy po kawałku ciasta, formujemy okrągłe bułeczki i układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawiamy na kolejne 15 minut ustawiając je przy płycie nagrzewającego się piekarnika. 
 
Tuż przed pieczeniem bułeczki smarujemy wodą/ roztrzepanym żółtkiem lub oliwą i posypujemy ulubionymi ziarnami. Pieczemy 25 minut w temperaturze 180 stopni ( termoobieg). Smacznego! 
 

 
domowe bułki


 

Langosz - drożdżowy placek z ziemniakami

Langosz - drożdżowy placek z ziemniakami


langosz


 Langosz - drożdżowy placek z ziemniakami

 

Może to nie ten węgierski oryginalny langosz ale smakuje wybornie i jest wart polecenia. Dla fanów drożdżowych specjałów i ziemniaków będzie w sam raz.

"Langosz" to danie, które możecie podać na wiele sposobów i tak naprawdę użyte dodatki nadają mu zupełnie innego smaku. Ja wybrałam wersję na słono z sosem czosnkowym i parmezanem a do tego sałatka z pomidorów i czerwonej cebuli, synek chciał obiad na słodko więc na langoszu wylądował domowy dżem. Wszyscy się zajadali i było naprawdę smacznie. 


Przepis na langosza

 

Z podanych proporcji otrzymacie około 8 średnich placków. Najlepiej smakują na ciepło- zaraz po usmażeniu. W przepisie używam mleka roślinnego, możecie zastąpić go zwykłym mlekiem lub wodą.

Składniki:

 

- 500 gram mąki,
- 200 gram ugotowanych ziemniaków,
- 50 gram drożdży,
- 2 łyżeczki cukru,
- 1 łyżeczka soli,
- 350 ml mleka ( u mnie roślinne)
- olej lub oliwa do smażenia oraz 2 łyżki oleju do ciasta,
- ulubione dodatki na wierzch: majonez, sos czosnkowy, ketchup, śmietana, starty ser i co tylko zechcecie,

Przygotowanie:


Ugotowane ziemniaki przeciskamy przez praskę i pozostawiamy do wystygnięcia. Nadadzą się też ziemniaki z poprzedniego dnia. 
Przygotowujemy rozczyn: podgrzewamy 150 ml mleka lub wody. W letnim mleku rozpuszczamy drożdże i cukier. Dodajemy 3 łyżki mąki i całość mieszamy by nie było grudek. Odstawiamy pod przykryciem w ciepłe miejsce na 15 minut.

W misce łączymy ze sobą przesianą mąkę, ziemniaki, sól oraz wyrośnięty rozczyn. Dodajemy 2 łyżki oleju oraz resztę mleka/ wody i całość wyrabiamy aż powstanie sprężyste ciasto, które ładnie odchodzi od rąk. Jeżeli jest zbyt klejące trzeba dodać więcej mąki. Gotowe ciasto odkładamy w misce do ponownego wyrośnięcia. Przykrywamy ściereczkę i czekamy około godzinę.

Z wyrośniętego ciasta odrywamy po kawałku i formujemy placki o grubości ok. 1 cm. Tak uformowane placki smażymy na rozgrzanym tłuszczu- tłuszcz powinien przykrywać dno patelni. Gdy placki się zrumienią przewracamy je na drugą stronę. Gotowe placki odsączamy z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku.
 
Gotowe langosze podajemy z ulubionymi dodatkami.

jak zrobić langosza



Brownie z fasoli

Brownie z fasoli

brownie

 

Brownie z fasoli

 

Na słowo "brownie" chyba większości z nas cieknie ślinka. Bo brownie to coś słodkiego, coś pysznego i mocno czekoladowego. Kto by się mu oparł?!

 

Może części z Was brownie kojarzyć się z kalorycznym deserem ale dzisiaj obalamy mity. Chcę pokazać Wam, że deser może być smaczny i zdrowy. Moje brownie powstanie na bazie fasoli, która nada kremową strukturę i lekkość. 

