Zupa pomidorowa z soczewicą

Zupa pomidorowa z soczewicą


zupa pomidorowa dla niemowlaka

Zupa pomidorowa to klasyk na naszych stołach. Ja pamiętam ją z dzieciństwa podawaną z makaronem lub ryżem i obowiązkowo zabielaną. Było pysznie ale może być pysznie i zdrowo.Ostatnio dużo czytam o zdrowym żywieniu i im więcej się wie tym trudniej coś zignorować. Niektóre moje przepisy musiały więc ulec modyfikacji, podmieniłam co się dało i wyszła pyszna, zdrowa zupa pomidorowa z soczewicą. Wszyscy ją uwielbiają - jest syta i aromatyczna! Oczywiście najlepiej smakuje przygotowana ze świeżych pomidorów. W zimie ratuję się domowym przecierem pomidorowym- w ostateczności mogą być także pomidory z puszki. Zupa powstaje bardzo szybko i równie szybko znika. Idealna także w żywieniu małych dzieci...coś o tym wiem bo takiego maluszka mam na pokładzie- zajada się zupą pomidorową, aż miło patrzeć. Soczewica czerwona dodaje jej innego, ciekawego smaku a jednocześnie podnosi jej walory zdrowotne.

Jak przygotować zupę pomidorową z soczewicą?


Składniki:

- pół selera,
- 2 marchewki,
- pietruszka,
- cebula,
- 2 ząbki czosnku,
- 6 pomidorów lub ok 200- 300 ml domowego przecieru,
- 1 kostka bulionowa eko,
- ekologiczna przyprawa do rosołu,
- 3 łyżki soczewicy,
- 3 łyżki kaszy jaglanej ( lub ryżu),
- 2 łyżki oliwy,
- sól, pieprz, zioła prowansalskie

Przygotowanie:

Kostkę bulionową i obrane warzywa ( seler, marchew i pietruszkę) zalewam ok 2 litrami wrzątku. Dodaje opłukaną na sicie soczewicę i kaszę jaglaną. Gotuję 15 minut.  W tak zwanym międzyczasie duszę na oliwie cebulę, czosnek i pomidory/ przecier pomidorowy- po ok. 5 minutach blenduję i dodaje do zupy. Przyprawiam solą, pieprzem i duża ilością ziół prowansalskich. Tuż przed podaniem można dodać świeżą bazylię.

Smacznego!
Czekoladowy deser

Czekoladowy deser


mus czekoladowy



Stare powiedzenie brzmi " przez żołądek do serca" i trochę racji w nim jest. Szczerze przyznam,że miałam problem z prezentem z okazji Walentynek i pomyślałam,że zadziałam niestandardowo. Mój słodki prezent to delikatny mus czekoladowy. Smaczny i lekki- zadowoli każdego konesera łakoci! Ten szybki czekoladowy deser bez pieczenia jest idealny do sprezentowania nie tylko z okazji Walentynek, ale bez okazji też:) Urzekł także mojego synka, który swoją drogą jest także moim "małym Walentym". Jeżeli nie preferujecie czekolady to  znajdziecie u mnie na pewno coś innego co można szybko przygotować i sprawić komuś słodką niespodziankę.


Jak przygotować prosty czekoladowy deser?

Deser czekoladowy powstaje bardzo szybko- wymaga jedynie dłuższego schłodzenia w lodówce. Ja podaję go z wiśniami w syropie i tym razem zaserwowałam deser w kieliszkach do martini- w końcu prezencja też się przecież liczy! Z poniższych składników można przygotować 4 mniejsze porcje lub dwie większe. 

Składniki:


- 100 gram czekolady ( z dużą zawartością kakao)
- 200 gram śmietany 30%,
- 2 łyżki masła,
- 2-3 łyżki likieru np. Amaretto ( w wersji dla dorosłych)
- 2 żółtka,
- 2 łyżeczki cukru,

Przygotowanie:

W garnku rozpuszczamy połamaną na mniejsze kawałki czekoladę. Dodajemy masło i mieszamy do uzyskania płynnej konsystencji. Robimy to małym ogniu. Gdy czekolada i masło się rozpuszczą zdejmujemy garnek z ognia i dodajemy likier. Całość dokładnie mieszamy.
Żółtka ucieramy blenderem z cukrem. Schłodzoną śmietanę ubijamy na sztywno. Do śmietany dodajemy żółtka i schłodzoną masę czekoladową. Delikatnie mieszamy i przekładamy do kieliszków. Wstawiamy do lodówki na ok 2 h. Dekorujemy wiśniami i rozkoszujemy się pysznym deserem. 