 

Gotowi na kawałek pożywnego ciacha z warzywnym środkiem? Na bazie mleka roślinnego i oleju kokosowego. Ja jestem na tak i bez obaw podam takie ciasto najmłodszym. Zaczynamy!



Przepis na brownie z fasoli

 

 

Z podanych proporcji otrzymacie ciasto do upieczenia w małej formie lub keksówce.


Składniki: 

 

- 1 puszka fasoli ok. 240 gram,

- 1 banan,

- 2 jajka,

- 50 gram cukru trzcinowego (lub kilka namoczonych daktyli),

- 50 ml oleju kokosowego,

- 50 ml mleka roślinnego,

- 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady,

- 2 łyżki kakao,

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia,

 

Przygotowanie:

 

Zaczynamy od przygotowania składników: fasolę odcedzamy z zalewy, banana myjemy, obieramy i kroimy na mniejsze kawałki. Olej kokosowy podgrzewamy by stał się płynny. 

Fasolę, banana i olej blendujemy do uzyskania gładkiej konsystencji. Dodajemy jajka i dalej blendujemy. Teraz pora na cukier i proszek do pieczenia. Całość mieszamy.

Na koniec dodajemy mleko, kakao oraz pokrojoną na małe kawałeczki  czekoladę. 

Pieczemy przez 25-30 minut w temp 175 stopni do tzw suchego patyczka. 

Studzimy nasze brownie z fasoli przy uchylonych drzwiczkach piekarnika. Uważajcie przy wyciąganiu ciasta z foremki bo jest delikatne. Gdy jakimś cudem zostanie nam choć kawałek brownie to przechowuję go w lodówce. Smacznego!

 

ciasto czekoladowe


 

Ciasto Bounty

Ciasto Bounty

ciasto kokosowe

 

 Ciasto Bounty

 

Uwielbiam kokos...podobnie jak chałwę, pistacje, białą czekoladę i migdały. To moje smaki i gdy mogę to wybieram deser z ich dodatkiem. Rodzinka nie narzeka:)Także wszyscy zadowoleni i smacznie najedzeni.

Dzisiaj padło na kokos...dużo kokosu bo w cieście Bounty go nie brakuje. Delikatny kakaowy biszkopt i masa kokosowa. Całość polana polewą czekoladową- skusicie się? Mi już ślinka cieknie:) 

Ciasto kokosowe Bounty nie powinno przysporzyć Wam problemów...nie martwcie się, że budyń kokosowy będzie dość gęsty- tak ma być. W połączeniu z miękkim masłem stworzy pyszną masę. Ciasto powstaje bardzo szybko...u mnie na drzemce najmłodszej pociechy. Nawet z dwulatką przy boku dacie radę i będzie pysznie.

W spisie składników zobaczycie mąkę orkiszową ale równie dobrze może być pszenna, używam cukru trzcinowego i mleka roślinnego bo to odpowiada naszym standardom żywieniom i potrzebom naszych organizmów. Natomiast mleko krowie i biały cukier też świetnie się sprawdzą.



Przepis na ciasto kokosowe Bounty 

 

Upiekłam ciasto w formie o wymiarach 26 x 31. Moje ciasta nie są bardzo słodkie dlatego jak wolicie bardziej słodko to dodajcie więcej cukru.


Składniki:

 

Biszkopt:

- 4 jajka,

- 120 gram mąki ( u mnie orkiszowa),

- 80- 100 gram cukru trzcinowego,

- 2 łyżeczki kakao,

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia,

-2 łyżki oleju,

 

Warstwa kokosowa:

- 750 ml mleka roślinnego, 

- 150 gram masła,

- 250 gram wiórek kokosowych,

- 40 gram budyniu waniliowego,

- 100 gram białej czekolady,

- 4 łyżki cukru pudru,


 Polewa czekoladowa:

- 100gram gorzkiej czekolady,

- 4 łyżki mleka roślinnego lub śmietanki 30 %,

 

Nasączenie:

- 50 ml letniej, przegotowanej wody, 

- 2 łyżki soku  z cytryny,

-1 łyżeczka cukru,

 

Przygotowanie: 

 

Zaczynamy od przygotowania biszkoptu. Jajka w temperaturze pokojowej myjemy a następnie białka oddzielamy od żółtek. W misce łączymy ze sobą przesianą mąkę, kakao i proszek do pieczenia.