łyżeczka do latte i mus czekoladowy

Smacznego!



Zajęcia kreatywne dla dzieci

Zajęcia kreatywne dla dzieci


zajęcia kreatywne

Z racji zawodu ale też osobistych preferencji bardzo lubię szeroko pojęta działalność twórczą. Więc nie ma się co dziwić, że zarażam tym swoje dziecko:) Dzieci zazwyczaj bardzo lubią różne prace plastyczne – tak jest też i u nas. Uważam,że to dziecko powinno ostatecznie zadecydować czy ma ochotę bawić się w taki a nie inny sposób. Rolą rodzica jest zachęcanie i podpowiadanie. Narzucając mu cały czas swoje pomysły ograniczamy jego kreatywność.  Sami też jesteśmy wzorem, które dziecko naśladuje. Widząc nas robiących dane rzeczy prawdopodobnie samo zechce je wykonywać. Poniżej prezentuję kilka zabaw dla dzieci w domu. Wszystkie opisane tutaj zajęcia są częstym wyborem mojego dwulatka a rekwizyty potrzebne do ich przeprowadzenia zanjdą się w każdym domu, w którym mieszka dziecko:)


Jak rozwijać zdolności twórcze u małego dziecka?


To czym tym razem chcę się z Wami podzielić to różne pomysły na prace plastyczne i zabawy twórcze. Są one bardzo istotne w rozwoju małego dziecka i niosą mnóstwo benefitów. Takie zabawy rozwijają kreatywność, pobudzają wyobraźnię, ćwiczą małe rączki i przygotowują je tym samym do innych skomplikowanych czynności w przyszłości- takich jak chociażby nauka pisania, rysowania, wiązania butów czy zapinania guzików.
Ostatnio królują u nas farby. Dlatego też większość moich propozycji będzie dotyczyć właśnie farb. Malujemy na różne sposoby i z wykorzystaniem różnych gadżetów:) Syn uczy  się przy tym kolorów i świetnie się bawi. To o czym jeszcze nie wspomniałam a jest ogromnym walorem w tego typu zabawach to czas spędzony z dzieckiem i więź która się wzmacnia i rozwija.

Jak kreatywne zabawy dla dwulatka i nie tylko? - kilka podpowiedzi poniżej.


   Kredki-  grube i świecowe to moim zdaniem najłatwiejsze narzędzie do malowania dla dwulatka. Trochę mi zeszło zanim wybrałam pierwsze kredki dla mojego dziecka. To na co należy zwrócić uwagę to to, by były przeznaczone dla małych dzieci i były łatwo zmywalne. Muszą być odpowiednio grube i kolorowe, by zachęcać i motywować do malowania. By zabawa kredkami nie była zbyt frustrująca dla dziecka i rodzica radzę wydzielić duży kawałek papieru i przymocować go taśmą do stołu lub podłogi. My malujemy na podłodze a później takie wielkoformatowe dzieła wieszamy na szafie.


kredki świecowe



v  Kreda-  to ciekawa alternatywa do kredek. Zmienia się tutaj także perspektywa bo dziecko maluje zazwyczaj w pionie. Urządzając pokój mojego synka od razu pomyślałam o tablicy kredowej i był to strzał w dziesiątkę. Myślę, że fajniejsza mogłaby być tylko tablica kredowo-magnetyczna. Kupując kredę zwróćcie uwagę by była przeznaczona dla dzieci i niepyląca. Odpowiednio gruba i obowiązkowo w różnych, ciekawych kolorach!
mały chłopiec maluje kredą