Białka ubijamy na najwyższych obrotach. Gdy już zacznie tworzyć się sztywna piana dodajemy partiami cukier po jednej łyżce. Gdy cukier połączy się z pianą i powstanie szklista masa zmniejszamy obroty miksera i dodajemy po jednym żółtku.

Na sam koniec dodajemy mieszankę mąki, kakao i proszku całość delikatnie mieszamy. Ja odpinam mieszadło z miksera i samą końcówką ręcznie mieszam powstałą masę. Na koniec dodajemy olej i ostatni raz mieszamy. Gotową masę wylewamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia ( ja używam ten silikonowany) pieczemy ok 25 minut w temperaturze 175 stopni ( góra- dół). PO wskazanym czasie wyciągamy biszkopt z piekarnika i studzimy na kratce.

Gdy biszkopt się piecze przygotowujemy warstwę kokosową. 500 ml mleka zagotowujemy w garnku wraz z cukrem. Resztę mleka mieszamy z proszkiem budyniowym. Do gotującego się mleka dodajemy kokos a następnie rozpuszczony proszek budyniowy i połamane kawałki czekolady. Całość mieszamy trzepaczką,żeby się nie przypaliło. Trzymamy na ogniu kilka minut a następnie odstawiamy do wystygnięcia.

Miękkie masło ucieramy z cukrem pudrem na jasną masę. Następnie dodajemy po łyżce budyniu kokosowego. Gdy składniki się połączą masa kokosowa jest gotowa.

Przygotowujemy poncz do nasączenia biszkoptu: do letniej wody wlewamy 2 łyżki soku z cytryny oraz dodajemy łyżeczkę cukru. 

Pozostało już tylko przygotowanie polewy i można składać ciasto. W garnuszku podgrzewamy połamane kawałki czekolady wraz z mlekiem. Mieszamy, żeby się nie przypaliło. Gdyby polewa wyszła zbyt gęsta dodajcie więcej mleka/ śmietanki.

Gdy już wszystkie składniki ciasta są gotowe wystarczy tylko połączyć je ze sobą.

Biszkopt wkładam do czystej foremki, wierzch skrapiam przygotowanym ponczem. Przyda się tutaj silikonowy pędzelek. Na nasączony biszkopt wykładamy masę kokosową a na nią polewę. Wierz dekorujemy wiórkami kokosowymi lub pokruszonymi bezami. Smacznego!


do kawy




 

-

Domowy kisiel

Domowy kisiel

 

 

domowy kisiel

 

 

Domowy kisiel bananowy

 

 

Jak są w domu dzieci ...są też deserki. A jak nie chcecie tak jak ja dawać dzieciom sklepowych gotowców to trzeba trochę pogłówkować i zaproponować zdrową oraz smaczną alternatywę. 

 Mam kilka asów w rękawie i gdy dzieci poproszą o deser robię dla nich domowe batony, owocowe musy czy galaretki albo to co lubi większość dzieci - czyli kisiel. Ale mój kisiel jest bez dodatku cukru a mimo to czuć w nim słodycz, jest równie gęsty co ten z torebki a smakuje o niebo lepiej. Przekonajcie się sami...dzieci to najlepsze jury- jak nie posmakuje to nie zje. Mój domowy kisiel znika do ostatniej kropli- to chyba o czymś świadczy:)

 

Przepis na domowy kisiel 

 

Dzisiaj padło na banany ale spokojnie możecie podmienić owoce i zrobić domowy kisiel o ulubionym przez Was smaku.

 

Składniki:

 

- 400 gram bananów,

- 400 ml wody,

- 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej,

- 2 łyżki miodu,

 

Przygotowanie:

 

Banany myjemy, obieramy ze skórki i kroimy w drobną kosteczkę. Wodę zagotowujemy z bananami - gotujemy około 15 minut. Po tym czasie dodajemy mąkę wymieszaną z niewielką ilością wody. Całość mieszamy rózgą i doprowadzamy do wrzenia. Gdy kisiel zacznie gęstnieć i puszczać "bąbelki" będzie gotowy. Zdejmujemy garnek z ognia, gdy kisiel nieco przestygnie dodajemy miód i całość ponownie mieszamy. Smacznego!

 

 
domowy deser



Dżem z cukini

Dżem z cukini

dżem z cukinii

Dżem z cukinii

 

Ostatnio cukinia opanowała moją kuchnię- co bardzo mnie cieszy bo jestem ogromną fanką tego warzywa. Cukinię uwielbiam za smak, wartości odżywcze i wszechstronność w zastosowaniu. Z cukinii robię zarówno pasztet, leczo, placuszki ale też omlety i ciasta. 

W tym roku cukinia znalazła u mnie kolejne zastosowanie- zrobiłam z niej dżemy! Tak - słodkie i pyszne dżemy z warzywa! Jak widać w kuchni wszystko jest możliwe. Zachęcam Was do przygotowania dżemów z cukinii - nie dość,że otrzymacie naprawdę pyszne przetwory to przemycicie dzieciom warzywa i cenne witaminy. Dla mnie to układ idealny. Zapraszam Was po przepis na dżem z cukinii z nutą mango.


Przepis na dżem z cukinii o smaku mango

 

Będzie prosto, szybko i na temat. Raz dwa i otrzymacie pyszne i zdrowe przetwory. Co do ilości cukru - zostawiam to wedle Waszego uznania. Mi wystarczyło kilka łyżek, inni potrzebują całą szklankę. Próbujcie w trakcie przygotowania i doprawiajcie do smaku.


Składniki:

 

- 3,5 kg cukinii (bez skóry i pestek)

- cukier,

- 5 galaretek o smaku mango,


Przygotowanie:

 

Cukinię myję, obieram ze skórki, wydrążam miękki środek wraz z pestkami. Kroję w kostkę i przekładam do garnka z grubym dnem. Gotuję na średnim ogniu, mieszając od czasu do czasu.

Gdy cukinia zmięknie dodaję cukier - max szklankę -  my mamy inne preferencje co do ilości cukru więc wystarczy nam 3-4 łyżki cukru trzcinowego. Po dodaniu cukru mieszam całość a następnie blenduję. Gdy mus cukiniowy lekko sobie "pyrka" dodaję galaretki o smaku mango- całość dokładnie mieszam. Gorący dżem przekładam do słoiczków a następnie pasteryzuję w piekarniku. Wystarczy 15- 20 minut w temperaturze 120 stopni. Po wskazanym czasie wyciągam gorące słoiki z piekarnika i układam je na drewnianej deseczce wyłożonej ścierką. Pozostawiam do wystygnięcia. 

Konsystencja dżemu będzie zbita. Taki dżem świetnie się rozsmarowuje na naleśnikach czy gofrach. Smacznego!

cukinia



 


Kiszona cukinia

Kiszona cukinia

kiszona cukinia



 Kiszona cukinia

 

 

Od tamtego sezonu naszą spiżarnię opanowały kiszonki. Ratujemy się nimi poza sezonem- zwłaszcza jesienią i zimą kiedy to dostęp do warzyw jest ograniczony. Do tej pory kisiliśmy jedynie ogórki ale słysząc o zdrowotnych właściwościach kiszonek puściłam wodzę fantazji i postanowiłam zamknąć w słoiku jeszcze inne warzywa. 