    Malowanie palcami- od tego zaczęła się przygoda mojego synka z farbami. Jest to duże przeżycie dla dziecka.  Malując palcami dziecko doświadcza wielozmysłowo- widzi piękne kolory, czuje mazistą, wilgotną konsystencję o określonej temperaturze, czuje jej zapach. Poprzez spontaniczne ruchy miesza kolory i tworzy niepowtarzalne w swoim rodzaju dzieło! Pewnie na samym paluszku się nie skończy -dziecku tak się spodoba, że prędzej czy  później zamoczy całą rączkę w farbie. Taka odbita na papierze rączka to pomysł na prezent i  piękna pamiątka. Myślę, że z wyborem farb nie będziecie mieć dużego problemu. Ważne by były dedykowane dla dzieci, przeznaczone do malowania palcami bo wtedy będą miały gęściejszą konsystencję i miały wyraźne , bogate kolory.

malowanie palcami

   Malowanie pędzelkiem- po pierwszych doświadczeniach z farbami pędzelki będą czymś nowym i ciekawym. Dobrze gdy do wyboru jest kilka pędzelków różniących się między sobą. U nas są cienkie i grube, wąskie i szerokie, ze spiczastym czubkiem i kwadratowym zakończeniem. Dziecko może wówczas wybrać jakim pędzelkiem chce malować. Radzę -przynajmniej na początku samemu nakładać farbę dziecku na pędzelek. Dziecko wybiera  kolor i  moczy pędzelek w wodzie po skończonej pracy.

farby i pędzelek



    Malowanie gąbkami- żeby nie było nudno, a do farb dzieci często wracają tym razem malujemy gąbkami.  Tniemy zwykłą gąbkę do mycia naczyń na kilka części, a dziecko zanurza je w niewielkiej  ilości farby i odciska na papierze.  To świetna zabawa dla małych rączek i nie powinna przysporzyć większych trudności.
farby dla dzieci


   Malowanie pieczątkami- jak już się znudzą tradycyjne sposoby malowania farbami zachęcam do zrobienia z ziemniaków pieczątek. Tniemy ziemniaka na pół ( można go obrać lub po prostu umyć) i wycinamy ciekawe kształty. Ja wycięłam figury geometryczne bo wiem, że mój syn je lubi i rozpoznaje. To podwójna radość dla dziecka. Nie dość, że maluje farbami to jeszcze widzi na kartce ulubione kształty.
malowanie pieczątkami


   Plastelina- a dokładniej ciastolina, bo nie odważyłabym się podać dwulatkowi tradycyjnej plasteliny. Ciastolina jest kolorowa i ładnie pachnie. Poprzez swoją dużą plastyczność w łatwy sposób da się kształtować i łatwo odrywa się od podłoża- co ma duże znaczenie! Podczas zabaw z ciastoliną pracuje cała ręka a czasem nawet dwie naraz. Można lepić z dzieckiem przedmioty codziennego użytku lub coś co ostatnio widziało. Rozwijamy wyobraźnię, bawimy się kolorami, poznajemy różne kształty- same plusy takiej zabawy.

dziecko bawi się ciastoliną

      Przetestowaliśmy każdy z powyższych sposobów- cały czas wracamy do każdego z nich i coś mi się wydaje, że jeszcze długo będą na topie! Miłego odkrywania świata z własnym dzieckiem:) 

       Źródło pierwszego zdjęcia: <a href='https://pl.freepik.com/darmowe-zdjecie/młoda-matka-wraz-z-coreczką-maluje-na-papierze_2529143.htm'>Designed by Prostooleh</a>


Nauka wycinania nożyczkami

Nauka wycinania nożyczkami

 gotowość szkolna




Nożyczki to narzędzie, które bardzo ciekawi dzieci. Może widzą jak my dorośli się nimi posługujemy i też chcą nas naśladować...coś w nich jest, dają przepustkę do czegoś nowego i twórczego. Wycinając można tworzyć nowe rzeczy  ( niszczyć też niestety). Umiejętność posługiwania się nożyczkami to taka namiastka dorosłości w dziecięcym świecie. Zazwyczaj boimy się,że dziecku stanie się krzywda. Myślę jednak ,że praca z nożyczkami pod okiem dorosłego, który wytłumaczy i będzie czuwał może przerodzić się w niezwykłą, twórczą zabawę. Dziecko posiądzie kolejną umiejętność i będzie czerpało radość i satysfakcję z tego co robi. Można spokojnie oswajać dziecko z nożyczkami już od 2,5- 3 lat. Niektóre z zaproponowanych przeze mnie ćwiczeń będą odpowiednie dla nieco starszych dzieci.

Jak nauczyć dziecko wycinać?