Jako fanka cukinii musiałam spróbować ją ukisić. Najlepsze w takich przetworach jest to że można robić je w identyczny sposób podmieniając jedynie warzywa, które chcemy przetworzyć. Tak powstały u nas kiszonki z kalafiora oraz pomidorów. W tym roku już chodzi mi po głowie kiszona rzodkiewka i papryka:)

 

 

 Przepis na kiszoną cukinię 

 

 

Najlepiej kisić młode i świeże warzywa. Ma to znaczenie zwłaszcza w przypadku cukinii by uniknąć twardej skórki. Wybierajcie nie za duże okazy i starajcie się wybrać naturalne warzywa- najlepiej z przydomowego ogródka a jak się nie da to z targu od zaprzyjaźnionego rolnika. Poniższy przepis jest na jeden słoik ale wiadomo, że na jednym się nie skończy:)

 

Składniki:

 

- 2 młode cukinie,

- korzeń chrzanu ( ok. 3 cm),

- 2 gałązki kopru,

- 2 ząbki czosnku,

- 1 litr wody,

- 1 łyżka soli,

 

Przygotowanie:

 

Cukinie myjemy i kroimy wzdłuż na słupki. Czosnek i chrzan obieramy i kroimy na mniejsze kawałki. Koper myjemy pod bieżącą wodą. Do wyparzonych słoików wkładamy na dno czosnek oraz chrzan. Ciasno układamy kawałki cukinii obok siebie a na samą górę dajemy koper. 

Teraz pora na przygotowanie zalewy. Zagotowujemy wodę z dodatkiem soli trzymając się proporcji 1 łyżka soli na 1 litr wody. Gorącą zalewę wlewamy do słoika, zakręcamy szczelnie i odkładamy w chłodne miejsce.  Po kilku dniach można już zajadać a zapasy znieść do piwnicy lub spiżarni. Smacznego!

 

Lemon curd

Lemon curd

lemon curd



 Lemon curd



Jak lubicie słodko-kwaśne połączenia to mam coś specjalnie dla Was. Lemon curd to cytrynowo maślany krem, który stanowi idealne uzupełnienie kruchych ciasteczek. Świetnie się sprawdzi jako masa do bezy przełamując jej słodycz i dając ciekawe doznania smakowe.

Przyznam się Wam, że mogłabym zajadać się tym kremem bez żadnych innych dodatków. Delikatny i kremowy bez zbędnej słodyczy - nei za słodki i nie za kwaśny. Ja oczywiście daję minimum cukru ile się da ale można nieco podkręcić słodkość zgodnie z gustami.

My już tak mamy wytrenowane kubki smakowe, że to co słodkie dla nas niekoniecznie takie jest dla innych także dozujcie cukier zgodnie z własnymi preferencjami.


Przepis na lemon curd



Ten pyszny słodko- kwaśny krem cytrynowy to połączenie zaledwie kilku składników. Samo przygotowanie nie powinno przysporzyć Wam najmniejszego problemu a myślę, że chętnie będziecie wracać do tego przepisu.

Składniki:


- 2 średnie jajka,
- 2 cytryny,
- 70 gram cukru- spokojnie możecie zwiększyć do 100 gram
- 70 gram masła w temperaturze pokojowej,

Przygotowanie:

Cytryny przelewam wrzątkiem a następnie osuszam ręcznikiem papierowym. Skórkę ścieram na tarce o małych oczkach a z reszty owocu wyciskam sok. 

Krem powstaje w kąpieli wodnej w tym celu zagotowujemy wodę na dnie w garnku i nakładamy na niego metalową miskę tak by gotująca się woda jej nie dotykała. Do miski przekładamy startą skórkę oraz wyciśnięty sok. Następnie dodajemy cukier i wyparzone jajka. Całość mieszamy trzepaczką. Dodajemy masło pokrojone na mniejsze kawałki.

Całość cały czas podgrzewamy na średnik ogniu i mieszamy trzepaczką tak by powstała masa o konsystencji budyniu. Będzie to trwało około 15 minut. Po tym czasie zdejmujemy garnek z ognia a powstały krem przecieramy przez sitko by uzyskać gładką konsystencję kremu. 

Gotowy krem przekładam do słoiczka i zimny przechowuję w lodówce.

Smacznego!

cytrynowy krem


Chałka maślana z rodzynkami

Chałka maślana z rodzynkami

chałka z rodzynkami


 Chałka maślana z rodzynkami

 

W naszym domu nie jemy codziennie pieczywa- ta zmiana trwa od jakiegoś czasu. Uważam,że nadmiar zbóż nikomu nie służy. Jak już proponuję najbliższym coś z tej kategorii to najczęściej jest to domowy żytni chleb na zakwasie lub orkiszowe bajgle czy proziaki.

Oczywiście istnieją odstępstwa od tej reguły i od czasu do czasu skusimy się na coś innego . Chałka to rodzaj pieczywa, któremu nie potrafimy się oprzeć. Domowa i pachnąca, podawana obowiązkowo z masłem, miodem lub domowym dżemem-zjadamy ją od razu i nie mamy żadnych wyrzutów sumienia. Upieczona w domu jest wyjątkowo smaczna a dzieci za nią przepadają.

Od czasu do czasu piekę chałkę na sobotni wieczór i jak to mówi mój synek robimy sobie wtedy ucztę- wykładamy ulubione dodatki, czasem robimy kakao i smakujemy do woli! 

 

Przepis na chałkę z rodzynkami 

 

Z podanych proporcji otrzymacie 2 średnie chałki- można upiec je bezpośrednio na blaszce piekarnika wyłożonej papierem lub w keksówkach. Ponieważ w przepis jest z użyciem świeżych drożdży to trzeba wcześniej przygotować rozczyn- opisze to wszystko krok po kroku. Jak zwykle używam cukru trzcinowego i mąki orkiszowej. Przepis jest na 0,5 kg mąki,


Składniki:

 

Rozczyn:

- 100ml mleka,

- 30 dkg świeżych drożdży,

- 2 łyżki mąki,

- 1 łyżka cukru, 

Reszta ciasta:

- ok. 0,5 kg mąki orkiszowej lub pszennej,

- 150 ml mleka,

- 80 gram masła,

- 1 jajko,

- żółtko do posmarowania chałki,

- 1/2 łyżeczki soli,

- 5 łyżek cukru,

- 1/3 szklanki rodzynek,

- opcjonalnie: łyżka sezamu do posypania,


Przygotowanie:

 

Zaczynamy od przygotowania rozczynu. W misce mieszamy ze sobą letnie mleko, pokruszone drożdże, 2 łyżki mąki oraz 1 łyżkę cukru. Całość dokładnie mieszamy tak by nie było grudek, przykrywamy ścierką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około pół godziny.

Wyrośnięty rozczyn ( z pianką) dodajemy do reszty składników na chałkę i wyrabiamy ręcznie lub z pomocą miksera do momentu aż ciasto stanie się gładkie. Wyrabiając ręcznie będzie ciasto nie będzie się już nam kleić do ręki a w misie miksera powstanie zwarta kula. Trwa to około 10 minut.

Ciasto ponownie odkładamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce- może to być piekarnik nastawiony na 30 stopni.  Wtedy już po pół godziny ciasto powinno znacznie powiększyć swoją objętość. Odkładając ciasto na blat czekamy na wyrastanie nawet 1,5 h- jest to dobra opcja gdy przygotowujecie ciasto między innymi pracami.

Wyrośnięte ciasto wykładamy na stolnicę i ponownie wyrabiamy. Dodajemy rodzynki obtoczone mące i całość ponownie zagniatamy w kulę. Ciasto dzielimy na dwie równe części a potem każdą z nich na 3 części. Każdą z tych trzech części rozciągamy a następnie rolujemy tak by powstały 3 podobnej długości podłużne kawałki ciasta. Zaplatamy je jak warkocz a następnie przekładamy na wyłożoną papierem blaszkę lub foremkę. Tak samo robimy z drugą połową ciasta. Uplecione chałki ponownie przykrywamy ścierką i odstawiamy ostatni raz do wyrośnięcia na około pół godziny- ja kładę je przy szybie nagrzewającego się piekarnika.