Na samym początku należy kupić odpowiednie nożyczki dostosowane do rączki dziecka- z dwoma jednakowymi uchwytami lub jednym większym. Dziecko musi je wypróbować i wybrać, które są dla niego wygodniejsze. Jak już mamy zwykłe dziecięce nożyczki możemy zaczynać nową przygodę! Brakuje nam jedynie kartek papieru i kosza na śmieci,by wyrzucać od razu niepotrzebne ścinki i uczyć dziecko porządku:) Praca z nożyczkami może być tylko wstępem do innej działalności twórczej. Wycięte wzory lub kształty można pokolorować i stworzyć z nich nowe dzieło, które nada pracy dziecka większy sens.

A więc do dzieła...tzn. do nożyczek!

Nauka dziecka posługiwania się nożyczkami może wyglądać następująco:
  • wspominamy o bezpiecznym użytkowaniu nożyczek- praca z nożyczkami powinna odbywać się przy stoliku, nie chodzimy z nożyczkami. Pokazujemy dziecku jak powinno trzymać nożyczki- ważne jest tutaj, by ręka była rozluźniona. Pamiętajcie wszystko przychodzi z czasem a praktyka czyni mistrza!

  • tniemy powietrze-gdy dziecko już wie jak trzymać nożyczki swoją przygodę może zacząć od "cięcia powietrza" ćwicząc w ten sposób otwieranie i zamykanie nożyczek na "bezpiecznym" materiale,

  • cięcie papieru-  w miarę opanowania chwytu nożyczek i techniki cięcia przechodzimy do dzieła. Zaczynamy od obcinania rogów kartki- jest to proste ćwiczenia bo dzieci tną jak chcą na dowolną szerokość i pod dowolnym kątem,

szablony do wycinania

Tniemy po linii. Przygotowujemy arkusz pracy poprzez narysowanie linii prostych w odległości mniej więcej 3 cm od siebie. Zadaniem dziecka jest ciąć po narysowanych liniach. Jeżeli dziecko nie będzie cięło do końca powstanie spódniczka- gwarantuje Wam spodoba się dzieciakom. Samo nazwanie tego co powstanie dodatkowo zmotywuje je do pracy.
szablony do wycinania

Tniemy linie łamane- wystarczy,że powiedziałam,że to zęby rekina a już praca była ciekawsza. Później powstałe "zęby" można pomalować i stworzyć z ich udziałem nową pracę.
szablony do wycinania
Tniemy linie faliste- przyszła pora na węża, a jak robi wąż ? ssss....więc syczymy i wycinamy. Takie 2 w 1- logopedia nożycowa:)
jak nauczyć dziecko wycinać

Tniemy proste i duże figury geometryczne- przy okazji je sobie nazywamy. Ważne by figury były duże. Zaczynamy od kwadratu i prostokąta a następnie trójkąt i koło- które wydaje mi się najtrudniejsze.
szablony do wycinania

To tyle  temacie. Myślę,że powtarzając te ćwiczenia wasze dziecko szybko pokocha nożyczki i świetnie opanuje umiejętność posługiwania się nimi. To bardzo dobre ćwiczenia motoryki małej, które w przyszłości zaprocentują lepszym opanowaniem umiejętności pisania i osiągnięciem gotowości szkolnej. Poniżej prezentuje moje pomoce dydaktyczne, czyli wycinanki dla dzieci.
szablony do wycinania
jak nauczyć dziecko wycinaćszablony do wycinania
jak nauczyć dziecko wycinać


Wiszący organizer

Wiszący organizer


ręcznie robione akcesoria

Wiszący organizer to taki gadżet, który zajmuje niewiele miejsca a może mieć wiele przeznaczeń. W pokoju dziecka pomieści zabawki, w korytarzu może być przeznaczony na listy, klucze i szaliki a u nas wisi w łazience i jest przeznaczony na akcesoria do pielęgnacji dziecka: pieluchy, chusteczki itp. Chciałam zrobić porządek z pieluszkami w łazience i długo szukałam gotowego organizera w internecie. Jednak żaden nie odpowiadał do końca moim potrzebom więc musiałam go uszyć sobie sama:) Taki samodzielnie wykonany gadżet ma kilka zalet: jest zrobiony na wymiar, który idealnie odpowiada naszym potrzebom, możemy dobrać  kolory do pomieszczenia, w którym będzie się znajdował i jest niepowtarzalny bo drugiego takiego nie ma!
Tak się okazało,że potrzebne materiały miałam pod ręką więc wykrój powstał w 10 minut. Miałam obraz tego co che zrobić w głowie ale zwykle to „w praniu wychodzi” jak będzie wersja ostateczna.
Organizer jest wykonany z kolorowych materiałów, dokładnie to z dwóch warstw,żeby był sztywniejszy. Na górze i dole zrobiłam tunele na kijki bambusowe- poza ozdobą i nadaniem naturalnego charakteru mają one pomóc zachować kształt organizera. Do jednego z nich przymocowałam sznurek, na którym powiesiłam organizer na ścianie.


Jak samodzielnie uszyć organizer handmade ?


Do uszycia organizera potrzebujemy:
- materiał na „tył” – dwa prostokąty o wymiarach ok.  35 x 82 cm,
- materiał na kieszenie- sześć prostokątów o wymiarach ok. 32 x 25 cm,
- materiał na tunele: sześć prostokątów o wymiarach ok. 10 x 6 cm,
- kijek bambusowy o średnicy 1 cm, dwa odcinki o długości 32 cm,
- maszynę do szycia,
- nici dobrane kolorystycznie do materiału,
- szpilki,
- zmywalny pisak lub kreda krawiecka do obrysowania kształtu na materiale,
- nożyczki,
- metr krawiecki,
- trochę wolnego czasu i chęci!

*Gotowy organizer ma wymiary:ok. 30 x 80 cm.

A teraz krok po kroku jak uszyć wiszący organizer?


Docinamy materiał pod wymiar.

Materiał, który wcześniej został poddany dekatyzacji tniemy na dany wymiar. U mnie tył i przód organizera wykonany jest z innych materiałów, podobnie jak kieszenie ale to już moja inwencja twórcza. Wszędzie może być ten sam materiał – ale nie musi! Jak widać po podanych przeze mnie wymiarach wykrój ma dodatkowy zapas na szwy jest to zazwyczaj 1-2 cm. 
orgaznizer tekstylny

Szycie kieszeni.

Ja zaczęłam od przygotowania materiałów na kieszenie. Gotowe wykroje składamy  prawymi stronami do siebie, mocujemy szpilkami  i szyjemy maszyną do szycia. Zostawiamy otwór szerokości 5-6 cm, dzięki któremu można będzie wywrócić materiał na prawą stronę- tak też robimy a powstały otwór zszywamy ściegiem krytym. Wszystkie czynności powtarzamy tyle razy ile mamy kieszeni-czyli trzy! Gotowe kieszenie można przeprasować . Gotowe kieszenie mocujemy do przodu naszego organizera. Należy dobrze rozplanować ich położenie by odległości między kieszeniami były podobne. Mocujemy kieszenie szpilkami i przyszywamy za pomocą maszyny. Ja użyłam tutaj białej nitki, która idealnie pasowała do materiału,z którego wykonałam kieszenie. 
materiałowe kieszenie


Przygotowanie tuneli i zszycie całości.
Tunele powstają bardzo prosto- wystarczy zszyć ze sobą materiał na nie przeznaczony wzdłuż dłuższego boku i wykonać tą czynność sześciokrotnie bo tyle tuneli potrzebujemy J Tak powstały tunel składamy na pół i mocujemy między dwa duże prostokąty będące plecami naszego organizera. Trzeba dobrze rozplanować odległości między tunelami by były jednakowe. Po jednym tunelu na początku i na końcu oraz jeden na środku krótszego boku. Tak mocujemy tunele na górze i na dole organizera. Tunele mocujemy pomiędzy dwa największe kawałki materiału złożone do siebie prawymi stronami. Gdy już tunele są przymocowane spinamy ze sobą boki materiału i szyjemy. Tutaj podobnie jak przy kieszeniach zostawiamy otwór na wywinięcie materiału a następnie zszywamy go ściegiem krytym.
diy
Wykończenie.
To mój ulubiony etap. Już widać efekty naszej pracy. Zszyty organizer można wyprasować by lepiej się prezentował. W tunele wprowadzamy kijki bambusowe. Mocujemy sznurek i wieszamy na samoprzylepnym haczyku. Gotowe!
organizer dziecięcy