Wyrośnięte chałki smarujemy roztrzepanym żółtkiem i ewentualnie posypujemy sezamem. Pieczemy około 25-30 minut w temperaturze 180 stopni ( góra- dół). Smacznego!


chałka z dżemem



Gwiazda makowa

Gwiazda makowa

gwiazda makowa

 

 Gwiazda makowa

 

Gwiazda makowa "chodziła" mi po głowie już od dawna. Wygląda bardzo efektownie, jest smaczna i mimo, iż wygląda na skomplikowany wypiek łatwo ją wykonać samemu w domu.
 
Domowa masa makowa już od dawna czekała w zamrażalniku na ponowne wykorzystanie i się doczekała:)
 
Z podanych proporcji na ciasto trochę go zostanie...ja zawsze robię kilka rogalików drożdżowych z domowym dżemem dla córeczki, która jest zbyt mała na rozszerzenie diety o mak- a w jej przypadku nie skończyłoby się na jednym kawałku:) 
 
 

Przepis na gwiazdę makową 

 

Moja gwiazda makowa powstała z mąki orkiszowej- możecie ją spokojnie podmienić na pszenną.

 

 Składniki:

 

- 600 gram mąki orkiszowej,
- 200 ml mleka,
- 60 gram świeżych drożdży,
- 80 gram cukru trzcinowego,
- 50 gram masła,
- 4 żółtka,
- 0,5 łyżeczki soli,
 
Dodatkowo:
- masa makowa (ok. 400 gram lub więcej ) 
 

Przygotowanie:

 

Zaczynamy od przygotowania rozczynu. Mąkę przesiewamy do miski. Robimy wgłębienie, do którego wsypujemy pokruszone drożdże oraz łyżkę cukru, wlewamy letnie mleko i delikatnie mieszamy tak by drożdże rozpuściły się w mleku. Przykrywamy miskę bawełnianą ściereczką i odkładamy na 15 minut w ciepłe miejsce.

 

W kolejnym kroku dodajemy resztę cukru, żółtka, roztopione masło oraz sól. Wyrabiamy ciasto za pomocą robota lub ręcznie tak by stanowiło zwartą kulę, która swobodnie odchodzi od ręki czy końcówki robota. Ciasto przekładamy do miski, przykrywamy bawełnianą ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na minimum 30 minut. 

 

Wyrośnięte ciasto wyciągamy z miski i dzielimy na 3 równe części. Każdą z nich chwilę wyrabiamy a następnie rozwałkowujemy. Wycinamy kształt koła- za formę może posłużyć spód tortownicy lub duży talerz.

 

ciasto drożdżowe


Zaczynamy składanie gwiazdy. Na pierwsze ciasto nakładamy połowę masy makowej, przykrywamy drugim ciastem i zlepiamy boki.

 
masa makowa

Na to wykładamy resztę masy makowej i przykrywamy ostatnim ciastem. 

 

drożdżówka z makiem

 

Nacinamy ciasto na 4 równe części.

 

ciasto drożdżowe

 

A następnie każdą ćwiartkę dzielimy na kolejne 4 kawałki i tym sposobem otrzymujemy ich 16.

 

makowiec

 

Teraz w końcu zacznie powstawać coś na kształt gwiazdy. Każdy z tych 16 kawałków skręcamy. Jeden kawałek w prawą stronę a drugi w lewą. Końce sklejamy ze sobą by się nie rozchodziły. 

 

gwiazda makowa

 

Gwiazdę makową smarujemy białkiem, ja posypałam ją dodatkowo płatkami migdałowymi. 

 
ciasto świąteczne

 

Pieczemy około 30 minut w temperaturze 180 stopni ( góra- dół). Już po 20 minutach kontrolujcie stopień zrumienienia bo u mnie trwało to ciut za długo. Smacznego!